No i pokłóciłam się rano z zchłopem :(

08.05.09, 08:57
Dostało mi sie od chłopa dzisiaj. Moja mała od poniedziałku kaszle, ale
pozatym nic wiecej jej nie dolega. Nie ma gorączki, nie ma kataru, gardło jej
nie boli i nie ma czerwonego nawet. Codzie4nnie ja pytam czy coą ją boli. Ale
nic. Składam to na alergię, podaję tylko syrop wyksztuśny.

No i dzisiaj rano chłop się rozdarł, ze mam do lekarza z nią pójść. No i ide
po południu.

Nienawidze lekarzy, nienawidzę faszerowac dziecka lekami. Po prostu w temacie
lekarz i dziecko - jestem złą matką, bo ide dopiero jak me dziecię dostaje
wysypkę i gorączkę powyżej 39. A już w środku nocy na pogotowie pojechać, to w
ogóle nie wiem jak bym sobie poradziła. Ja się po prostu źle czuję, kiedy mam
córę do lekarza zawieźć, bo mi się wydaje, że źle się nią zajmuje i chorobę
złapała przez to.

Tak to prawie weekend się zaczął. Od kłotni z M.
    • hellious Re: No i pokłóciłam się rano z zchłopem :( 08.05.09, 08:58
      A to co, on mowic nie umie, tylko morde drze ?
    • bernimy Re: No i pokłóciłam się rano z zchłopem :( 08.05.09, 09:00
      Jeśli tylko kaszle i tak od pon. nic innego nie dolega, to ja wiem
      czy jest taka konieczność? A ile ma młode?
      • buzka25 Re: No i pokłóciłam się rano z zchłopem :( 08.05.09, 09:03
        ja sie z chlopem juz od 2 dni wadze, od wczoraj nie gadamy, "obiad mu nie pasił"
        wiec dzis gotuje tylko dla siebie i młodego, ot co, jutro moja mama ma impreze z
        okazji 50 urodzin i powiedział ze nie idzie, ze mam sobie z synkiem sama isc, i
        wogole mam juz go dosc,zreszta zbiera sobie od jakiego czasu, wiec powiedziałam
        mu ze ma sie spakowac i ja juz nie mam sily na ratowanie tego zwiazku bo ilez
        mozna, i tak narazie milczy.sadsad
        • tosina Re: No i pokłóciłam się rano z zchłopem :( 08.05.09, 09:13
          wiec powiedziałam
          > mu ze ma sie spakowac i ja juz nie mam sily na ratowanie tego
          zwiazku bo ilez
          > mozna, i tak narazie milczy.sadsad


          tatatatattata od miesiecy to piszesz .I co nadal z nim mieszkasz.
        • krolowazla Re: No i pokłóciłam się rano z zchłopem :( 08.05.09, 10:23
          Ja to cię nie chcę smucić, ale u mnie takie zachowanie męża, plus jeszcze pare
          innych rzeczy skończyły sie rozwodem
          • buzka25 Re: No i pokłóciłam się rano z zchłopem :( 08.05.09, 14:19
            no jeszcze z nim jestem, ale nie wiem ile bede miec siły, no kurwa
            niereformowalny jest na maksa!!!!gadałam z nim przed chwila ale on problemu nie
            widzi, a ja jakas naiwan jestem, wrrrrr, za na iwność powinno sie karacsadsad
    • aniuta75 Re: No i pokłóciłam się rano z zchłopem :( 08.05.09, 09:03
      No to ja też z tych co po lekarzach latać nie lubią smile. I na sam kaszel też bym
      syrop podawała. Ale idź, idź coby chłop Ci głowy nie suszył, dla świętego spokoju.
      • zebra51 Re: No i pokłóciłam się rano z zchłopem :( 08.05.09, 09:06
        stary ma rację,że Cię opierdolił. Idź do lekarza. Szczególnie, jeśli
        sama piszesz, ze to kaszel alergiczny. Po wuja dajesz dzieciowi
        syrop wykrztuśny?? A jeśli to kaszel spowodowany skurczem oskrzeli?
        (skoro piszesz o alergi)
      • tabakierka2 a może on pójdzie z dzieciem?:) 08.05.09, 09:07
        eee...nie kłóć się z męzolem.
        On przecież z troski, a nie żeby Tobie życie utrudnićwink
        Nikt nie lubi chodzić po lekarzach, ale czasem trzeba. Pogódź się z
        chłopemwink
        • agusia79-dwa Re: a może on pójdzie z dzieciem?:) 08.05.09, 09:13
          tabakierka jest jedna osoba, która lubi- moja teściowa. Jak tylko
          jakiś kaszel się przypląta to od razu leci do lekarza po leki.
          mój m.kiedyś stwierdził, że lekarz bez niej pewnie się nudzi. Poza
          tym jej matka była taka sama (gdy przyjechała do nich na 2 tygonie,
          to miała ze sobą reklamówkę leków).
          • tabakierka2 Re: a może on pójdzie z dzieciem?:) 08.05.09, 09:16
            agusia79-dwa napisała:

            > tabakierka jest jedna osoba, która lubi- moja teściowa.

            kochana, ale nie mówmy o hipochondrykachbig_grin bo to inna kategoriabig_grin
            ja tu mówię o normalnych ludziachwink
      • metanira Re: No i pokłóciłam się rano z zchłopem :( 08.05.09, 10:08
        Ja też nie cierpię młodego po lekarzach ciągać, bo już widzę te wszystkie chore
        dzieci, latające wszędzie bakcyle i zawsze się boję, że pójdę z drobiazgiem, a
        złapie coś dużo gorszego sad Tak więc jeśli tylko w moim przekonaniu obecność
        młodego w gabinecie nie jest konieczna, to chodzę do pediatry sama, jeśli
        lekarka stwierdzi, że musi go obejrzeć, to wtedy przychodzę z nim.
    • ajike Re: No i pokłóciłam się rano z zchłopem :( 08.05.09, 09:10
      Ja też nie biegam do lekarza z każdym kaszlem mojego synka. Nawet jak ma gorączkę to sama podaję mu leki na jej zbicie. Mój mąż kilka razy, jak mały był jeszcze malutki, miał do mnie pretensję ze nie biegam do lekarza ale wyjaśniłam mu że jest panikarz. Teraz już nic nie mówi. Zauważyłam nawet, że przestał panikować i czasem nawet się pyta czy rzeczywiście uważam ze wizyta w przychodni jest konieczna, bo tam jest więcej różnych bakterii niż mały ma w sobie i ta wizyta moze się dla niego skończyć wiekszą chorobą smile
    • karra-mia Re: No i pokłóciłam się rano z zchłopem :( 08.05.09, 09:22
      eh idź do tego lekarza dla świętego spokoju
      a może mąż ma 6 zmysł i coś wyczuwa
      a może go gryzie ten kaszel i potrzebuje info od lekarza, ze jest
      ok, żeby się tak nie martwić
    • moninia2000 Re: No i pokłóciłam się rano z zchłopem :( 08.05.09, 09:32
      Syrop to tez lek, zreszta niebezpieczny w mlodym wieku, a wiec
      niestety zgodze sie z Twoim mezem, choc...nie z forma (opieprz), bo
      jak taki madry to niech sam ruszasmile
      Do lekarza ide na przeglad zawsze, mimo ze nie cierpie lekow, na
      ogol ich unikamy, ale jak lekarz oslucha nie zaszkodzi nie?
      Sama w zyciu nie podalabym dziecku leku jakim jest syrop! Tak miod,
      tak cytryne czy czosnek i wszelkie naturlane metody, ale syrop?
      Dobrze stary godowink
      • endi100 Re: No i pokłóciłam się rano z zchłopem :( 08.05.09, 09:41
        Jak mus to mus... Wiesz jak ja nie cierpię łazić po lekarzach z
        dziećmi..... a tak mi chorują, że niestety chodzić trzeba. Tylko że
        u nas przeważnie mąż z nimi chodzi. A ja biorę na siebie ewentualne
        pobyty w szpitalach ... to jest dopiero "miłe doznanie". Zawsze jak
        stamtąd wychodzimy (po 7-10 dniach) jestem lżejsza o 5 kg. Nie mogę
        jeść w szpitalach, jakaś walnięta jestem, ale ten zapach tak na mnie
        działa.
    • czarnataka Re: No i pokłóciłam się rano z zchłopem :( 08.05.09, 09:58
      A niech on Cie pocałuję w dupę. I jak taki dobry z niego ojciec to
      sam niech idzie z dzieckiem do lekarza zamiast gadać i Cię obwiniać.
      Moja matka też jest taka przewrażliwiona. Jak mała ma tylko gorączkę
      to już to napewno sepsa albo cholera wie co...I mnie opierdziela, że
      ja zła matka bo u lekarza nie jestem.A po cholere skoro ten lekarz
      mi powie to co ja i bez niego wiem. Jak nie wiem to wtedy idę.No;P
      • karra-mia Re: No i pokłóciłam się rano z zchłopem :( 08.05.09, 10:10
        hej czarnasmile dawno cię nie widziałam
    • renatar-d Re: No i pokłóciłam się rano z zchłopem :( 08.05.09, 10:18
      A masz numer tel do lekarza dzieci? Ja mam numer komórki naszej Pani
      Dr. i jak cos się dzieje np. kaszel przez kilka dni to dzwonię,
      mówię co się dzieje i ona decyduje czy mam przyjść czy np podać
      jakiś lek a jak nie bedzie poprawy to dzwonić. To super rozwiązanie,
      bo nie muszę się stresować czy dobrze robię lecząc sama albo tłuc
      się po przychodniach z chorym dzieckiem.
    • krolowazla Re: No i pokłóciłam się rano z zchłopem :( 08.05.09, 10:18
      Troche wyjasnień big_grin
      1. Mój chłop nie jest ojcem bio mojej córki , ale traktuje jak swoją, wiec stąd
      sie tak przejmuje tym kaszlem i mnie opieprza tongue_out
      2. Idziemy do alergologa niebawem z córa, bo miała kłopoty z wysypka i suchą
      skóra, a że teraz brzoza podobno pyli i multum dzieci kaszle, więc tak mi się
      skojarzyło, ze to alergiczny kaszel skoro nie ma innych objawów
      3. Do lekarza juz sie umówiłam , tylko córy mi szkoda, bo znowu histeria bedzie sad
      • tabakierka2 wykorzystaj bajkę terapeutyczną 08.05.09, 10:27
        możesz sama ją ułozyć ( napisać?). Ile mała ma lat? już 3 latki
        kumają takie bajki.
        1) najlepiej żeby bohaterem było zwierzątko ( misiek/ miśka,
        króliczek) - mała musi się z nim utożsamić
        2) wymyśl historię podobną do sytuacji córki ( króliczek kaszlał
        przez kilka dni i mamusia zaczęła się martwić, że może być chory,
        wzięła go na kolana i wytłumaczyła, że muszą pójść do pana
        doktora/pani doktor < może być to sowa>...i tak dalej. Ważne, żeby
        pojawił się motyw strachu oraz wsparcia ze strony mamy...)

        smile zwykle takie bajki fajnie oddziałują na maluchy i zmniejszają
        poziom lękuwink
        • krolowazla Re: wykorzystaj bajkę terapeutyczną 08.05.09, 11:50
          Dzięki za podpowiedź. Może bajka poskutkuje, bo tłumaczenie i czytanie
          książeczek nie pomaga.
          • tabakierka2 Re: wykorzystaj bajkę terapeutyczną 08.05.09, 12:01
            Moja przyjaciółka ułożyła taka bajeczkę siostrzenicy, która miała
            problemy z kupkątongue_out jak ręką odjąłbig_grin
Inne wątki na temat:
Pełna wersja