typologia naszych teściowych:)

    • sola255 Re: typologia naszych teściowych:) 24.04.09, 20:24
      Dla odmiany duzo bym dala zeby przeczytac kiedys tam za x lat co o Was napisza synowe
      tesciowasmile
    • daga_1 Tabakierko2, po co rzucać takie hasła i tak 24.04.09, 20:32
      prawie wszystkie będą wieszać psy na swoich teściowach a wychwalać swoich
      rodziców no i użalać się nad sobą. Dziwię się tylko, że nie szukały sobie
      chłopów sierot z domów dziecka.
    • wojgall Jaka teściowa jest nagorsza dla zięcia?? 24.04.09, 20:40
      Cześć.
      A jaka waszym zdaniem jest nagorsza teściowa dla zięcia??
    • lidia341 Re: typologia naszych teściowych:) 24.04.09, 20:45
      Moja teściowa też taka jest. Mało wydaje na siebie, wiecej dla
      innych - wnukówsmile
      • schiraz Re: typologia naszych teściowych:) 24.04.09, 21:23
        No proszę jak z pierwszej strony gazety od razu zaroiło się oszołomów w wątkusmile
        Niektóre nicki takie "mundre" a widzę je tu pierwszy raz. Moja teściowa to
        kobieta bardzo wierząca (ja i mąż nie) gorliwa katoliczka, wiem, że ma żal, że
        nie mamy ślubu kościelnego, że mała nie ochrzczona, no trudno z tym musi żyć.
        Generalnie życzliwa nam, wiem, że kocha moje dzieci, ale nie okazuje tego. Miała
        ciężkie życie, bardzo trudne, za to ją podziwiam bo nigdy nie było to jej kartą
        przetargową (na zasadzie: "ja miałam ciężki los, co wy wiecie o życiu") Zawsze
        stoi po stronie swojego Syna, nawet kiedy wie, że nie powinna, a wie, bo widzę
        to po jej miniesmile Ale pewnie i ja zawsze będę bronić mojego Syna, taka matczyna
        "sprawiedliwość". Jedynie drażni mnie coniedzielne pytanie: "A na mszy świętej
        już byliście?" ale z tym już pewnie będę musiała żyćsmile
    • theorema Re: typologia naszych teściowych:)ja wymiękłam 24.04.09, 22:16
      Miałam chłopaka, z którym byliśmy długo, jakieś plany rodzinne się nawet pojawiały, ale im bardziej poznawałam jego Mamę, z którą jest bardzo związany, tym bardziej wiedziałam, że nie dam rady wytrwać w t6m związku. Jego mama:praca - 3 etaty, obsprawianie synów, męża, dawniej jeszcze obłożnie chorej teściowej, obiadki, prasowanie, pedantka, sama tez zadbana. No, cóż może niektórzy nie muszą spać, wystarcza im samozadowolenie z siebie i swojej perfekcji, bo nawet nikt na co dzień raczej tego nie oczekiwał, ale i nie chwalił, czy doceniał. Ja miałam być jej klonem, wielokrotnie kłóciliśmy się z chłopakiem o priorytety - co ważniejsze - wszystko pomyte, odstawione na miejsce, czy spontaniczny seks i filmik, a zmyje się jutro. Nie muszę dodawać, dla niego prawidłowa była tylko wersja pierwsza. A ja uwielbiam spać, bałaganu nie widzę, chyba, że czas szukania czegoś w domu przekroczy pół godziny...smileNo i cóż, rozstaliśmy się, dobrze, że przed ślubem mnie olśniło, szkoda, to bardzo wartościowy chłopak, ale ta jego mamunia i sposób, w jaki jej synek ma zainfekowaną przez jej wizję kobiecości główkę - odstraszy każdą, która nie jest jej klonem. Jedyna nadzieja, że on , wyjechawszy daleko odczaruje trochę swój ideał kobiety, bo inaczej - jak mu kiedyś powiedziałam - wystarczy, że się ożeni ze zmywarką do naczyń...
    • joanna_can Z pozycji rozwodki: 24.04.09, 23:00
      Doloze sie, a co tam.

      Moja (byla) tesciowa nigdy nie moglaby byc moim kumplem. Nigdy nie
      moglabym mieszkac blisko niej (i nigdy nie mieszkalam blizej, niz
      kilkaset kilometrow). Bardzo energiczna, z duzym sercem, niezwykle
      gadatliwa, niespecjalnie zlosliwa. Okazywalysmy sobie zawsze
      szacunek i respekt.

      Z mezem rozstalam sie wiele lat temu, z tesciowa (mimo kilku tysiecy
      kilometrow roznicy) utrzymuje nadal kontakty. Zwracam sie do niej
      przez "mamo", troche bezosobowo ale czasem bardzo bezposrednio.

      Dziewczyna/partnerka/prawie zona mojego syna zwraca sie do mnie
      przez "ty" i inaczej sobie tego nie wyobrazam - nie jestem jej
      matka. Jestesmy w przyjazni - respektujemy swa innosc, swoja
      przestrzen zyciowa i mam nadzieje, ze nigdy sie to nie zmieni. Nie
      wyobrazam sobie, zebym sie miala nagle przerodzic w jedze.
      • pati.kowalska1 Re: Z pozycji rozwodki: 24.04.09, 23:15
        moja "nieteściowa" (dopiero od września nią będzie) to raczej typ
        MATKI POLKI.
        rodzina, dom i gotowanie to chyba dla niej najważniejsze sprawy. ale
        MATKA POLKA dlatego, że pomimo całej gamy dostępnych produktów na
        rynku ułatwiających życie, ona z nich nie korzysta. bo po co jak
        może coś zrobić sama? takie podjście...
        no i oszczędna aż do bólu - zawsze odkładają, oszczędzają (swoja
        drogą nie wiem jakim cudem udaje im się odłożyć aż tyle) i zwsze
        wszystko kosztuje tyyyyle "pieniążków".

        a poza tym to cud malina kobitkasmile bardzo ją lubięsmile
    • blue_ula Re: typologia naszych teściowych:) 25.04.09, 00:26
      większość piszących na tym forum pań zieje jadem na temat swoich teściowych.
      Zastanawia mnie czemu panie te powychodziły za mąż. Wszak mężowie wychowani przez te wredne mamusie przejęli wiele ich negatywnych cech.
      Może należałoby wziąć rozwód: od męża i od teściowej.
    • anna_sla Re: typologia naszych teściowych:) 25.04.09, 06:45
      tabakierka2 napisała:

      > moja to MATKA POLKA - matka 4 dzieci, babcia 5 wnuków, opiekuńcza,
      > kochająca dzieci wszelkie ( własne i cudze)...
      > bardziej myśli o dzieciach niż o sobie ( co widać po jej wygladzie
      > czasem:/)
      > niestety nie ma zbyt dobrego gustu jeśli mowa o ubraniu/wystroju
      > wnętrz, ale serce ma wielkie.
      >
      > A Wasze?

      Moja podobna, różnice w kochaniu ma wink nie kocha wszystkich dzieci, tylko i
      wyłącznie swoje, wpatrzona jak w obrazek może być tylko w jedno dziecko z
      każdego pokolenia (i tak faworyzuje mojego męża i moją córkę, reszta to chyba
      dodatki). Obce jak już musi przytulić robi to z podniesioną głową obróconą lekko
      w bok i na siłę wink a synowe to samo zło, począwszy od tego, że zabierają jej synów.
    • przylga Re: typologia naszych teściowych:) 25.04.09, 07:02
      He he a moja tesciowa to zloto. Tylko pedalow , tych nowomodnych nie
      lubi, ale ja na szczescie w bicepsie mam 50 cm , wiec nie
      podchodzesmilesmilesmile
    • gadolinn Re: typologia naszych teściowych:) 25.04.09, 08:54
      moja to pojebana do cna swiatajebliwosc majaca w pogardzie wszystko
      i wszystkich.
      • socka2 Re: typologia naszych teściowych:) 25.04.09, 09:22
        moja to matka-neapolitanka smile jej ulubione miejsce to kuchnia,
        uwielbia gotowac i obdarowywac jedzeniem innych. Nie jest zla
        kobieta, czasami z wlasnej niewiedzy cos pierd...nie bez sensu.
        Oddala sie cala 4 dzieci (mlodo zostala wdowa), na glowie stawala,
        zeby wszystko mieli, chociaz dzieci nie potrafia tego docenic (chyba
        tylko ja i zona drugiego syna). Szkoda mi jej, bo widze, jak ja
        dzieci traktuja, czesto wydre paszcze na meza, jak widze, jak sie
        zachowuje. Jak tylko ma troche kasy, to obdarowuja nia wszystkich.
        Wnuki kocha, ale bawic sie z nimi nie potrafi (daje kase).
        Nie mowie do niej mamo, bo nie jest nia. Zwracam sie bezosobowo.
        • guderianka Re: typologia naszych teściowych:) 25.04.09, 10:02
          Nauczycielka -gadatliwa, z poczuciem humoru, czująca się najlepiej
          gdy otacza ją wianuszek wielbiących osób, miła gdy robi się to czego
          ona wymaga, jak oset gdy ktoś się stawia i ma swoje zdanie. Zza
          asertywność stawia do kąta, daje kary i obraża się uważając za cios
          fakt, że ktoś robi inaczej niż ona chce
        • calusek70 Re: typologia naszych teściowych:) 25.04.09, 10:10
          Najmądrzejsza, najpracowitsza, naj, naj, naj - takie ma mniemanie o
          sobie (zupełnie niesłusznie bo nic w życiu znaczącego nie
          osiagnęła). Każde zdanie zaczyna o słowa JA. Egocentryczka
          skoncentrowana na sobie i swoim synku (mym mężu). Gęba jej się nie
          zamyka co powinniśmy, a czego nie, co jeść jak jeść etc. Wścibska
          tupeciara.Brak gustu.Koszmar ze złych snów.
          • guderianka calusek 25.04.09, 10:11
            Albo jesteś moim alter-ego albo mamy tę samą T hihi wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja