tabakierka2
27.04.09, 07:42
Dla tych niewtajemniczonych podaję linka do mojego postu o szwagrze
i aferze - wciąga jak kryminał albo horror
I kontynuuję wątek

dostaliśmy z mężolkiem zaproszenie na kawkę od ...szwagra właśnie!!!
Dla mnie mega szok!
Biłam się z myslami cały dzień. W końcu stwierdziłam "raz kozie
śmierć" no i pojechaliśmy.
Miesiąc ciszy, zero kontaktu ( przelotem w Święta Wielkanocne), a tu
nagle propozycja kawki. Mężul już Biblię cytował, że tak nie można
być zapartym...że trzeba się pogodzić itde itpe...
Pojechaliśmy. Szwagier się z nami przywitał, wiecie, "cmok-
cmok"...nawet, pomimo swej wrodzonej szorstkości, był całkiem
przyjacielsko nastawiony, choć, wiadomo, atmosfera do d... Ale za to
żona szwagra jak zawsze pokazała klasę

foch przez cały czas
odwiedzin. Wzięła dzieciaka i poszła z nim na spacer! w trakcie
wizyty

no i fajnie, od razu się atmosfera poluźniła

Tak chciałam sie pochwalić i żebyście mnie pochwaliły