SZwagierek kontynuacja:)

27.04.09, 07:42
Dla tych niewtajemniczonych podaję linka do mojego postu o szwagrze
i aferze - wciąga jak kryminał albo horrorsmile

I kontynuuję wąteksmile
dostaliśmy z mężolkiem zaproszenie na kawkę od ...szwagra właśnie!!!
Dla mnie mega szok!
Biłam się z myslami cały dzień. W końcu stwierdziłam "raz kozie
śmierć" no i pojechaliśmy.
Miesiąc ciszy, zero kontaktu ( przelotem w Święta Wielkanocne), a tu
nagle propozycja kawki. Mężul już Biblię cytował, że tak nie można
być zapartym...że trzeba się pogodzić itde itpe...
Pojechaliśmy. Szwagier się z nami przywitał, wiecie, "cmok-
cmok"...nawet, pomimo swej wrodzonej szorstkości, był całkiem
przyjacielsko nastawiony, choć, wiadomo, atmosfera do d... Ale za to
żona szwagra jak zawsze pokazała klasęuncertain foch przez cały czas
odwiedzin. Wzięła dzieciaka i poszła z nim na spacer! w trakcie
wizytybig_grin no i fajnie, od razu się atmosfera poluźniłabig_grin
Tak chciałam sie pochwalić i żebyście mnie pochwaliłysmile
    • tabakierka2 i jeszcze link:D 27.04.09, 07:42
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=88104&w=93134935
      • bernimy dzięki za linka dla niewtajemniczonych 27.04.09, 09:15
        bo se w końcu poczytam i będę w temacie big_grin
        • tabakierka2 Re: dzięki za linka dla niewtajemniczonych 27.04.09, 09:16
          jeszcze na jematce pisałam o tym, ale znaleźć nie mogęsmile
          chyba skumasz z tego linka o co chodzi z grubsza.
          • bernimy Re: dzięki za linka dla niewtajemniczonych 27.04.09, 09:40
            Skumałam, i tak bez emocji starałam sie zrozumieć, to jedna rzecz
            mnie by zabolała, że mężowi bardziej zależało na spokoju psychcznym
            brata (oczywiście wiem, że nie tylko spokoju, ale...) a nie na
            Twoim. Czy naprawdę byłoby mu wszystko jedno to, że nie możesz spać
            po nocach, bo się denerwujesz? Ja Cię w 100% rozumiem, też kredyty
            spędzają mi sen z powiek. W pierwszej kolejnosci mąż musi myśleć o
            SWOJEJ rodzinie, a dopiero potem o dalszej. A w tym przypadku, nie
            pomyślałby o swojej. Ciekawi mnie bardzo, jak to sobie w końcu
            wytłumaczyliście?!
            Nie miej żadnych skrupułów, to nie groszowy kredyt na rok. To już
            poważniejsza sumka, a takie coś to raczej rodzice dzieciom mogą a
            nie brat bratu, gdzie obydwaj mają młode rodziny, małe dzieci itd!
            Trzeba się liczyć z ewentualnym spłaceniem, a chyba nie dalibyście
            rady?! To raczej On nie myślał racjonalnie, tylko emocjonalnie,
            chciał pomóc bratu!
            • tabakierka2 Re: dzięki za linka dla niewtajemniczonych 27.04.09, 09:46
              bernimy napisała:

              > Skumałam, i tak bez emocji starałam sie zrozumieć, to jedna rzecz
              > mnie by zabolała, że mężowi bardziej zależało na spokoju
              psychcznym
              > brata (oczywiście wiem, że nie tylko spokoju, ale...) a nie na
              > Twoim. Czy naprawdę byłoby mu wszystko jedno to, że nie możesz
              spać
              > po nocach, bo się denerwujesz? Ja Cię w 100% rozumiem, też kredyty
              > spędzają mi sen z powiek. W pierwszej kolejnosci mąż musi myśleć o
              > SWOJEJ rodzinie, a dopiero potem o dalszej. A w tym przypadku, nie
              > pomyślałby o swojej. Ciekawi mnie bardzo, jak to sobie w końcu
              > wytłumaczyliście?!
              >

              Ostatecznie się wszystko ładnie wyjasniło. Ja podeszłam do tego
              bardzo emocjonalnie, mąż zareagował na moją emocjonalność nerwami,
              także byliśmy dwa takie kłebki nerwów. Wytłumaczył mi swoje
              podejście ( że wcale nie było mu obojętne że mnie to wszystko bardzo
              niepokoi i że mnie rozumie, tylko ja nie chciałam zrozumieć, że on
              mnie rozumie), ja jemu swoje i jesteśmy w tej kwestii jednomyślni.
              Na dobre nam wyszła ta sytuacja.
              • bernimy Re: dzięki za linka dla niewtajemniczonych 27.04.09, 09:52
                No i super! Czasem potrzebne są takie zawieruchy, aby lepiej się
                poznać i zrozumieć big_grin
                • tabakierka2 Re: dzięki za linka dla niewtajemniczonych 27.04.09, 09:54
                  dokładnie jak piszesz.
                  I dodatkowo mężolek wczoraj powiedział, że jest ze mnie bardzo
                  dumny, że się przełamałam i że pokazałam klasę i że nie odrzuciłam
                  ręki, którą szwagier tym zaproszeniem wyciagnął do zgody...Oj, jak
                  mi miłosmile
                  Może i ze szwagrem się polepszą stosunki? nie wiem tylko czy z żoną
                  szwagratongue_out
                  • bernimy Re: dzięki za linka dla niewtajemniczonych 27.04.09, 10:44
                    Żonę szwagra to możesz mieć w głębokim ... poważaniu. To Ona
                    zachowała się po chamsku wychodząc na spacer! Ty się super
                    zachowałaś i świetnie big_grin
                    Grunt aby ze szwagrem było ok, bo to jednak brat męża. Tak myślę.
                    • tabakierka2 Re: dzięki za linka dla niewtajemniczonych 27.04.09, 10:45
                      bernimy napisała:

                      > Ty się super
                      > zachowałaś i świetnie big_grin
                      >

                      oj dzięki, Kochana, dziękismile ale już mi tak nie wlewaj, bo się
                      rumieniębig_grin smile ale też jestem z siebie dumna, bo wiele mnie
                      kosztowała ta wizytawink
                      • bernimy Re: dzięki za linka dla niewtajemniczonych 27.04.09, 10:55
                        Jak to nie wlewać?! I to w poniedziałek rano? To jak mam przeżyć ten
                        krótki na szczęście tydzień? Ja być dobra dusza i zawsze prawię
                        komplementa, ale tylko zasłużenie!
                        A ten rumieniec to faktycznie, że wystąpił, aż odbija sie u mnie w
                        monitorze big_grin big_grin big_grin No jaki blask, błysk big_grin
    • moofka Re: SZwagierek kontynuacja:) 27.04.09, 07:44
      ale to ciagle jest ten foch o nieżyrowanie?
      • tabakierka2 Re: SZwagierek kontynuacja:) 27.04.09, 07:45
        tak myślę, ale ona zawsze jest na fochusmile ale chyba tak, chodzi
        nadal o zyrowaniesmile
        • magiczna_marta Re: SZwagierek kontynuacja:) 27.04.09, 08:35
          Tabaka- a czy ta gwiazda spalonego teatru to ma rodzenstwo?
          • tabakierka2 Re: SZwagierek kontynuacja:) 27.04.09, 08:41
            żona szwagra? tak, ma, a dlaczego pytasz?
            • karra-mia Re: SZwagierek kontynuacja:) 27.04.09, 08:43
              bo może rodzeństwo im podżyruje? tez jakaś myśl
              • magiczna_marta Re: SZwagierek kontynuacja:) 27.04.09, 09:02
                Karra- dokladnie o to mi chodzilo, niech oni mi zeruja, ciekawe czy
                znajda wsrod nich naiwniakow
                • tabakierka2 Re: SZwagierek kontynuacja:) 27.04.09, 09:12
                  rodzina im podzyrowała, więc generalnie temat się zakończył.
                  Przynajmniej dla naswink
    • karra-mia Re: SZwagierek kontynuacja:) 27.04.09, 08:41
      aaaa to żona szwagra tez pierwsza klasa tak? big_grin dobrze, że sobie
      poszła, co będziesz na krzywą mordę patrzećbig_grin

      Pochwalam cię
      • tabakierka2 Re: SZwagierek kontynuacja:) 27.04.09, 08:44
        Sprawa żyrowania już się rozwiązałasmile

        Znaleźli tych żyrantów ( pewnie ich zaszantażowali,hihibig_grin)
        • karra-mia Re: SZwagierek kontynuacja:) 27.04.09, 08:46
          to wy już macie luz wkońcusmile ja kocham takie panny z fochem
          księzniczki na ziarnku grochuwink mój teść się zachowuje jak taka
          panienkabig_grin
    • aniuta75 Re: SZwagierek kontynuacja:) 27.04.09, 08:49
      No i dobrze smile. A żonie szwagra kij w oko. Niech się dąsa skoro lubi tongue_out.
    • czarnataka Re: SZwagierek kontynuacja:) 27.04.09, 08:55
      Księżna się znalazła...Tylko, że włości nie matongue_out
    • tabakierka2 Re: SZwagierek kontynuacja:) 27.04.09, 09:01
      eee....fochem żony szwagra ( szwagierki??) się nie przejmuję.
      Jak to powiedział mój męzolek, odkąd ją zna, ona przez 90% czasu
      jest na fochu ( może jej ten foch przyrósłbig_grin do twarzy?)big_grin
    • jowita771 Re: SZwagierek kontynuacja:) 27.04.09, 10:08
      Nie chciałabym Ci psuć radości, ale po tym, co pisałaś na temat szwagra, to ja
      podchodziłabym z ostrożnością do tej jego nagłej odmiany, bo wkrótce może się
      okazać, że jednak czegoś od Was chce, a Tobie będzie głupio odmówić, bo takie
      macie dobre stosunki przecież. Szwagier już wie, że szantażem Cię nie złamie, to
      może próbować innego sposobu.
      • tabakierka2 Re: SZwagierek kontynuacja:) 27.04.09, 10:10
        mnie nic nie złamie i on już chyba o tym wietongue_out

        Jestem ostrożna, spokojnie. Relacje poprawne - OK, ale przyjaźni to
        to z tego już nie będzie. Z resztą i mąż się z nim nie przyjaźni.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja