dlania
03.05.09, 10:30
Pierwszy ząb, pierwszy kroczek, pierwsze "mama", a wczoraj moja 3-latka
zaliczyła pięrwszą "kurwę". W sumie i tak chyba pózno. Wygoniłam ja z pokoju,
mówiąc, że miała zjeśc, miała posprzątac, i wtedy bedzie dopiero bajka. No i
ona tak idzie wściekła machając rękami z powrotem do kuchni i nagle słysze pod
nosem przeciagłe: "kuuuulllllwa...".
Pytam oburzona: cos ty powiedziała? Na co dziecko posłusznie rozwiało moje
watpliwości: "No kulllwa mać!".