A wiecie, ze...

07.05.09, 17:00
... ja tak w glebi duszy niesmiala jestem? Np. Jak mam sama isc z mlodym na
plac zabaw, gdzie siedzi tlum innych mam, to nie pojde. Nie wiem czemu, stres
mnie jakis ogarniasmile Wole np. jak ja jestem pierwsza na tym placu i inni
dochodza "do mnie". Jakos mi wtedy latwiej kontakt nawiazac. W ogole jestem
zdecydowanie bardziej niesmiala w stosunku do kobiet, niz mezczyzn. Latwiej
zagadac do faceta. Przez to czesc moich znajomych-kobiet zanim mnie dobrze
poznalo, uwazalo, ze taka ze mnie zimna bitch, a ja poprostu niesmiala jestem
tongue_out Ale chyba troche zyskuje przy blizszym poznaniu?tongue_out
    • asiaiwona_1 Re: A wiecie, ze... 07.05.09, 17:02
      ale ty musisz te matki inne zagadywać na placu zabaw? Mi to do
      szczęścia nie było potrzebne. Poza tym nie lubię takich
      "przechwalanek", że tej synek to już chodzi, a ten to sam sra, a ten
      co innego...
      • hellious Re: A wiecie, ze... 07.05.09, 17:04
        Nie no aska, jasne ze nie musze, ale gdzies kogos poznac trzeba, zeby pozniej
        miec do kogo gebe otworzyc. A ja nie bardzo mam do kogo, wlasnie dlatego, ze nie
        potrafie podejsc, przywitac sie czy cos tam.
    • dlania Re: A wiecie, ze... 07.05.09, 17:02
      > tongue_out Ale chyba troche zyskuje przy blizszym poznaniu?tongue_out

      Ja ponoc tez - tak mi czatwomenki powiedziały przynajmniejwink))
    • domiel6 Re: A wiecie, ze... 07.05.09, 17:06
      Ja mam podobnie,zagadnac mi trudniej,ale zagadac potrafie tzn.jak juz sie "przelamie "pierwsze lody to rozmowe pdtrzymac umiem.
      • oli.nek Re: A wiecie, ze... 07.05.09, 17:13
        to chyba nie moglabys byc nauczycielem, bo trzeba stac na forum
        klasy wink chociaz nie mam zadnych problemow z tlumem obcych ludzi
        gdziekolwiek, a zwlaszcza z dzieckiem to juz nigdzie sie nie wstydze
        wejsc, pojsc, to cie rozumiem. jestem jedynaczka i do tej pory ucze
        sie ludzi.
        • ololla Re: A wiecie, ze... 07.05.09, 17:18
          Helusia a ja to mam tak samo jak ty
          całkiem tak samo
          tylko kurwa nie wiem czy zyskuje przy bliższym poznaniusmile
    • dlania Na placu zabaw 07.05.09, 17:10
      ... to mi sprawe załatwia moja córka. Podchodzi do jakiegos dziecka i mówi: 'A
      ty jestes głupszy ode mnie" i juz mamusia nie ma ochoty na pogawędkęwink Juz sie
      nie moge doczekac, jak młodsza zacznie samopas latać (jeszcze z rok pewnie) , a
      ja sobie ksiązke spokojnie poczytam.
      • wilma1970 mhm 07.05.09, 17:26
        Miałam tak samo, do 24 roku życia miałam krępującą wadę wymowy - jąkałam się,
        nie bardzo, ale mnie to strasznie stresowało i uwsteczniało. Jak urodziłam
        pierwsze dziecko nie chciałam, żeby było tak samo dzikie, jak matka i w ramach
        terapii rozpoczęłam zagadywanie do ludzi. Czytałam mu na głos godzinami i
        okazało się, że umiem kontrolować oddechy i wada jest już niezauważalna, no
        chyba, że się zdenerwuję, a pewne słowa są dla mnie niedowypowiedzenia np.
        klucze wink
        Nawiązywanie kontaktu było dla mnie środkiem, nie celem i jakoś dałam radę - bo
        ja lubię być sama. smile
    • jola9932 Re: A wiecie, ze... 07.05.09, 17:30
      a do mnie nikt nie podchodzi bo wygladam jak "hitler" big_grin
      a integrowac się nie muszę na siłe i już
      • medussa7 Re: A wiecie, ze... 07.05.09, 18:07
        ja też jakbym o sobie czytała
    • moninia2000 Re: A wiecie, ze... 07.05.09, 19:32
      wink
      Mam podobnie, znaczy sie mialam.
      Kiedys nie potrafilam prawie wejsc na taki plac zabaw, jesli tam juz
      duzo mamusiek siedzialo, a szczegolnie jak od razu wszystkie zwrot w
      moja strone i mierzenie.
      Teraz to olewam, zreszta sporo juz ich poznalam albo poznaje, dzieki
      malejsmile
      No, ale trzeba byc odwaznym jednak na te place zabawwink
    • deela Re: A wiecie, ze... 07.05.09, 19:41
      mi tam obojetne :F
    • karra-mia Re: A wiecie, ze... 07.05.09, 20:00
      hell a widzisz, a ja odwrotnie, zawsze otwarta na ludzi. Jakoś mi
      zawsze pustawo było i teraz się garnę jak głupia do ludzi i dzięki
      temu poznałam zaraz na początku tutaj u mnie matki małych dzieci,
      jak mój młody i z dwoma przyjaxnimy się już w sumie nie tylko ze
      względu na dzieci. jakoś tak się zgrałyśmy, ale obie twierdzą, ze
      gdybym nie zagadała, nie zaproponowała spaceru, to pewnie byśmy się
      mijały, mówiły dzień dobry i wszystko.
    • mathiola Re: A wiecie, ze... 07.05.09, 20:05
      a ja nie jestem nieśmiała, tylko wyalienowana i aspołeczna i nie znam przyczyn,
      dla których na placu zabaw miałabym nawiązywać jakiekolwiek kontakty z
      kimkolwiek smile
      • id.kulka Re: A wiecie, ze... 07.05.09, 21:04
        Ja byłam kiedyś potwornie nieśmiała - chodziłam do sklepów
        samoobsługowych, by nie musieć prosić o nic ekspedientki, a w szkole
        największy stres to były ustne odpowiedzi. W liceum byłam totalnym
        dzikusem. Na studiach postanowiłam coś z tym zrobić i w ramach
        terapii zostałam pilotem wycieczek wink
        Ale place zabaw przerażają mnie do dziś wink
      • hellious Re: A wiecie, ze... 07.05.09, 21:30
        mathiola napisała:
        nie znam przyczyn,
        > dla których na placu zabaw miałabym nawiązywać jakiekolwiek kontakty z
        > kimkolwiek smile

        Ale ja bym chciala, ale sie boje, ze na idiotke wyjde przed ta zgraja bab tongue_out
        • pati.kowalska1 Re: A wiecie, ze... 07.05.09, 22:10
          hell, mam to samo...to znaczy z placami zabawuncertain
          chociaż ostatnio miałam nawet zagadać do takich dwóch grzejących
          tyłki na ławeczce. usiadłam obok, posłuchałam chwilę o czym gadają i
          mi się odechciało...ja nie jestem jakaś mega wymagająca, ale przez
          20 minut nie jestem w stanie rozmawiać o gwiazdkach na
          tipsach...kurwa, no nie umiem i już.cholerne 20 minut analizowały
          pierdolone giazdki, ich wielkosć,kolor i rozłożenie na
          paznokciu...potem zaczeły gadać o gołąbkach (takich do jedzenia).
          może ja pierdolnięta jestem, ale NA PRAWDĘ nie fascynują mnie takie
          tematy, a jeśli już muszę to mogę porozmawiać o tym góra 3 minuty.
          od tej pory odechciało mi się zaczepiać laski z placu zabawuncertain
Inne wątki na temat:
Pełna wersja