dla chętnych - co sądzicie o tak luźnych związkach

06.05.09, 11:00
Będzie długa opowieść, dla wytrwałaych big_grin
Pracuję z kolegą, rozwodnikiem, który ma dzieci i nie ma już chęci
nigdy z nikim się wiązać. No więc żyje tak, że co jakiś czas poznaje
panią (imprezy, targi) z firm współpracujących. I wtedy jest bardzo
szarmacki, czuły, boski, uwodzicielski i wszytsko co kto chce.
Umawiają się, spotykają, wyjazdy, hotele, zagramanica itd. Trwa to
różnie od 1-6 m-cy i zaczynają go nudzić i wtedy sie zaczyna. One
wydzwaniają, pisują maile a On: hmmmm, no właśnie, hmmmm, wymiguje
się, wykręca, oszukuje.
Najpierw mnie to wkurzało, że tak postępuje, mówiłam że oszukuje te
kobiety itd. A On zaczął mi tłumaczyć, że przecież On niczego żadnej
nie obiecuje, że one się same godzą na to, że one wiedzą a im to
odpowiada. Wg mnie nie wszystko wiedzą, bo każda myśli, że oprócz
jego ex to jest tylko Ona.
Nawet dla zgrywu pozwalał mi odpisywać na te maile - jak dla mnie
masakra. Lubię tego kolegę, ale się zastanawiam nad tymi kobietami.
Czy to możliwe że tak naiwne, desperackie kobietki istnieją???
Rozumiem, że taki facet, to poprostu ma bardziej ekskluzywną i jakby
na chwilową wyłączność panią do towarzystwa (i nie tylko) ale czego
oczekuje taka kobitka?
Dodam, że chyba dla zachęty potrafią sobie robić sesje rozbierane i
wysyłać te zdjęcia, co też oczywiście widziałam, bo On wszystko mi
mówi i pokazuje. Może mnie zjedziecie, że jestem staroświecka itd.
ale kurczę, ja bym była tak strasznie ostrożna z rozbieranymi
zdjęciami, przecież one go tak naprawdę dobrze nie znają, nic o nim
nie widzą?
Powiem szczerze, mnie to bardzo intryguje. Czy znacie takie kobitki?
Dodam, że nie są to poderwane małolaty, tylko babeczki ok. 30 lat,
zadbane, nie wyglądają na desperatki... No oczywiście dokąd nie
wysyłają, niby żartem, prośby o zalegalizowanie związku!? A On się
wtedy śmieje, że co one sobie nabiły do głowy? Przecież On niczego
nie obiecywał, jaka legalizacja jakiego zwiazku?
I teraz aktualnie zabawia się panią po bolącym rozwodzie i szczerze
już mi Jej szkoda, bo Ona się angażuje coraz mocniej a On już
przebąkuje, że zaczyna już Go nudzić.
Jeśli macie chęć podyskutować to zaparaszam. Nie piszcie tylko że
jestem wścibska i się wtrącam w kolegi życie, bo nie jestem, kolega
namiętnie sam z siebie mi to opowiada a ja zawsze takie ludzkie
zachowania lubiłam sobie analizować. I nie chodzi mi o kolegę, Jego
rozumiem co z tego ma, ale chodzi mi o te babeczki?
    • asiaiwona_1 Re: dla chętnych - co sądzicie o tak luźnych zwią 06.05.09, 11:03
      Pewnie te babki wiążąc się z facetem nie nastawiają się na przelotny
      romansik, ale po prostu z biegiem czasu się angażują itd. A facet to
      dla mnie dupek...
      • bernimy Re: dla chętnych - co sądzicie o tak luźnych zwią 06.05.09, 11:04
        Facet jako kumpel jest fajny, przyjacielski, pomocny i wiele wiele
        innych zalet, ale to zachowanie wobec tych babek...
    • tabakierka2 Re: dla chętnych - co sądzicie o tak luźnych zwią 06.05.09, 11:05
      są takie babeczki, szczególnie jeśli są koło 30stki i czują już na
      plecach oddech społeczeństwa, które wywiera presję na zamążpójście uncertain

      Nie mam żadnej takiej znajomej ani koleżanki, ale strasznie mi żal
      tych kobiet, o których piszeszsad Niby on im niczego nie obiecuje (
      nie wiadomo z resztą), ale wiesz "nie czyń drugiemu, co Tobie
      niemiłe"...a co, gdyby on się w którejś zakochał i chciał być może
      czegoś więcej, a ona by się nim zabawiła? mało fajne, co?
    • hellious Re: dla chętnych - co sądzicie o tak luźnych zwią 06.05.09, 11:07
      Na poczatku znajomosci z gosciem, pewnie tez chca sie zabawic. ale kolega moze
      jest taki wlasnie czarujacy dran, ze sie babki zakochuja poprostusmile A on z racji
      tego ze wiazac sie nie chce, zrywa znajomosci gdy tylko zaczyna czuc, ze sie
      babka angazuje za bardzo.
      Co one sobie mysla? Kazda pewnie co innego smile Ale pewnie zadna nie mysli o nim
      od razu jako o kandydacie na mezatongue_out
    • cudko1 Re: dla chętnych - co sądzicie o tak luźnych zwią 06.05.09, 11:08
      bernimy rozróżnijmy dwie sytuacje:

      jak dla mnie facet to zwykły chuj jest i tyyle. Niby nie obiecuje
      ale też nie wyprowadza z błędu - i to jest zasadnicza różnica,
      utrzymuje je świadomie w niewiedzy i błogiej nie świadomości,

      Luźny związek tylko dla seksu to taki gdzie obie strony mają pełną
      świadomość że tu chodzi TYLKO o seks i dobrą zabawę, bez szansy i
      chęciu obu stron na powazne związki a nawet legalizację. I DOPIERO
      TAKI ZWIĄZEK można nazwać lużnym.

      a tak to ten Twój kolega (sory) to najgorzszy tym wykorzystywacza
      bleee
    • aniuta75 Re: dla chętnych - co sądzicie o tak luźnych zwią 06.05.09, 11:12
      Przyjdzie kryska na matyska tongue_out. Na razie to on wykorzystuje i porzuca ale
      przyjdzie taki moment, że trafi na żeński odpowiednik siebie, zakocha się a ona
      go porzuci. Wcale by mi go żal nie było wtedy suspicious.
      A babki mają tak, że nawet jeżeli na początku postrzegają związek jako luźny to
      z czasem jednak się angażują, i nikt nic na to poradzić nie może. Kwestia
      psychiki chyba.
      • bernimy Re: dla chętnych - co sądzicie o tak luźnych zwią 06.05.09, 11:15
        Plus jeszcze to, i zawsze Mu to powtarzam, że dla żonki z 10 letnim
        stażem tak by się nie angażował, nie planowałby tych wypadów,
        restauracji itd. a tu ciągle przedstawia swój fałszywy obraz tongue_out
        • aniuta75 Re: dla chętnych - co sądzicie o tak luźnych zwią 06.05.09, 11:22
          Hmmm a on im mówi, tak wiesz prosto z mostu, że to nie miłość jest ino kochanie?
          Bo skoro facet jest czarujący i taki och i ach i zdaje sobie z tego sprawę, że
          laski się w nim zakochują a on po którymś razie z kolei dalej robi tak samo to
          po prostemu dla mnie świnią jest. Wkurzają mnie tacy faceci. Właśnie kumpela
          próbuje się pozbierać po "związku" z takim egzemplarzem. Niedomówienia to
          najgorsze co może być. Fakt - nikt nie wie na początku, czy coś z tego będzie
          czy nie, w normalnych okolicznościach. Ale ten Twój kolega ewidentnie wchodzi w
          relacje z babkami z jednym zamiarem i nic więcej. To oszustwo jest. Co z tego,
          że one się dobrze bawią przez jakiś czas skoro potem muszą poświęcić więcej
          czasu niż trwała zabawa, na to aby się zebrać do kupy. Facet ma to w nosie a
          babki przeżywają...
    • metanira Re: dla chętnych - co sądzicie o tak luźnych zwią 06.05.09, 11:30
      Ja myślę, że te kobiety:
      1. albo też nie planują z nim poważniejszego związku, ale z czasem się
      zakochują/przywiązują itp.,
      2. albo myślą sobie, że nie ważne jaki jest/był, one go zmienią.

      Jaki by ten powód ich bycia z nim nie był, szkoda babeczek, że tak się
      nabierają, ale dzieje się to trochę na ich własne życzenie.
      A on to zwykły drań pod tym względem i tyle. Wyrachowanie je wykorzystuje,
      inaczej tego nie można nazwać sad

      Byłam kiedyś z kimś takim. Najpierw z powodu nr 1, a potem nr 2. Nic dobrego mi
      z tego nie przyszło. Raz dwa wymienił mnie na moją koleżankę wink
      • bernimy Re: dla chętnych - co sądzicie o tak luźnych zwią 06.05.09, 11:36
        Ogólna jeszcze uwaga: nie do końca też takie są niewinne, skoro idą
        do łóżka przy pierwszym spotkaniu (wcześniej znajomość np. tylko
        mailowa). On ma wtedy do mnie argument, że przecież to mogła być
        znajomość na raz, tak samo z Jej strony, On w to nie wnika!
        Więc skoro tak szybko idą do łóżka, beż żadnych pytań, to na cholerę
        się potem angażują i wyobrażają sobie ten wielki dzień...!
        • tabakierka2 Re: dla chętnych - co sądzicie o tak luźnych zwią 06.05.09, 11:38
          Bo niektóre kobiety mają taki sposób myślenia prymitywnyuncertain i
          zaczynają od doopy stronytongue_out
          • cudko1 facet ma debilne tłumaczenia 06.05.09, 11:59
            jak laska idzie na pierwszej randce do łózka to jakaś puszczalska,
            ale Twój kumpel to dobry??? bernimy litości zawesze uważałm że z
            Ciebie mądra babka a tu takie tekstyuncertain

            wg. mnie jak laska idzie na pierwszej randce do łózka to ma
            zwyczajne ochotę na seks tak jak i facet i raczej nie spodziewa się
            miłości na całe życie a często również jej nie chce. A w sytuacji
            Twojego kolegi, sama piszesz że to zazwyczaj trwa od miesiąca do
            sześciu tak? więc nie jest to już raczej jednorazowy numerek i
            wypadałoby w takiej sytuacji jasno określić granice regułuy i
            relacje. A ten facet tego nie robi.
            Logiczne wydawać się może wyciągnmięcie przez taka babkę wniosku że
            facet, któy się z TObą spotyka od jakiegoś czasu, uprawia z nią
            seks, adoruję, uwodzi, itd. itp. dąży do czegoś więcej zwłaszcza że
            JASNO NIE SPRECYZOWAŁ CZEGO CHCE I O CO CHODZI. A to jest zwykłe
            świństwo.

            Odniosę się równiez do tego pokazywania zdjęć i sesji - facet to
            świnia skoro pokazuje takie rzeczy osobom postronnym. Gdy dwoje
            DOAROSŁYCH LUDZI - a zdaje się że o takich tu mówimy - idą ze sobą
            do łózka, bawią się dobrze, pozwalają sobie na jakies tam zabaway -
            to chyba POWINNI MÓC OD SIEBIE OCZEKIWAĆ trochę szacunku i dorosłego
            podejścia do sprawy- A TO CO ROBI TEN KOLEGA TO JEST ZWYKŁY BRAK
            SZACUNKU DO KOBIET i chyba nie tlko do tych z którymi sypia.
          • teqilaa Re: dla chętnych - co sądzicie o tak luźnych zwią 06.05.09, 12:06
            bo to nie gimnazjalistki , które potrzbuja zachodu słońca żeby dac
            sie za kolano złapać. To dorosłe kobiety które maja tak samo
            potrzebę porządnego rżnięcia. Co ma piernik do wiatraka? to nie
            średniowiecze. Znam takiego, który mówił dokładnie tak samo, ze
            przeciez nic nie obiecywał, ale tez nic nie zrobił żeby kobita
            pozbyła sie złudzeń. Jesli jest się ze soba kilka miesięcy, wpólne
            wyjezdy, jest fajnie, oprócz seksu jest wpólna fajna zabawa i miłe
            spędzanie czasu to naturalne jest że chce sie tego więcej. Jak chce
            dupe tylko na rzniecie to niech sie umawia w necie z takim co to
            chętne na jedna noc a nie bajeruje biedne kobity potem daje im kopa
            w dupe i jeszcze się z nich smieje. Wyrachowany chuj, nic więcej!!!
            • bernimy Re: dla chętnych - co sądzicie o tak luźnych zwią 06.05.09, 12:25
              Hej babki, ja pytam w zasadzie o te babeczki, które sobie na to
              pozwalają. O koledze się nie wypowiadam za wyjatkiem tylko tego,
              jakim jest kolegą, bo nie chcę tu słać..., ale On i tak wie co o Nim
              myślę, bo tego nie kryję.
              Mnie tylko te kobitki zastanawiają. I to nie jest tak jak piszecie,
              bo to nie są typowe związki, takie że z czasem mogą się zaangażować.
              To jest spotykanie się raz na bardzo długi czas, nieraz od wyjazdu
              do wyjazdu (miesiąc), w mailach klepanie o doopie maryni a nie
              konkretach, o poznawaniu siebie głębszym nie ma mowy, to są jakby
              flirciki, to dlaczego te kobitki tak się angażują potem?
              Piszecie o seksie, że babka też ma potrzeby. Pewnie, ja akurat
              jestem w tych sprawach nieco staroświecka, ale kurczę, jak baba leci
              do łóżka na pierwszym spotkaniu, to pewnie że ma prawo mieć takie
              potrzeby! Ale... żyjemy w takim a nie innym społeczeństwie i
              niestety faceci zazwyczaj nie traktuja tego poważnie, tylko właśnie
              jak sport, oni się nie angażują! Na poważnie to faceci wolą trochę
              się zakręcić i zdobyć. Ale to zupełnie inna bajka. Potrzeby ma, ale
              niech się potem nie dziwi, że potraktowana jest jak na jedna noc.
              Żeby była jasność, jako kumpel dla mnie ok, jego postępowanie wobec
              tych kobiet mnie dobija! Absolutnie go nie bronię. Wg mnie
              najdelikatniej ujmując okłamuje Je nie wprost, ale poprzez
              niedomówienia.
              • teqilaa Re: dla chętnych - co sądzicie o tak luźnych zwią 06.05.09, 14:41
                no bo kobieta to inna konstrukcja niż facet. Prawda jest taka że
                nawet jak bedzie ja rok zdobywał i w końcu mu da to potem mu sie
                znudzi. Upieram sie dalej że to nie kwestia kiedy idziesz do wyra
                tylko generalnie podejścia faceta do sprawy. Jesli sa całkowicie
                okazjonalne spotkania, raz na miesiąc, albo i rzadziej to idotyzmem
                jest myślec o tym jak o związku. Kwestia tego co on tak naprawde
                klepie tym kobitom w międzyczasie?
                Bernimy ja to mam w nosie co sobie faceci myśla o takich, to ich
                problem. Albo mnie ktos akceptuje albo won! to sa akurat tak
                fundamentalne sprawy które nie podlegaja dyskusji. Tak jak dla
                Ciebie seks istnieje tylko razem z uczuciem tak dla mnie uczucie to
                jedno a seks to drugie. I u mnie i u Ciebie jest to niezmienne. Tak
                jak w wielu sprawach moge iśc na daleko posunuięty kompromis tak sa
                takie tematy które temu nie podlegaja. Nie trawie poddawania sie
                presji ogołu, bo co sobie inni pomyslą i takie tam.
                troche nam chyba temat zboczył hehehehe
          • teqilaa Re: dla chętnych - co sądzicie o tak luźnych zwią 06.05.09, 12:14
            tabakierka2 napisała:

            > Bo niektóre kobiety mają taki sposób myślenia prymitywnyuncertain i
            > zaczynają od doopy stronytongue_out

            a dlaczego prymitywny?
            gdybym była sama i spotkałabym fajnego faceta to nie miałabym oporów
            żeby iśc znim do wyra a tymbardziej bedac wyposzczona. A co? to że
            jestem kobieta to znaczy że nie moge miec potrzeb? w końcu trafia
            sie jakis koles do rzeczy mam ochote na niego to co? mam czekac 3
            miesiące jak to kazą w bravo girl? wink
            • tabakierka2 Re: dla chętnych - co sądzicie o tak luźnych zwią 06.05.09, 12:20
              no, ale mówimy o kobietach koło 30stki, które są nastawione na
              zamążpójściewink pisałam o takiej sytuacji. Uważam, że nie da się
              budować trwałego związku (małżeństwa?) wskakując facetowi do wyra na
              pierwszym spotkaniu. Tzn. ja bym się nie zdecydowała i nie umiałabym
              tak, bez zaufania, bez więzi, bez miłości kochać się z obcym
              facetem...Ale to ja!
              • cudko1 no własnie Tabakiera to Ty 06.05.09, 12:24
                a że dla innych kobiet to nie problem to nie znaczy że to prymitywy
                są, no i pisanie że życipowym celem 30 jest zamążpójście i dlatego
                wskazkuje do łóżka facetowi.... noł koments
                • tabakierka2 Re: no własnie Tabakiera to Ty 06.05.09, 12:26
                  "prymitywny sposób myślenia"smile a nie,że są prymitywytongue_out
                  i uważam, że takim myśleniem jest założenie, że jeśli się z facetem
                  prześpię, to od mi się oświadczy!koniec!
                  • cudko1 Re: no własnie Tabakiera to Ty 06.05.09, 12:38
                    tabakierko tu się z Tobą zgodzę, myślenie kobiet że po pójsciu do
                    łózka facet od razu klęknie i się oświadczy jest głupie, ale raczej
                    rzadko spotykane wśród trzydziestek, a jak już coś to
                    charakterystyczne wśród młodszych dziewczyn.

                    a ja odnosiłam się do tego co napisała bernimy - facet tworzył
                    pewnego rodzaju związki z tymi kobietami, spotykając się z nimi
                    regularnie od 1 miesiąca do 6. I tu już według mnie nawet początkowe
                    nastawienie tych kobiet na seks mogło ulec zmianie pod wpływem czasu
                    oraz zachiowania faceta.
                    • tabakierka2 Re: no własnie Tabakiera to Ty 06.05.09, 12:40
                      cudko1 napisała:

                      > tabakierko tu się z Tobą zgodzę, myślenie kobiet że po pójsciu do
                      > łózka facet od razu klęknie i się oświadczy jest głupie, ale
                      raczej
                      > rzadko spotykane wśród trzydziestek, a jak już coś to
                      > charakterystyczne wśród młodszych dziewczyn.
                      >
                      >

                      No i O TO MI CHODZIŁO!!!smile ufff...Ale wydaje mi się, że takie
                      myślenie i wśród desperatek się pojawia, nieważne ile mają lat.
                    • bernimy Cudko 06.05.09, 12:41
                      Cudko, właśnie, że wg mnie to nie związki. W związku próbujesz kogoś
                      poznać, a tu już trzeci raz piszę: maile o bzdetach: jaka pogoda,
                      jaką kawę koleżanka obok pije itd. Gdzie tu związek???
              • bernimy Re: dla chętnych - co sądzicie o tak luźnych zwią 06.05.09, 12:27
                To ja tak jak Tabakierka. I dlatego tych kobiet nie mogę zrozumieć.
                • bernimy cudko 06.05.09, 12:33
                  "jak laska idzie na pierwszej randce do łózka to jakaś puszczalska,
                  ale Twój kumpel to dobry??? bernimy litości zawesze uważałm że z
                  Ciebie mądra babka a tu takie teksty"
                  No pewnie, że jestem mądra big_grinbig_grinbig_grin
                  Przecież podyskutować chyba można, jakoś to towarzystwo w taki
                  smętny dzień trzeba poruszyć big_grin
                  Nie puszczalska, ale trudno, aby tylko po upojnej nocy wyobrażała
                  sobie "tam tam ta tam" itd. Przecież do cholery, ma 30 lat, nie jest
                  małolatą, gdyby go bliżej poznała, choćby jak ja, w życiu nie
                  chciałaby mieć z nim nic wspólnego, bo oceniłaby go jako skończonego
                  dupka!!! I mi chodzi o te, że nie stara się Go poznać (jak wyżej
                  pisałam maile o dupie maryni) a myśli o ślubie. To jest dla mnie
                  masakraaaaaaaaaaa!
                  • tabakierka2 Re: cudko 06.05.09, 12:42
                    bernimy napisała:

                    >
                    > Nie puszczalska, ale trudno, aby tylko po upojnej nocy wyobrażała
                    > sobie "tam tam ta tam" itd. Przecież do cholery, ma 30 lat, nie
                    jest
                    > małolatą, gdyby go bliżej poznała, choćby jak ja, w życiu nie
                    > chciałaby mieć z nim nic wspólnego, bo oceniłaby go jako
                    skończonego
                    > dupka!!! I mi chodzi o te, że nie stara się Go poznać (jak wyżej
                    > pisałam maile o dupie maryni) a myśli o ślubie. To jest dla mnie
                    > masakraaaaaaaaaaa!

                    o to samo mi chodzi! jeśli one chcą sobie z nim spędzić jedną noc
                    i "papa" to OK, ale jeśli całe życie ( nie znając go!!) to już dla
                    mnie takie podejście jest NAIWNE (jak to mnie emigrantka poprawiłatongue_out)
                  • teqilaa Re: cudko 06.05.09, 13:37
                    a skąd wiesz że te kobiety zaraz po upojnej nocy oczekiwały
                    pirździonka? moze i one na poczatku podchodziły do tematu bardzo
                    lekko? wraz z upływającym czasem oraz "urabianiem" przez kolege
                    mogła im zaswitac w głowie mysl że moze z tego cos bedzie? a co
                    powiesz kobiecie która po miesiecznej znajomosci zdecydowala sie na
                    łózko, a po 6 została potraktowana jak inne. Bo problem nie tkwi w
                    tych kobietach ale w postepowaniu Twojego kolegi. I to czy dały mu
                    dupy na pierwszej randce czy na 10 nie ma zadnego znaczenia!!! to
                    dorosli ludzie! jak kolega chce dziewicy co to serenad pod oknem
                    oczekuje zanim cnote swa odda to niech przeniesie się w czasie.
                    Seks to jedno a uczucie to drugie nie mieszajmy dwóch systemów
                    walutowych! wink
                    ps. a niby o czym rozmawiaja ludzie w realu jak sie spotykaja zanim
                    pójda do wyrka? o duperelach czy może o fizyce kwantowej?
                    ja tam sie bzykam z przyjemnosci a nie z miłosci! wiem, zła kobieta
                    jestem wink
                    seks bez miłości istnieje, miłosc bez seksu tez! big_grin
                    • bernimy teqilaa 06.05.09, 13:45
                      "ps. a niby o czym rozmawiaja ludzie w realu jak sie spotykaja zanim
                      pójda do wyrka? o duperelach czy może o fizyce kwantowej?"

                      Jeśli już założymy, że to będzie z tego jakiś związek (bo po jakimś
                      czasie sobie myślą takie babeczki o jakiejś legalizacji) to kurczę,
                      ale w związku staramy się poznawać, nieprawada? Czy mamy podobne
                      cele życiowe, plany, zamierzenia. No sory, ale jeśli już nawet w
                      żartach wspominam o ślubie, to chyba muszę coś więcej wiedzieć o Nim
                      a nie tylko klepać o duperelach...
                      A skoro uprawiam seks dla sportu, klepię o duperelach, nie staram
                      sie Go poznać (co jest dozwolone big_grin) to kurnia nie myślę wytedy o
                      ślubie, bo to się kupy nie trzyma!?
                      • teqilaa Re: teqilaa 06.05.09, 14:28
                        Baaardzo duzo można sie dowiedziec o człowieku rozmawiając własnie o
                        duperelach. Latwo można wyczuc kto jakie ma podejście do pewnych
                        spraw. Przeciez od czegos trzeba zacząc? nie wierze w cuda że jesli
                        przez poł roku spotyka sie z kobitą nigdy nie zdatrzyło im sie
                        przeprowadzić "powazniejszej" rozmowy. Jesli kolega tak mówi,
                        kłamie, kobiety po prostu tak maja że po jakims czasie
                        poruszaja "głębsze" tematy. Żeby miec ogląd sytuacji musiałabyś
                        widziec wszystkie maile, byc przy wszystkich ich rozmowach, na
                        opinii kolegi bym nie polegała. Bardzo czesto faceci łapia kobiete
                        na swoje zwierzenia jaki to był nieszczesliwy w poprzednim związku!
                        czy to nie jest juz powazna rozmowa? ja myśle że kolega Ci
                        wszystkiego nie pokazal, nie powiedział i zgrywa cwaniaka jakie to
                        kobiety głupie, choć zapewne i takie sie trafiły.
                        A tak wogóle to faceta nie poznasz dopóki z nim nie zamieszkasz. Mas
                        zpewnosc że nie próbowały go poznać? a może własnie to go
                        tak "nudzi" w kobietach?.
                        • bernimy Re: teqilaa 06.05.09, 14:39
                          "A tak wogóle to faceta nie poznasz dopóki z nim nie zamieszkasz."
                          jak facet chce, to i zamieszka z kobitką (nieraz dla wygody) i nie
                          da się poznać... big_grinbig_grinbig_grin
                          Pewnie, że nie mam wglądu w sytuację, ale jak już wcześniej pisałam,
                          dla mnie to nie związki: maile tyle co w pracy, telefony - czasem,
                          wspólne wyjazdy jak się trafi. Ja tego nie krytykuję, ja tylko się
                          dziwię, że można po czymś takim chcieć wiązać się z facetem.
                          • teqilaa Re: teqilaa 06.05.09, 14:49
                            no pewnie że jak sie uprze to sie nie da, i po 25 latach ludzie się
                            rozchodzą hehehehe
                            Długa samotnosc czasem rzuca sie na mózg wink
                • l.e.a Re: dla chętnych - co sądzicie o tak luźnych zwią 06.05.09, 12:40
                  Ja w tych kwestiach jestem absolutnym dinozaurem i konserwa jak
                  trza wink Albowiem sexu bez miłości i wiązania się, a tylko dla
                  przyjemności nie uznaję. No ale to ja. Z powodu mojej hobbystycznej
                  pracy jaką wykonuję ( wróżenie ) spotykam sie z Paniami, które
                  pasuja do opisu Bernimy. To zazwyczaj bardzo mocno zakochane i ufne
                  kobietki są. One poprostu godzą się na taką znajomośc wierząc, że ów
                  mężczyzna się w końcu zaangażuje. Kiedy słyszą obiektywny komentarz
                  wróżki [wróżki bo w swej zaślepionej miłości uważają,że kolezanki i
                  przyjaciółki są zazdrosne i złośliwe niestety uncertain ]- zderzenie się z
                  rzeczywistością jest dla nich niewyobrażalnie bolesnym
                  doświadczeniem. Nie wiem skąd rodzi się ta dziecięca naiwność.
                  Naiwność bywa wzruszająca ale nie w takiej kwestii niestety ...
                  • bernimy l.e.a 06.05.09, 12:43
                    To Ty właśnie posiadasz dużą wiedzę na temat takich kobitek!
                    • l.e.a Re: l.e.a 06.05.09, 12:48
                      Niby tak ale jaka ta wiedza jest ? To o dziwo kobiety zazwyczaj
                      dobrze wykształcone, bardzo ambitne ale nieszczęśliwe ... ślepo
                      wierzace w tego jedynego i mimo ostrzeżeń i dobrych rad czarownicy i
                      tak robią swoje sad
                      • bernimy Sedno sprawy 06.05.09, 13:02
                        jak dla mnie: tych kobiet nawet nie można ostrzec przed TAKIMI
                        DUPKAMI, bo będzie, że zazdrosna, zawistna i się wtrąca!!!
              • exotique Re: dla chętnych - co sądzicie o tak luźnych zwią 06.05.09, 13:08
                tabakierka2 napisała:

                Uważam, że nie da się
                > budować trwałego związku (małżeństwa?) wskakując facetowi do wyra na pierwszym
                spotkaniu.

                a da sie smile
                • tabakierka2 Re: dla chętnych - co sądzicie o tak luźnych zwią 06.05.09, 13:11
                  ale wychodząc z założenia, że "prześpię się z nim, to mi się
                  oświadczy"?

                  Nie mówię o sytuacjach, gdzie na początku dla obojga to miał być
                  TYLKO SEKS a później wyszlo z tego uczucie...
                  • exotique Re: dla chętnych - co sądzicie o tak luźnych zwią 06.05.09, 13:27
                    no wiem, lapie za slowka smile
                    wiem o co chodzi, no ale baby to sa glupie stworzenia, bo nawet jak mysla dupa o
                    dupie, to dupa sie zamienia w emocje z czasem.

                    swoja droga, to zastanawiam sie, jakie cuda trzebaby bylo wyczyniac w wyrze, by
                    kolo od razu po pirzdziunek lecial- tez nie wolno przesadzic, bo mozna wyjsc na
                    gwiazde filmu x i kolo ucieknie big_grin
    • pinky_doo Re: dla chętnych - co sądzicie o tak luźnych zwią 06.05.09, 12:29
      Baby już takie są. Po seksie wydaje im się, że facet się oświadczy. Za bardzo
      się angażują, to wynika z naszej natury. Oczywiście nie wszystkie tak sie
      zachowują, bo są kobiety które się bawią mężczyznami ale to mniejszosć. Głównie
      faceci dyktują warunki a kobiety to przylepy.
      • exotique Re: dla chętnych - co sądzicie o tak luźnych zwią 06.05.09, 13:16
        jesli ten seks sie ciagnoie przez dluzszy czas (nie mowie o miesiacu), to chyba
        maja racje- w koncu jakis zwiazek, kilkuletni jest po cos.
        no ale to nie w temacie
    • demonii.larua Re: dla chętnych - co sądzicie o tak luźnych zwią 06.05.09, 13:13
      Naiwność, wiara w to że facet się zmieni pod wpływem samej naiwnej lub obdarzy
      ja uczuciem...ciężko mi ocenić, bo nie byłam w takiej sytuacji, ale zdaję sobie
      tez sprawę że zauroczenie, fascynacja czy zakochanie, są w stanie bardzo mocno
      zaćmić rzeczywistość i wiek popadłej w zaćmienie raczej mało wtedy ma do rzeczy smile
    • karra-mia Re: dla chętnych - co sądzicie o tak luźnych zwią 06.05.09, 13:17
      a ja obronię trochę tego pana.
      Dla mnie to te kobitki sa coś nie całkiem, skoro nie ma mowy o
      żadnej legalizacji, o żadnym zaangazowaniu, a panie godzą się na
      przelotny romans, na sex, to jako osobu dorosłe, powinny brac
      odpowiedzialność za swoje decycje i swoje czyny tak? Przecież facet
      nie moze zbawiać świata i brac slub z każda zakochana w nim
      panienką, a nawet nie panienką a panią, dorosłą, pełnoletnią,
      odpowiedzialną. Jeżeli o mnie chodzi, to panie nie mają klasy i tu
      jest problem kolegi, że ze złymi kobietami romasuje. Może powinien
      na początku jasno dawać do zrozumienia, że to tylko dla zabicia
      wolnego czasu, dla pzyjemności, ale wiem, ze pewnie i tak znalazłaby
      się jakaś pani, która by w nim ulokowała swoje uczucia.
      • cudko1 karra mia i tu jest własnie sedno sprawy 06.05.09, 13:23
        karra-mia napisała:
        Przecież facet
        > . Może powinien
        > na początku jasno dawać do zrozumienia, że to tylko dla zabicia
        > wolnego czasu, dla pzyjemności, ale wiem, ze pewnie i tak


        POWINIEN A TEGO NIE ROBI. jeżli od początku sytuacja byłaby jasna,
        to wówczas kobieta godząc się na to, w przypadku zakochania itp.
        ponosi odpowiedizlaność za to. Ale ten konkretny przypoadek jest
        inny.

        • karra-mia Re: karra mia i tu jest własnie sedno sprawy 06.05.09, 13:29
          ale chyba jakieś rozmowy na ten temat kiedys tam zaczynaja prowadzić
          nie? zreszta nie wiem...
          ani on nie jest w porządku, ani zachowania tych kobiet nic nie
          tłumaczy, bo wydzwaniać, pisac maile itd, nieee to jakoś jak dla
          mnie niedorzeczne jest
          • bernimy Re: karra mia i tu jest własnie sedno sprawy 06.05.09, 13:38
            Facet taki jest na 100% nie w porządku, dlatego o Niego nie pytałam.
            Chodzi mi o te babeczki. Skoro Go nie znają i nawet się nie starają
            poznać, spotykają się jeśli już to w odstępach miesięcznych, na
            zasadzie przy okazji bo wyjazd służbowy, a nie że chcą (no chyba że
            akurat są wakacje to z którąś akurat pojedzie) to skąd myśli o
            ślubie? Przecież to nie małolaty, niektóre to nawet super babeczki...
          • teqilaa Re: karra mia i tu jest własnie sedno sprawy 06.05.09, 13:42
            koles jest nieuczciwy, to fakt, ale inna sprawa że jesli by mnie
            ktos tak potraktował to kołek w dupe bym wsadziła i tyle by mnie
            widział. Nie uznaje wydzwaniania, pisania i skamlenia, brrrr powiny
            kobity miec troche dumy i honoru.
    • deela Re: dla chętnych - co sądzicie o tak luźnych zwią 06.05.09, 13:27
      uwazam ze nie ma nikogo bardziej zdesperowanego niz zadbana babka na oko z klasa
      i z dobra praca po 30stce bez chlopa smile
      • alleo1 Re: dla chętnych - co sądzicie o tak luźnych zwią 06.05.09, 14:54
        Deela, moim zdaniem trafiłaś w sedno! smile
        • cudko1 Re: dla chętnych - co sądzicie o tak luźnych zwią 06.05.09, 15:56
          o to ja nie wiedziałam że ja zdesperowana jestemwink
          • bernimy cudko!!! 06.05.09, 19:24
            A coś Ty tak wszystko do siebie z tego wątku wzięła???
            • cudko1 BERNIMY!!!!!!!!!! 07.05.09, 10:42
              nie do siebie tylko wkyrza mnie zwyczajnie czytanie o takich typkach
              na maksa, facet według mnie jest nieuczciwa szuja i tyle.
              • bernimy Re: BERNIMY!!!!!!!!!! 07.05.09, 11:03
                Wg mnie też, a Wy mnie jeszcze w tym przekonaniu utwierdziłyście,
                ale jak gdzieś już pisałam, problemem jest, że takich kobiet nawet
                ostrzec nie można, bo wezmą taką ostrzegającą osobę za zadrośnicę. A
                mnie to zachowanie już od kilku m-cy wkurza...
          • deela Re: dla chętnych - co sądzicie o tak luźnych zwią 06.05.09, 20:53
            niestety nie podpadasz pod w/w kategorie bo nie masz dobrze platnej pracy krotko
            mowiac za biedna jestes na taka desperatke
            • cudko1 deela 07.05.09, 10:37
              to aż strach szukać lepszej, albo niedajboże wygrać w totka jeszcze
              od tego desperatką się zrobie, a ja nie chcetongue_out
        • cudko1 bernimy 06.05.09, 15:58
          o motywacji kobiet się nie wypowiem bo mogę przedstawić jedynie moj
          punkt widzenia na ta kwestię. Odnośnie zachowania kobiet ponadto nic
          niewiemy oprócz tego co przekazuje ten Twój kolega - a jego nie
          uznałabym za wiarygodne źródło informacji
    • moninia2000 Re: dla chętnych - co sądzicie o tak luźnych zwią 07.05.09, 11:09
      Jesli facet pomija pewne fakty, nie mowi calej prawy to przykre.
      Jesli od poczatku mowi "luzny zwiazek, zero slubow i zaleznosci"
      to...wspolczuje kobietom, ktore pewnie po prostu sie zakochuja albo
      facet jest zcarujacy na tyle, ze jednak "wpadaja" i potem cierpia.
      Nie mam nic przeciwko takiemu zachowaniu faceta czy kobiety (bo bywa
      i odwrotnie), jesli od poczatku jasne sa reguly grysmile
Pełna wersja