czy jestem ze mną coś nie tak??

24.04.09, 13:16
Córka chodzi do przedszkola. Rano ja ubieram w czyściutkie ubrania. Kremuje
jej buziulkę i rączki., ładnie jej czesze włosy.
Jak ją odbieram jest cała umorusana, fąfle zaschnięte na policzkach (efekt
wycierania ręką), każdy kucyk w inna stronę, ręce spierzchniete od grzebania w
piachu, koszulki powyciagane ze spodni.
No denerwuje mnie to strasznie. Chociaz wiem, że to nie moja wina, ze moje
dziecko tak wyglada, bo byław przedszkolu przeciez , a nie ze mna.
Ale jakoś mi tak głupio przed wychowawczyniami, ze ona taka brudna. czuje się
jakbym nie dbała o własne dziecko.

Czy coś ze mną nie halo??
    • czarnataka Re: czy jestem ze mną coś nie tak?? 24.04.09, 13:21
      Ja mam tak samo...
      Strasznie mnie drażni jak przychodzę po mała do przedszkola a ona
      taka brudna, potargana..A to chusteczka nie tak zawiązana (tak, że
      praktycznie mogłoby jej nie być bo nie chroni przed wiatrem)...
      Może nie jest mi głupio przed wychowaczyniami ale mnie to drażni.
      Pamiętam jak młoda była pierwszy rok w przedszkolu to miała taką
      panią wychowaczynię, że ona dziewczynki czesała jak były utargane,
      myła buźki...Strasznie ją lubiłamtongue_out
      • asiaiwona_1 Re: czy jestem ze mną coś nie tak?? 24.04.09, 13:23
        czarnataka napisała:

        > Pamiętam jak młoda była pierwszy rok w przedszkolu to miała taką
        > panią wychowaczynię, że ona dziewczynki czesała jak były utargane,
        > myła buźki...Strasznie ją lubiłamtongue_out

        A tak z ręką na sercu - wolałabyś panią przedszkolankę która co
        chwilę poprawia chusteczkę i kiteczkę czy taką co się w piachu i na
        zjeżdżalni z tobą pobawi
        • czarnataka Re: czy jestem ze mną coś nie tak?? 24.04.09, 13:30
          Ona właśnie taka byłasmile

          Bawiła się z dziećmi na dworze.Nie napisałam, że młoda miała czyste
          ciuchytongue_out

          Babeczka przed samym przyjściem rodzica doprowadzała dziecko w miare
          do porządkusmile
          • asiaiwona_1 Re: czy jestem ze mną coś nie tak?? 24.04.09, 13:33
            czarnataka napisała:

            > Ona właśnie taka byłasmile
            >
            > Bawiła się z dziećmi na dworze.Nie napisałam, że młoda miała
            czyste
            > ciuchytongue_out
            >
            > Babeczka przed samym przyjściem rodzica doprowadzała dziecko w
            miare
            > do porządkusmile

            A, to już ideał nauczycielki. ALe chyba niewiele takich, więc ja
            wolę, żeby moje dziecko się dobrze wybawiło w przedszolu niż by pani
            co chwilę ją wołała, a to żeby chusteczkę poprawić, a to żeby włoski
            przyczesać...
            • czarnataka Re: czy jestem ze mną coś nie tak?? 24.04.09, 13:35
              Pewnie, że taksmile
              • tomelanka Re: czy jestem ze mną coś nie tak?? 24.04.09, 16:54
                zawsze doprowadzalam do porzadku, zaraz po zabawie/jedzeniu, w miare potrzeby,
                nie wyobrazam sobie zeby dziecko chodzilo umorusane, rozczochrane jak nieboskie
                stworzenie, chociaz nie jest moje tongue_out jak pani ma choc troche dobrze w glowie, to
                sie domysli wink i nie mowcie ze zeby cala grupe doprowadzic do porzadku to trwa
                wieki, bo to nieprawda, zreszta wystarczy po wierzchu big_grin
    • asiaiwona_1 Re: czy jestem ze mną coś nie tak?? 24.04.09, 13:21
      zdecydowanie coś z tobą nie halo. Taki wygląd dziecka oznacza, że się
      superzajebiście bawiło w przedszkolu. Przecież pani widzą, żę
      przyprowadzasz dziecko czyste, umyte i ubrane, więc nie rozumiem
      twojego problemu
      • tabakierka2 brudne dziecko zncazy szczęśliwe:) 24.04.09, 13:23
        więc spokosmile fajnie się bawiła i tylewink
        • krolowazla Re: brudne dziecko zncazy szczęśliwe:) 24.04.09, 13:36
          No własnie dziewczyny, ja sama odkąd pamiętam mówiła, z edziecko szczęśliwe, to
          takie , które może się umazac i matka nie biega za nim i go nie myje co chwila.

          No ale mimo wszystko źle się z tym czuję.
          Tym bardziej, że ja wogóle wiecznie mam problem z przedszkolem, bo taka wyrodna
          matka jestem, że moje dziecko np. w wigilie lub w sylwester potrafi być samo w
          przedszkolu. I się dyrektorka dziwi, z ejak to nie ma Pani z kim córki
          zostawić?? Więc ja cały czas czuje się tak jakby pod obstrzałem. I się kurcze
          wnerwiam.
      • cafe_tee Re: czy jestem ze mną coś nie tak?? 24.04.09, 13:23
        Dzieci dzielimy na:
        A. czyste
        B. SZCZĘŚLIWE
        smile
        • l.e.a Re: czy jestem ze mną coś nie tak?? 24.04.09, 13:31
          faktycznie coś nie halo uncertain wiadomo,że dziecko szczęsliwe i dobrą
          zabawę ma - wyluzuj!
        • czarnataka Re: czy jestem ze mną coś nie tak?? 24.04.09, 13:32
          Ja też tak uważamsmile Nie robie nic z tego, że mała jest brudna bo
          wiem, że to dziecko, że się bawiła i nie patrzyła czy tu jest piach
          a tam czysta trawka...smile Niech się bawi i brudzi-wypierze się.

          Tyle, że mnie to trochę denerwujetongue_out Bo lubię jak ładnie wyglądatongue_out
    • mathiola Re: czy jestem ze mną coś nie tak?? 24.04.09, 13:36
      Uwielbiam brudne dzieci smile Widok takiej rozczochranej i umorusanej głowy
      wywołuje we mnie uśmiech smile Natomiast widok wykrochmalonej, starannie uczesanej
      dziewusi w białej sukieneczce i z błyszczącymi pantofelkami (czyli: nie ruszaj
      piasku bo się pobrudzisz) wywołuje we mnie skojarzenie, że z jej mamą coś nie tak.
      Dzieci mają się bawić. A jak się bawią to się brudzą.
      • tabakierka2 a jak się bawią 24.04.09, 13:37
        to się uczą i rozwijają. I tak ma byćsmile
        • asiaiwona_1 Re: a jak się bawią 24.04.09, 13:39
          aaa, jedyne co mnie denerwuje w dzieciach i właściwie obrzydza to
          oglutane nosy i gęby. No nie mogę patrzeć na to. I jak jeszcze
          dziecko chąc wytrzeć nos w rękaw rozsmarowuje te gluty po całej
          buzi. A rodzić siedzi 2 metry dalej ni za chu...a nic nie widzi
          tylko się cieszy, że dziecko samo się bawi i nie trzeba z nim w
          piachu siedzieć.
      • zocha16 Re: czy jestem ze mną coś nie tak?? 24.04.09, 13:47
        ja też. Na nieszczęście bardzo, bardzo rzadko odbieram syna z
        przedszkola - robi to mąż - nie raz mówi, że mu czasem wstyd z nim
        iść przez osiedle. A mnie to nie przeszkadza, nigdy nie miałam fobii
        na punkcie wyglądu dziecka (czystości, wykrochmalonej koszuli itp).
        Moja córka 9 lat - sama sobie szykuje ubranie i nieraz wściekam sie
        pod nosem, że ubrała sie jakos tak dziwnie, tylko raz jej
        powiedziałam, że ja z nią nie idę jak się nie przebierze. No i sie
        przebrała, bo bardzo chciała iść na te lody.
        • asiaiwona_1 Re: czy jestem ze mną coś nie tak?? 24.04.09, 13:51
          a to u mnie mąż jest tym, który pozwala córce na jej fanaberie
          ubraniowe. Czyli np jak byłam w szpitalu to córka przyszła do mnie
          ubrana w białe rajstopy, za krótką czerwoną spódnicę (że tyłek jej
          było widać) i bluzkę TYPOWO plażową. Oczywiście standartem jest, że
          zakłada bluzkę z długim rękawem i na to z krótkim lub na ramiączka.
          Kiedyś usłyszała od niani, że kolory ubrać powinny do siebie
          pasować, więc wystroiła się w różową bluzkę, czerwoną spódnicę, z
          czego jedno było w paski jedno w kratkę. No piknie wyglądała smile
          • zocha16 Re: czy jestem ze mną coś nie tak?? 24.04.09, 15:26
            no i takie klimaty najbardziej kocham u mojej córki, a do tego
            skarpetki w jakies ciapy, które juz kompletnie ani kolorystycznie
            ani wizualnie do niczego nie pasują
    • eyes69 Przesadzasz 24.04.09, 13:47
      I tylko tyle. wink
    • graue_zone Re: czy jestem ze mną coś nie tak?? 24.04.09, 13:51
      Ja tam byłam szczęśliwa, że brudna. Znaczy, dobrze się bawiła smile Zresztą u nas
      w przedszkolu panie mówiły, że należy dzieci ubierać tak, aby mogły się brudzić
      - na zajęciach, na placu zabaw.
    • aniuta75 Re: czy jestem ze mną coś nie tak?? 24.04.09, 15:22
      Bo dzieci dzielą się na czyste i szczęśliwe big_grin. Daj spokój i ciesz się, że się
      dzieciak bawić umie. Nie ma nic gorszego od dziecka co stoi z boku, patrzy jak
      inne się bawią bo mama nie pozwala.
    • osa551 Re: czy jestem ze mną coś nie tak?? 24.04.09, 16:26
      > Jak ją odbieram jest cała umorusana, fąfle zaschnięte na policzkach (efekt
      > wycierania ręką), każdy kucyk w inna stronę, ręce spierzchniete od grzebania w
      > piachu, koszulki powyciagane ze spodni.

      No to powinnaś się cieszyć, bo moja córka jeszcze często ma dziury na kolanach,
      mnie to nie przeszkadza, ma w przedszkolu zapasowe ubranie. Jak już wygląda
      naprawdę dramatycznie, to się ją przebiera przed wyjściem do domu.

      > Ale jakoś mi tak głupio przed wychowawczyniami, ze ona taka brudna. czuje się
      > jakbym nie dbała o własne dziecko.

      oszalałaś?????
      • krolowazla Re: czy jestem ze mną coś nie tak?? 24.04.09, 20:03
        osa551 napisała:

        > > Ale jakoś mi tak głupio przed wychowawczyniami, ze ona taka brudna. czuje
        > się
        > > jakbym nie dbała o własne dziecko.
        >
        > oszalałaś?????


        Dzięki dziewczyny. Kurcze chyba naprawde przesadzam. Moje dziecko umie sie
        bawić. Na placu zabaw, biega jak szalone z drabinki, na zjeżdżalnie i jeszcze
        huśtawkę zalicza. I chyba wazne jest to, że rano jest czyściutka big_grin jak ja
        prowadzę do przedszkola.
        • guderianka Re: czy jestem ze mną coś nie tak?? 24.04.09, 20:25
          zdecydowanie tak!smile
    • lidia341 Re: czy jestem ze mną coś nie tak?? 24.04.09, 20:47
      Nie jest z Toba nic złego, bo mój ma 7 i zawsze jest na buzi brudny.
      Widać co jadł przez cały dzień w przedszkolu. Zawsze mu mówię by mył
      buzię. Ale myślę że panie mogłyby czasem dzieciom zwracać uwagę żeby
      poszły sie umyłysmile
    • endi100 Re: czy jestem ze mną coś nie tak?? 24.04.09, 20:57
      O NIE! zachowujesz się jak moja mama!!! Jak ja tego nie cierpiałam i
      nie cierpię do dziś. Brudne dzieci to szczęśliwe dzieci! Ja
      uwielbiam takie brudaski. A w domu jest woda, pralka. Więc niech się
      brudzą ile chcą. Po to maja dzieciństwo!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja