alesio23
04.05.09, 16:53
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=21000&w=94765812&a=94765812
nie chcę życia towarzyskiego jej kosztem, nie tęsknię za kinem, za
teatrem, za sobą.
dojrzałam do tego, by poczuć, że ona to ja, a ja to ona
czy tylko ja uważam, że to dość intensywnie kretyńskie
stwierdzenie??