Mam sklerozę

28.04.09, 12:31
zapomniałam, że duże ilości mleka wywołują u mnie sensacje
żołądkowe... zjadłam wszoraj wieczorem trochę ponad kubek "kremu do
tortu" z torebki (rzecz jasna rozrobionego w mleku) a dziś od samego
rana nie mogę rozstać się z kilbem na dłużej niż pół godziny. a na
16 mam być u dentysty... nie wiem czy wysiedze na fotelu. Wcinam
kleik ryżowy+kakao, uraczyłam się już orzechówką i węglem a teraz
modle się żeby mi przeszło.
    • asiaiwona_1 Re: Mam sklerozę 28.04.09, 12:35
      Fuj, taki proszek wymieszany z mlekiem wypiłaś?
      • lubie.garfielda Re: Mam sklerozę 28.04.09, 12:41
        wyglądało toto jak bydyń na zimno
    • oli.nek Re: Mam sklerozę 28.04.09, 12:36
      ty, a ty nie masz nietolerancji laktozy? albo zwykła alergia na białko.
      współczuję sad wypij smectę!
      • lubie.garfielda Re: Mam sklerozę 28.04.09, 12:47
        > ty, a ty nie masz nietolerancji laktozy? albo zwykła alergia na
        białko.
        Zastanawiałam się nad tym, ale całe dzeciństwo rodzice torturowali
        mnie wiejskim mlekiem i nic mi nie było. Dopiero jak w ciąży (po
        długiej przerwie) wypiłam większą ilość mleka (około 0,5l) mnie tak
        ruszyło. Więc sobie dałam z mlekiem spokój bo nawet po kawie ince z
        mlekiem mnie wtedy męczyło. Teraz okazjonalnie leję sobie mleko do
        kawy i taka ilość już mnie nie rusza.
        Idę szukać smecty.
        • oli.nek Re: Mam sklerozę 28.04.09, 12:52
          nietolerancja laktozy nie musi być wrodzona a nabyta. częste są przypadki
          alergii pojawiającej się w dorosłym wieku. może w ciąży nastąpiły pewne zmiany w
          organizmie. bo jeśli jest biegunka to by tak podchodziło - organizm nie rozkłada
          cukru mlecznego laktozy w jelitach, dochodzi do jej fermentacji, pojawia się
          woda, biegunka etc. moja córa strzelała takimi kupami na pół łazienki dopóki nie
          zorientowałam się, że to laktoza. piła później bezlaktozowy Nutramigen. Obecnie
          pije mleko sojowe. To może być dla ciebie rozwiązanie - jest bezbiałkowe (chodzi
          o białko mleka krowiego), bo może też masz na to uczulenie i jest bezlaktozowe.
          kupuję w kartonie w spożywczym. są gorzkie i słodkie. zwykłe, waniliowe,
          czekoladowe. są całkiem smaczne. możesz na tym mleku spróbować coś dla siebie
          zrobić i poobserwować czy je tolerujesz.
          • bernimy Re: Mam sklerozę 28.04.09, 12:54
            Sojowe waniliowe jest pyszne, jak już lubisz takie przekąski
            smaczne big_grin
          • lubie.garfielda Re: Mam sklerozę 28.04.09, 13:05
            Na dodatek moja córka po krowim mleku dostaje wysypki lub wymiotuje,
            odpuściłam jej nawet twarożek a pije Sinlac
            • oli.nek Re: Mam sklerozę 28.04.09, 13:22
              a ile ma twoja córka? wysypka to na 100% skaza białkowa inaczej alergia na
              białko mleka krowiego. a że dodatkowo wymiotuje - organizm się broni przed
              spożyciem. Moje dzieci nie piją krowiego wcale. Rano jedzą płatki z mlekiem
              sojowym. starsza nie poczuła różnicy, gdy zeszłam z krowiego. nawet jej nic nie
              mówiłam wink
              • lubie.garfielda Re: Mam sklerozę 28.04.09, 13:26
                ma 19 miesięcy a wysypywało ją nawet gdy w okresie
                karmienia "zgrzeszyłam" kawą z mlekiem.
                • oli.nek Re: Mam sklerozę 28.04.09, 13:28
                  no widzisz, masz odpowiedź. spróbuj sojowe.
      • bernimy Re: Mam sklerozę 28.04.09, 12:48
        Chyba właśnie to są problemy z laktozą! To żeś sobie zrobiła! A
        swoją drogą, to nie znasz pyszniejszych deserków???
        • lubie.garfielda Re: Mam sklerozę 28.04.09, 17:54
          napadła mnie i mamę ochota na słodkości (których nie kupujemy coby
          nie przytyć) a że obie jesteśmy stworzeniami leniwymi to budyniu nam
          się gotować nie chciało tylko szybko utrzepać toto na zimnym mleku
          (po budyniu jakoś mnie nie męczy żołądek więc myślałam, że mogę pić
          mleko). Dzwoniłam do mamy - jej nie zaszkodziło więc moje sensacje
          wynikają raczej ze spożycia laktozy niż, jak to określił mój mąż,
          podejrzanej brei.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja