krolowazla
08.05.09, 08:57
Dostało mi sie od chłopa dzisiaj. Moja mała od poniedziałku kaszle, ale
pozatym nic wiecej jej nie dolega. Nie ma gorączki, nie ma kataru, gardło jej
nie boli i nie ma czerwonego nawet. Codzie4nnie ja pytam czy coą ją boli. Ale
nic. Składam to na alergię, podaję tylko syrop wyksztuśny.
No i dzisiaj rano chłop się rozdarł, ze mam do lekarza z nią pójść. No i ide
po południu.
Nienawidze lekarzy, nienawidzę faszerowac dziecka lekami. Po prostu w temacie
lekarz i dziecko - jestem złą matką, bo ide dopiero jak me dziecię dostaje
wysypkę i gorączkę powyżej 39. A już w środku nocy na pogotowie pojechać, to w
ogóle nie wiem jak bym sobie poradziła. Ja się po prostu źle czuję, kiedy mam
córę do lekarza zawieźć, bo mi się wydaje, że źle się nią zajmuje i chorobę
złapała przez to.
Tak to prawie weekend się zaczął. Od kłotni z M.