Jazda z moją siostrą - ja za kierownicą

30.04.09, 23:58
- Zwolnij!!!
- Ale ja jadę 70!
- za szybko
- Ale tu jest ograniczenie do 70!
- Za szybko!

- O BOŻE!!!!
- CO??????? (po hamulcach)
- Ciężarówka!!!!!! Na czołowe!!!!!
- Gdzie????????
- No tam!!!
- Kurwa!! Ona jest kilometr od nas!!!

- O Jezu!!!! Motor!!!!!
- No przecież go kurwa widzę!!!!

- Weź ten łeb, bo nic nie widzę!!
- Ale ja też muszę widzieć!

O mężu nie mogę nic napisać, bo nie ma prawka i się nie wymądrza. Ale siostra
robi za niego za siebie i za pare innych osób wink
    • esofik Re: Jazda z moją siostrą - ja za kierownicą 01.05.09, 00:18
      O dżizas! wysadziłabym albo sama bym wyszła.. z siebie
    • kitka20061 Re: Jazda z moją siostrą - ja za kierownicą 01.05.09, 00:40
      Jakbym moją matkę słyszałasmile
    • karra-mia Re: Jazda z moją siostrą - ja za kierownicą 01.05.09, 08:38
      ja też jakbym mamę słyszałabig_grin
      • asiaiwona_1 Re: Jazda z moją siostrą - ja za kierownicą 01.05.09, 09:33
        1.jazda z moim mężem, gdy wracamy z imprezy (on pijący jak
        kierująca):
        kochanie, ale zajebiście jeździsz; kurde jak ty super jedziesz, tak
        pewnie.
        2. jazda z moim mężem gdy on jest trzeźwy a mimo to ja kieruję:
        nie tak blisko tego przed tobą, nie tak szybko, nie zjeżdżaj do
        środkowej linii, czemu jedziesz prawie poboczem, skręcasz jakbyć
        conajmniej ciężarówką jechała...

        No i jak go tu nie kochać???
        • bernimy Re: Jazda z moją siostrą - ja za kierownicą 01.05.09, 11:58
          dobre big_grin
        • to_wlasnie_cala_ja Re: Jazda z moją siostrą - ja za kierownicą 01.05.09, 12:23
          to mój to samo ma, jak trzeźwy to nawet każe mi się przesiadać na miejsce
          pasazera wink a jak jade sama w dłuższą trasę to pyta z niedowierzeniem :"naprawdę
          sama dojechałaś ?"
          ale któregoś razu wracała z nami z wesela ciotka męża i ona właśnie jak twoja
          siostra się zachowywała, tyle że siedziała za mną i cały czas mnie za ramię
          ciągnęła ze to to i to , a jechać miałam trudno i tak bo mgła była zajebista. No
          i mąż mój nagle mówi do mnie zebym się zatrzymała ja staję a on do cioteczki
          "albo zamykasz morde albo wysiadasz" (200 km od domu) zamknęła się i to na
          dłużej bo od tamtej pory już pół roku będzie jak sie nie odezwała
          • asiaiwona_1 Re: Jazda z moją siostrą - ja za kierownicą 01.05.09, 12:25
            to_wlasnie_cala_ja napisała:

            >
            > "albo zamykasz morde albo wysiadasz" (200 km od domu) zamknęła
            się i to na
            > dłużej bo od tamtej pory już pół roku będzie jak sie nie odezwała

            Boskie! Faktycznie musiał mąż dosadnie to powiedzieć skoro cioteczka
            na tak długi czas się zamknęła big_grin
    • 18_lipcowa1 jakbym czytala o swojej mamie 01.05.09, 08:53
      to samo...
    • alleo1 Re: Jazda z moją siostrą - ja za kierownicą 01.05.09, 10:08
      A n ie możesz jej po drodze wysadzić? wink

      A tak serio, to może powiedz jej, że takim zachowaniem stwarza
      zagrożenie: rozprasza kierowcę, te krzyki mogą spowodować jakąś
      gwałtowną reakcję, a skutki moga być opłakane. Nie na darmo w
      autobusach te tabliczki o zakazie rozmawiania z kierowcą umieszczano-
      przecież nie o miłe pogawędki chodzi (które wręcz zapobiegają
      uśnięciu wink ) , ale właśnie o takiego typu wk.rwianie.
      Może test na niej przeprowadź, gdy będzie np. herbatkę słodziła
      nagle wydrzyj mordę takim jak ona tekstem:"> - O BOŻE!!!!". Ciekawe
      czy nie podskoczy i cukru nie rozsypie? tongue_out
      • dlania Re: Jazda z moją siostrą - ja za kierownicą 01.05.09, 10:13
        Mnie mąz nauczyc, że tekst: "uważaj!" , w momencie, kiedy 300 metrów dalej
        pobocza ida gęsi albo na horyzoncie pojawia sie rowerzysta, może skończyc sie
        jego zawałem, moim pobiciem i naszym współnym rozwodem.
        No i "zwolnij" mówie dopiero po przekoroczeniu 80-tkiwink
        • doniak0 Re: Jazda z moją siostrą - ja za kierownicą 01.05.09, 11:18
          Mój mąż z kolei podczas jazdy włącza/wyłącza/zmienia bieg wycieraczek, sprawdza,
          czy przypadkiem za długo nie przytrzymuje sprzęgła,....
    • bernimy Re: Jazda z moją siostrą - ja za kierownicą 01.05.09, 12:01
      Rozumiem. Miewam takie pasażerki big_grin
      Mąż też mi nieźle dokucza. No może czasem ma rację, jak ostatnio,
      kiedy o mały włos nie włąaałabym się pod/w tira, ale gadałam, jadłam
      loda i zmieniałam pas suspicious
    • mamka_klamka Re: Jazda z moją siostrą - ja za kierownicą 02.05.09, 13:44
      Z moją siostrą się jeździ tak samo, ale ja już się nauczyłam nie
      zwracać uwagi na jej "UWAŻAJ!!!"
      A mąż mi tylko czasem "przypomina", ze już bieg można zmienić wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja