malzenstwo/zwiazek a dzieci

27.04.09, 15:24
jak myslicie: lepiej pobyc ze soba i sprawdzic czy sie nadajecie na rodzicow
czy lepiej zdac sie na intuicje (ale nie na nieokielznany instynkt
macierzynski) i szybko sie obdziecic?
bo my z mezem jacys dziwni chyba jestesmy
zareczyny pol roku od poznania (na 5 randce :F ze wzgledu na odleglosc)
slub pol roku po zareczynach
pierwsze dziecko urodzilo sie dwa tygodnie przed pierwsza rocznica slubu
(lekka wpadka bo mialam zajsci w ciaze 5 m-cy pozniej ale wyszlo jak wyszlo :F)
drugie dziecko na 3,5 roku po slubie
i jakos lepiej nie moglismy w zyciu trafic :o
wiem ze jestem na tyle leniwa krowa - zejakbym z mezem sama przez np 5 lat
pobyla to juz za cholere nie chcialoby mi sie ani ciazy ani dzieci ani
rujnowania wygodnego zycia :F
chyba zeby mnie jakies straszne cisnienie macierzynskie dopadlo
poza tym a jakos nie mlodnieje i sobie nie wyobrazam pierwszej ciazy kolo
30-35 roku zycia
co dziwniejsze moj maz zostanie podwojnym ojcem w wieku 25 lat na swoje wlasne
osobiste zyczenie (dlatego wkurwia mnie tekst ze ktos jest ZA MLODY na ojca bo
wiek ma chuj do tego)
    • bernimy Re: malzenstwo/zwiazek a dzieci 27.04.09, 15:28
      "poza tym a jakos nie mlodnieje i sobie nie wyobrazam pierwszej
      ciazy kolo
      30-35 roku zycia"
      tego się akurat czasem Kochana nie planuje a tak wychodzi big_grin
      • deela Re: malzenstwo/zwiazek a dzieci 27.04.09, 15:30
        niby tak
        ale mi do 30stki brakuje rok
        a ja w tej ciazy czuje sie jak ruina
        boli strzyka ciezko ciagnie i w ogole czuje sie jak babcia sad
        • cudko1 Re: malzenstwo/zwiazek a dzieci 27.04.09, 15:39
          jak ja kurwa lubie takie uogólneinia - nadaje się, nie nadajeuncertain
          jakby tak było to 32 latek powinien się nadawać nie?? a tu kurwa
          dupa.
          • asiaiwona_1 Re: malzenstwo/zwiazek a dzieci 27.04.09, 15:43
            To my też raczej wszystko szybko - zaręczyny po roku od poznania. Po
            kolejnym roku ślub. Pierwsze diecko urodziło się po kolejnym roku (+
            2 miesiące). Kiedyś sobie założyłam, że chciałabym przed 30
            wsyzstkie dzieciaki urodzić. Nie wiem czemu tak przed tą 30. Może
            dlatego, że jak ma się naście czy max 20 lat to ta trzydziesta
            wydaje się być taka...stara. A teraz mam prawie 30 (za rok) i wydaje
            mi się że nadal jestem młoda. Wiem, wiem - zaraz powiecie, że tylko
            mi się tak wydaje big_grin
            a poza tym takie chodzenie ze sobą 10 lat, potem kolejne 10 lat
            narzeczeństwa to nie dla mnie.
          • tabakierka2 Re: malzenstwo/zwiazek a dzieci 27.04.09, 15:45
            cudko poniekąd ma racjętongue_out

            Wiek tu chyba najmniej ma do rzeczy, uważam.
            Moi rodzice wzięli ślub w wieku 21 lat, ja urodziłam się kiedy mieli po 23.
            Siebie nie wyobrażam sobie jako 21 letniej mężatki i 23 letniej matkiuncertain dopiero
            teraz dojrzewam, w wieku 24 lat to myśli o macierzyństwie ( tzn. już się
            zdecydowaliśmysmile), i mam poczucie, że wiele rzeczy w życiu doświadczyłam,
            których na pewno bym nie doświadczyła mając dzieckosmile Czuję, że się spełniłam w
            kwestiach, w których było to potrzebne. Uważam, że akurat u mnie w małżeństwie
            wszystko się pięknie, zgodnie z naszymi planami poukładało - pobyliśmy sami
            przez kilka lat, skończyliśmy studia, zaraz po studiach zaczęłam pracę, 3
            miesiące później wzięliśmy ślub i tak się docieramy od 8 prawie
            miesięcy...Dobrze mi z tym. Może troszkę wolniej dojrzewamy? Nie wiem, ale
            generalnie czuję, że wszystko idzie po koleismile

            A czy wiek 30lat - 35 jest zły żeby zostać matką? Pewnie każda kobieta inaczej
            przechodzi ciążę. Szwagierka w pierwszej przecierpiała katusze, a teraz mając
            przeszło 30 lat wyglądała i czuła się świetnie...Widać nie ma reguływink
    • margotka28 Re: malzenstwo/zwiazek a dzieci 27.04.09, 15:45
      małża przed ciążą znałam trochę ponad pół roku, postanowiliśmy
      zaszaleć i wyprodukowac sobie dziecię, bo nam się imprezy znudziły
      (sic). W 5 miesiącu braliśmy ślub, sama się małżowi oświadczyłam. On
      by się nie odważył, znał moje podejście do małżeństwa haha. Wszyscy
      jego moi, wspólni znajomi pukali się w czoło wietrząc rychły rozpad
      naszego związku. I co? I nic. My nadal razem, kochamy się, mamy
      dwójkę dzieci i jesteśmy szczęśliwi. Dlatego uważam, że wiek,
      rodzina i znajomi mają chuj do tego kto, kiedy i jak zakłada
      rodzinę.
      • elske Re: malzenstwo/zwiazek a dzieci 27.04.09, 18:11
        Zawsze planowalam ze dzieci chce miec przed trzydziestka,chociaz pierwsze.Udalo
        sie miec dwoje.A dlaczego przed trzydziestka? Bo te mamy (ktore znam) ,ktore
        rodzily dziecko po 30-stce nieco przewrazliwione sa na punkcie swojego dziecka i
        cackaja sie z nim strasznie.Balam sie ze tez taka bede (chociaz wiem ze to nie
        reguła ).
        I widzialam roznice miedzy pierwsza a drugą ciaza.Core rodzilam jak mialam 26
        lat,ciaza ksiazkowa,bylam pelna energii.Syna urodzilam majac 29 lat,w ciazy
        obiawy mialam identyczne,ale juz bardziej zmeczona bylam i obolala.I dluzej
        dochodzilam do siebie.
        • elske Re: malzenstwo/zwiazek a dzieci 27.04.09, 18:12
          elske napisała:
          >
          .I dluzej
          > dochodzilam do siebie.
          Po porodzie oczywiscie.
          • alicja.sunshine Re: malzenstwo/zwiazek a dzieci 27.04.09, 19:01
            Znamy się od 7 lat jesteśmy ze sobą od 4 lat bez ślubu, dziecko ma 5 miesięcy.
            Mamy po 23 lata, dlaczego tak?!
            Bo mamy ustabilizowaną sytuację materialną ( w miarę- zawsze może być lepiej i
            do tego dążymy) mamy własne mieszkanie.
            Chciałam urodzić dziecko na 2gim roku studiów- dlaczego?! bo jak skończę studia
            dziecko będzie miało 2,5-3 lata i będzie mogło pójść do przedszkola/żłobka a my
            do pracy i to na długo bez troski ze zapędzimy się z praca i dziecko grubo po 30...
    • 18_lipcowa1 Re: malzenstwo/zwiazek a dzieci 27.04.09, 19:06
      Hm to jest tak: czekac dlugo nie ma co- bo przechodzone zwiazki
      roznie sie koncza.
      Ja wzielam slub po kilku miesiacach znajomosci- przeczac swojej
      wlasnej zasadzie - ze trzeba sie dlugo poznawac.
      Dokladnie to zamieszkalismy razem we wrzesniu, w listopadzie
      zalatwialismy juz slub.W styczniu go wzielismy, rok pozniej w
      rocznice slubu zaszlam w ciaze. A ten rok docieralismy sie ale chyba
      jest ok.
      Trzeba sie troche poznac, ale mysle ze im mlodszy czlowiek jest tym
      wiecej ma czasu no i wieksze ryzyko jednak ze partner moze byc
      niedojrzaly/albo po prostu nie ten.
      Ja tam sie z mezem moge rozwiesc- zakladam to- chociaz tego nie chce-
      ale na ojca jest ok wiec nie mialam juz watpliwosci.
      • oli.nek Re: malzenstwo/zwiazek a dzieci 27.04.09, 21:05
        ja najpierw dzieci, mieszkanie razem a ślub na końcu jeśli się sprawdzimy. więc
        małżeństwem jesteśmy nieco ponad rok, choć razem lat 8, mieszkamy lat 5, dzieci
        lat 4 i 2. ale to ja... mam znajome co wzięły ślub po paru miesiącach znajomości
        a potem dzieci i ich związki mają się dobrze. i to związki z ukraińcami.
        • doral2 Re: malzenstwo/zwiazek a dzieci 27.04.09, 21:12
          mój wujek ożenił się z dziewczyną, którą znał 24 godziny..
          żyli ze sobą 40 lat, czwórka dzieciaków, wujek do tej pory rzewnie płacze na
          wspomnienie o ciotce, bo zmarło się jej..

          można i szybko, można i długo, zależy na jakiego człowieka się trafi..
    • karra-mia Re: malzenstwo/zwiazek a dzieci 27.04.09, 21:11
      jak ja kocham, jak ktoś tak gada. Znam jednego 35 latka, który do
      ojcostwa jeszcze nie dorósł, większy z niego dzieciak, niż niejeden
      20latek.
      Każdy sobie układa życie jak chce i nie wina młodego wieku, jak coś
      nie wyjdzie, tylko źle dokonanych wyborów.
    • eyes69 Re: malzenstwo/zwiazek a dzieci 27.04.09, 21:28
      Moj mi sie oswiadczyl chyba po dwoch miesiacach wspolnego bycia i
      juz wtedy chcial miec ze mna dzieci. Wlasciwie chcial juz
      wczesniej. wink
      4 miesiace pozniej odbyl sie bardzo spontaniczny slub.
      To bylo szalenstwo, a ja lubie ryzykowac.

      Syn pojawil sie 3 lata po slubie.
      Aktualnie za nami 5 lat wspolnego zycia pod jednym dachem.

      Jakbym miala cofnac czas, to bym inaczej postapila.
      Nie dlatego, ze zaluje, ale dlatego, ze lubie zmiany i z checia bym
      przezywala moje zycie na rozne sposoby. wink

      Ludzie maja rozne doswiadczenia, rozne charaktery i oczekiwania.
      Jedni dzialaja pod wplywem chwili, inni potrzebuja czasu na
      zastanowienie.
      • m0nalisa Re: malzenstwo/zwiazek a dzieci 28.04.09, 02:51
        ja poszlam jeszcze bardziej extremalnie.
        Znalam swojego meza z widzenia 2 lata. Na pan pani. Jakis miesiac sie wokol mnie
        krecil. Jak sie zrobilo w moim zyciu okienko (bardzo krotkie) wpuscilam chlopa
        do siebie. Tydzien pozniej wiedzialam ze chce z nim byc i powiedzialam ze chce
        miec natychmiast dziecko bo nie chce wiecej czekac ( lata leca a ja sie
        rozdrabniam) - okazalo sie ze mamy takie same marzenia. W ciaze zaszlam 3
        miesiace pozniej. Slub poltora roku pozniej kiedy bylam w 7 miesiacu z drugim
        dzieckiem smile
    • gacusia1 Re: malzenstwo/zwiazek a dzieci 28.04.09, 00:46
      Gdybym tak z pelnym rozsadkiem planowac kazdy krok to dzis nie
      mialabym dzieci(mam 36 lat) i meza pewnie tez nie .-PPPP
    • aga9001 Gacusia 28.04.09, 06:51
      Szkoda, że nie mogę sie na taki spontan zdecydowac z drugim
      dzieciem sad Z pierwszym nie miałam żadnego problemu. Pojawiło sie w
      rok i miesiąc od ślubu. Ślub został zaplanowany po po pół roku
      wspólnego mieszkania. A mieszkanie po 8 miesiącach od rozpoczętego
      randkowania big_grin
    • l.e.a Re: malzenstwo/zwiazek a dzieci 28.04.09, 07:07
      Ponieważ miałam trudne dzieciństwo i posiadam pewien cięzki bagaż
      doświadczeń życiowych. Chciałam mądrze i świadomie wybrać swojego
      partnera życiowego. O dziwo już po tygodniu od naszego poznania z
      mężem wiedzieliśmy,że jesteśmy stworzeni dla siebie smile
      Zamieszkaliśmy razem po miesiącu. Zaręczliśmy się po 4-5 miesiącach.
      Ślub po 2 latach, przemyślany, mieliśmy wtedy już własne mieszkanie,
      mąż pracę. Dziecko pojawiło się po 4 latach po ślubie i cieszę
      się,że tak było. Trochę popracowaliśmy za granicą, kupiliśmy większe
      mieszkanie, wszystko to co mamy zdobyliśmy sami, bez niczyjej
      pomocy. Teraz, w wieku 33 lat urodziłam nasze 2 wymodlone dziecko,
      ( nikt mi nie dawał szans na urodzenie 2 dziecka )i mimo różnych
      chorób z jakimi walczę - ta ciąża była dla mnie bardziej magiczna,
      spokojna i starałam się całą sobą "przeżyć ją". Po cc lepiej i
      szybciej doszłam do siebie niż po porodzie sn, psychicznie duuużo
      lepiej, i jestem bardzo szczęśliwa smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja