matysiaczek.0
23.04.09, 14:42
starsza ma koleżankę Księ. Kasia ma mamę Ewę. Starsza bardzo chce Kasię zaprosić do siebie na sobotę, albo niedzielę (którąś tam, kiedyś), albo wprosić się do Kasi, ale Ewa nie kwapi się do tego. Czy nie chce się jej przyprowadzać, czy nie chce się jej przyjmować u siebie mojej starszej, nie wiem..? Ja bym nie napraszała się i odpuściła spotkanie, ale starsza muli mnie ciągle kiedy w końcu pobawią się u którejś w domu. No mówię, ze p. Ewa nie ma czasu, albo wyjechali gdzieś, ale ona dalej swoje. Chcę to zakończyć, ale co powiedzieć? Że nie spotkają się, bo co? Bo Ewa nie chce za bardzo?
Mówię że w sobotę nie, a starsza mówi, to za tydzień..i tak w kółko wymyślam nowe wykręty. Potrzebny mi jeden wykręt, żebym już dalej nie musiała..kumacie?