zaklinanie nic nie dało

06.05.09, 13:00
dziękuję tym, które zaklinały, kcuki trzymały, ale młodego do
żadnego z 3 przedszkoli nie przyjęli kurwa mać!!!!
    • asiaiwona_1 Re: zaklinanie nic nie dało 06.05.09, 13:03
      a może te wszystkie co miały zaklinać to z powodu upojenia
      alkoholowego pomieszały słowa i zaczęły przeklinać?
      Ale faktyczie: kurwa mać... I co ty teraz zrobisz? Może walnij jakieś
      odwołanie...
      • bernimy Re: zaklinanie nic nie dało 06.05.09, 13:05
        A wpisałaś się na jakieś listy dodatkowe??? Podobno potem się
        miejsca zwalniają?
      • karra-mia Re: zaklinanie nic nie dało 06.05.09, 13:07
        Iwono odwołania nic nie dadzą, bo dużo chętnych na jedno miejsce, bo
        ja nie pracuję, bo nie korzystamy w pomocy MOPSu, bo nie potrafię
        kłamać, kombinowac i robić już na wstępie dziecku kwasy i nie
        załatwiłam sobie lewego zaświadczenia o pracy itd itd

        Jesteśmy na liście rezerwowej, jakby któraś matka zrezygnowała, ale
        na tej samej liście jest ok 30 dzieciaków w tej samej sytuacji.

        Eh no do dupy z wszystkim, bo:
        - chodzi mi o juniora, który garnie się do dzieci
        - chodzi mi o mnie, bo wkońcu poszłabym do tej pieprzonej roboty,
        • tabakierka2 i co teraz? 06.05.09, 13:12
          sad
          • pina_colada88 Re: i co teraz? 06.05.09, 13:19
            E no to chyba jakaś kpina...
            Tak właśnie sobie czytam i nie wierze.
            Łatwiej na studia się dostać...

            Karra przytulam wirtualnie
            I co zamierzasz zrobić?
            Może jakieś prywatne przedszkole?
            Wiem, pewnie cała wypłata by poszła.
            No, ale jak mały się do dzieci garnie.
            No i jak wam w miarę kasy z wypłaty męża starczało?
            • kama_msz karra wiem co czujesz:( 06.05.09, 13:21
              ja jestem w takiej samej sytuacjisad
              o tez mi szkoda małej głównie dla tego, że ona bardzo by chciała się z
              dzieciakami bawić, nudzi się w domu itp.
              masakra z tymi przedszkolami po prostusad
            • karra-mia Re: i co teraz? 06.05.09, 13:35
              pina colada jedyne prywatne przedszkole w moim mieście to jest
              prowadzone przez siostry zakonne i ma zajęte miejsca do 2011 rokusad
              paranoja jakaś

              no nic nie zrobie, musze się oswoić z ta myślą i kombinowac co
              dalej...

              Kama wiesz co ci powiem, ze to jest smieszne, narobili burdelu, nikt
              nic nie wie, każdy rozkłada ręce bezradnie, a i tak z tego nic nie
              wynika. Ja w zyciu bym nie pomyślała, że z przedszkolem będą takie
              problemy. Myslałam, ze dla każdego dzieciaka się znajdzie miejsce...
    • mamaivcia Re: zaklinanie nic nie dało 06.05.09, 13:28
      rany, przykro mi uncertain
      u nas wyniki były wczoraj ale my chorzy i jeszcze nie sprawdzaliśmy uncertain
      • agusia79-dwa Re: zaklinanie nic nie dało 06.05.09, 13:35
        współczuję i przytulam- ja się będę za rok stresować.
        • pina_colada88 Re: zaklinanie nic nie dało 06.05.09, 13:39
          U mnie w mieście, które ma 20 tys ludności jest 3-4 przedszkola.
          I z tego co wiem żadnego żłobka.
          • koralik12 Re: zaklinanie nic nie dało 06.05.09, 16:15
            kurcze to ja mam szczęście że u mnie na wsi (6 tys ludności) są dwa przedszkola
            i żłobek
    • moofka Re: zaklinanie nic nie dało 06.05.09, 13:52
      przykre, ile lat ma twoj synek?
      • karra-mia Re: zaklinanie nic nie dało 06.05.09, 13:57
        moofka młody kończy we wrześniu 3 latk, więc idealnie na przedszkole
        • moofka Re: zaklinanie nic nie dało 06.05.09, 14:00
          trzy latka to malenstwo jeszcze, moj poszedl jako trzylatek, bo musialam poslac,
          ale powiem Ci szczerze ze jakbym mogla, to bym nie posylala co najmniej do
          czterech lat
          ale pamietam tez, ze sporo sie wykruszalo jesienia, bo choroby, bo
          nieprzystosowane, bo wyly
          jak ci bardzo zalezy to sprobuj sobie gdzies zalatwic robote chociaz na troche,
          zeby bylo co poswiadczyc na papierkach i jesienia atakuj, bedziesz chodzic, to
          wychodzisz
          • karra-mia Re: zaklinanie nic nie dało 06.05.09, 14:05
            moofka ja wiem, ze maleństwo, ale ja jestem przez to uziemiona, bo:
            na opiekunkę nas nie stać, do pracy iść nie mogę, bo mąż na zmiany
            pracuje, więc nigdy nie wiadomo kiedy i jak, babcie i dziadek młodzi
            jeszcze i pracują i zostaje 75 letnia prababcia, która sama
            powiedziała, że się nie pisze na opiekę, zreszta ja też nie i w
            pełni się rozumiemy.
            No nic poczekamy zobaczymy, a jak się nie uda, to go będę sama
            uspołeczniać jakoś na placu zabaw itd
            Nie powieszę się z tego powodu, zresztą już się pomału oswajam, co
            ma być to będzie i tyle niesmile
            • moofka Re: zaklinanie nic nie dało 06.05.09, 14:09
              ale masz juz jakas prace na widoku?
              moze od tego zacznij
              moze znajdz jakas mame, ktora ma rowiesnika - dzieci beda sie razem bawic, ona
              duzo nie wezmie
              wtedy bedzie zatrudnienie - bedzie i przedszkole
              do zerowki chcesz czekac? wink
    • emigrantka34 Re: zaklinanie nic nie dało 06.05.09, 13:52
      wyrazy wspolczucia. cholera - a mi przedszkole wlasnie buduja pod
      oknem - bedzie otwarte we wrzesniu (ale prywatne).

      • tabakierka2 a jak można zaradzić 06.05.09, 13:54
        takiej sytuacji?
        zapisać dziecia zaraz po narodzeniu do przedszkola? pytam powaznie!
        • karra-mia Re: a jak można zaradzić 06.05.09, 13:56
          tabakierka już odpowiadam:
          do państwowego nie ma szans zaraz po porodzie, bo oni maja okresy
          rekrutacyjne
          do tego prywatnego u mnie zapisują już dzieci 2-3 miesięczne, które
          za 3 lata dopiero pójdą do przedszkola, nawet był jeden przypadek,
          że zapisuja juz dzieci jeszcze nienarodzone - paranoja jakas no!
        • moofka Re: a jak można zaradzić 06.05.09, 13:57
          raczej nie, chyba ze do prywatnych
          w panstwowych jest okreslony termin do kotrego sie sklada, po czem komisja siada
          o okreslonej porze i wszystkie wnioski rozpatruje biorac pod uwage rozne czynniki
          niepracujaca matka faktycznie szanse ma male, co w sumie nie dziwi
          przy takim zalewie chetnych
          debile zamiast szesciolatki do szkol posylac powinni kazdemu maluchowi zapewnic
          miejsce w przedszkolu i od tego swoja !@$%^ reforme zaczac
          • tabakierka2 no bo mamy wyż 06.05.09, 14:00
            demograficzny, a ynteligenty rządzące pozamykali część przedszkoli,
            bo mało dzieci było i teraz jest LIPA!sad

            kurcze, jeszcze nie mam dziecia, ale skoro tak to wygląda, to może
            jakieś ognisko muzyczne/plastyczne tudzież "klub malucha"? Pełno
            tego teraz pootwierano.
            • asiaiwona_1 Re: no bo mamy wyż 06.05.09, 14:10
              u mojej córki w przedszkolu jest taka dziewczynka co na cały rok
              może lącznie z miesiąc jest w przedszkolu. A tak to cały czas chora,
              albo zaraz po chorobie, a w czerwcu już nie chodzi bo mamusia ją na
              wakacje zabiera (przed sezonem taniej - to jedyny powód). I nawet
              nauczycielki się "wkurzają", że miejsce blokuje innemu dziecku,
              które by normalnie chodziło. No ale nic z tym nie można zrobić.
              • tabakierka2 Re: no bo mamy wyż 06.05.09, 14:11
                ale w sumie też nie wina dziecka, że ciągle chore, no nie?uncertain

                no lipa taka...
                a w wakacje przedszkola też "działają"?
                • asiaiwona_1 Re: no bo mamy wyż 06.05.09, 14:13
                  no ja wiem, dziecka nie winię, tylko matka nie pomyśli. I tak płaci
                  za opiekunkę jak dziecko chore, więc chyba płacenie jeszcze za
                  przedszkole to średnio opłacalne.
                  W wakacje przedszkola mają dyżur - przynajmniej u mnie - po 2
                  tygodnie na każde przedszkole w rejonie.
                  • tabakierka2 Re: no bo mamy wyż 06.05.09, 14:15
                    i ludzie przyprowadzają maluchy, czy inaczej sobie radzą ( ze mną
                    siedział dziadek w wakacje).
                    • asiaiwona_1 Re: no bo mamy wyż 06.05.09, 14:17
                      jest pełno dzieci. Ja raz zapisałam córkę na wakacje - ale tylko na
                      2 tyg. Po tygodniu stwierdziła, że ona już woli być sama u babci niż
                      w tym przedszkolu. Była bardzo zestresowana bo nawet kupę w majtki
                      wtedy zrobiła (a 4 lata miała). Wyobraź sobie takie dzieci "z
                      łapanki", każde z innego przedszkola o innych zasadach, nie do
                      opanowania przez obce panie
                      • moofka Re: no bo mamy wyż 06.05.09, 14:21
                        roznie bywa
                        jednego roku moj mlody trafil na tak fajne wakacyjne, ze bylo lepse niz jego rodzime
                        a znajomych dzieci zawsze jest co najmniej kilka
                • moofka Re: no bo mamy wyż 06.05.09, 14:15
                  u nas dziala jedno i tylko przez miesiac, a potem rob co chcesz
                  dziala w tzw duzyrnym rezimie wink
                  nie realizuje programu a jeno zabawia

                  co do wakacji w czerwcu wink
                  nie tylko taniej, ale i mniej goraco - co nie jest bez znaczenia jak jedzie sie
                  z malymi dziecmi wink
                  • asiaiwona_1 Re: no bo mamy wyż 06.05.09, 14:20
                    Ale ta koleżanka mi sama osobiście powiedziała, że woli jechać w
                    czerwcu na 3 tyg (i dodatkowo zabiera wszystkie możliwe babcie,
                    ciocie itp, żeby taniej wyszło za osobę) niż płacić tyle samo za
                    tydzień czy 2 w lipcu na ptzykład. I żeby nie było, to nie żadna
                    biedna rodzina, której faktycznie nie stać. Kiedyś mi powiedziała,
                    że zapisze w szkole córkę na wszystkie możliwe zuchy, harcerze itp,
                    bo słyszała, że są tam wyjazdy wakacyjne za 50 zł czy jakoś tak. I
                    nawet córki się oczywiście nie spytała czy coś z tego by ją
                    interesowało.
                    • moofka Re: no bo mamy wyż 06.05.09, 14:23
                      napisz to w watku o tanich wakacjach big_grinbig_grinbig_grin
                      a zuchy i harcerze sa naprawde fajne
                      chociaz najtanze wakacje jakie w hufcu wdzialam kosztowaly 800 zl nie 50 wink
                      moe do mopsu niech apisze jak chce po tyle wink
                      • alesio23 Re: no bo mamy wyż 06.05.09, 18:17
                        karra jestem sytuacji niemal identycznej, gdyż młoda na bank się do
                        przedszkola nie dostanie a tez bardzo dzieci lubi
              • id.kulka Re: no bo mamy wyż 06.05.09, 19:12
                asiaiwona_1 napisała:

                > u mojej córki w przedszkolu jest taka dziewczynka co na cały rok
                > może lącznie z miesiąc jest w przedszkolu. A tak to cały czas
                chora,
                > albo zaraz po chorobie, a w czerwcu już nie chodzi bo mamusia ją
                na
                > wakacje zabiera (przed sezonem taniej - to jedyny powód). I nawet
                > nauczycielki się "wkurzają", że miejsce blokuje innemu dziecku,
                > które by normalnie chodziło. No ale nic z tym nie można zrobić.

                Ale czemu tu się dziwić?
                Dzieci już chodzące mają pierwszeństwo przyjęcia w kolejnych latach.
                Wyspisując dziecko z przedszkola nie ma się żadnej gwarancji, że
                będzie przyjęte na kolejny rok. Mój starszy też chodzi bardzo mocno
                w kratkę - w zasadzie więcej go nie ma, niż jest, bo choruje. Ale
                płacę co miesiąc, więc i miejsce w przedszkolu mam, taki lajf.
    • deela Re: zaklinanie nic nie dało 06.05.09, 21:09
      mojego tez nie przyjeli do trzech przedszkoli
      wysmarowalam placzliwe odwolanie do burmistrza
      • guderianka Re: zaklinanie nic nie dało 06.05.09, 21:50
        Moją przyjęli do przedszkola pierwszej preferencji

        p.s. nie bij
        wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja