kama_msz
29.04.09, 00:13
normalnie nie wiem co to za dziwne plemię

dzisiaj na szczęście zaskoczenie in plus - chłop po pracy pojechał pomagać
kumplowi w przeprowadzce - ok, nie byłam zachwycona, ale nie czepiałam się -
pojechał.
wracam do domu po 21 - jego jeszcze nie ma - dzwonię - już właśnie się zbieram
i wracam (to jego słowa).
ok, położyłam dzieciory, obejrzałam housa, posiedziałam na necie - gdzie on
kurwa jest? od kolegi do nas jest jakieś 20 minut jazdy, a tu się zbliża 23.
nagle słyszę - wchodzi książę. no to ja, lekko podkurwiona, czekam co powie.
a on "cześć" - jak gdyby nigdy nic. ja się nie odzywam, on powtarza "cześć".
no to ja się nie opanowałam i mówię - "chyba na piechotę szedłeś". on się
zacukał i nagle wyjmuje 100 zeta i mi daje;P
hahahahaha
oczywiście wkurwiać się dalej nie mogłam, bo jeszcze by zabrał;P
wystarczyło zwykłe sorry za spóźnienie, albo telefon, że będzie później, ale
generalnie nie narzekam;P może być taki sposób przeprosin