Prawda to czy nie? :)

08.05.09, 12:19
Zgadzacie sie z tym mamuśki czy nie? a i bezdzietne moga zobaczyc co
je czekabig_grin ja przyznam, że w wielu punktach mi sie zgadzabig_grin
Prosto z życia:

Bycie rodzicem odmienia życie. Ale rodzicielstwo zmienia się też
wraz z kolejnymi pociechami. Oto kilka przykładów (od strony matki)

odzież ciążowa
1 dziecko: Zaczynasz nosić jak tylko ginekolog potwierdzi ciążę.
2 dziecko: Jak najdłużej nosisz normalne ubrania.
3 dziecko: Odzież ciążowa to twoje normalne ubrania

przygotowania do porodu
1 dziecko: Nabożnie ćwiczysz oddech w każdej wolnej chwili.
2 dziecko: Nie ćwiczysz oddechu, bo wiesz, że i tak nic nie pomoże.
3 dziecko: O środki przeciwbólowe prosisz w ósmym miesiącu

ubranka dziecięce
1 dziecko: Pierzesz wszystkie, segregujesz kolorami i kładziesz w
osobnym miejscu
2 dziecko: Sprawdzasz, czy ubranka są czyste i odrzucasz te z
najciemniejszymi plamami.
3 dziecko: Chłopcy mogą przecież chodzić w różowym, nie [suspicious] ?

płacz
1 dziecko: Dziecko bierzesz na ręce przy najmniejszym kwileniu.
2 dziecko: Podnosisz dziecko, kiedy jego płacz może już obudzić to
starsze.
3 dziecko: Uczysz trzylatka jak nakręcać mechaniczną kołyskę

smoczek
1 dziecko: Jeśli smoczek upadnie na podłogę, odkładasz go do
momentu, aż można go będzie wygotować.
2 dziecko: Jeśli upadnie, myjesz go soczkiem z butelki.
3 dziecko: Jeśli wypadnie z buzi, ocierasz o koszulę i wciskasz z
powrotem.

pieluchy
1 dziecko: Zmieniasz co godzinę, czy potrzeba, czy nie.
2 dziecko: Zmieniasz co 2-3 godziny w miarę potrzeby.
3 dziecko: Zmieniasz, kiedy rodzina uskarża się na smród, lub
pielucha z zawartośćią dynda już w kolanach.

rozrywki
1 dziecko: Zabierasz dziecko na gimnastykę, pływalnię, czytanie
bajek.
2 dziecko: Zabierasz dziecko na gimnastykę.
3 dziecko: Zabierasz dziecko do supermarketu i do pralni.

opiekunka do dziecka
1 dziecko: Po wyjściu dzwonisz do domu co najmniej pięć razy.
2 dziecko: Przed wyjściem przypominasz sobie, że masz zostawić
numer, pod którym można cię złapać
3 dziecko: Kategorycznie zabraniasz dzwonić - chyba, że zobaczy krew.

połknięcie monety
1 dziecko: Biegiem do szpitala i żądasz prześwietlenia!
2 dziecko: Czekasz cierpliwie, aż moneta przejdzie.
3 dziecko: Potrącasz z kieszonkowego.

    • bernimy Re: Prawda to czy nie? :) 08.05.09, 12:22
      big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
      ja co prawda tylko 1, ale jestem w stanie to sobie wyobrazić!!!
    • tabakierka2 Re: Prawda to czy nie? :) 08.05.09, 12:23
      ja chyba zachowywałabym się jak przy 2gimbig_grin

      najbardziej chyba "normalne"big_grin
      • czarnataka Re: Prawda to czy nie? :) 08.05.09, 12:25
        a wiecie, tak sobie pomyślałam, że smutne jest niestety to, że
        niektóre i przy pierwszym dziecku zachowują się tak jakby po 3 byłyuncertain
        • dlania Re: Prawda to czy nie? :) 08.05.09, 14:00
          Dobre, to sie nazywa mądrośc życiowawink A co nam na ten temat powie Wilma,
          'autorka" pięciorga dzieci?wink
          Osobista moja refleksja jest taka, że przy 2 w wielu wypadkach zachowuje sie jak
          przy trzecimwink Może dlatego, że trzeciego nie planuję.
          Czarna, a czemu takie przyśpieszenie jest smutne wg ciebie? Co złego w
          dyndającej w kolanach pielusze?wink
          • tabakierka2 Re: Prawda to czy nie? :) 08.05.09, 14:07
            CytatCo złego w
            > dyndającej w kolanach pielusze?wink


            dopóki się nie przelewa, nic złegobig_grinbig_grinbig_grin
            • bernimy Re: Prawda to czy nie? :) 08.05.09, 14:27
              Mojej (1) często dynda pieluszka, bo się skubaniec nie daje
              przewijać big_grin Ja dla Niej jest to strata cennego czasu big_grin
    • 18_lipcowa1 Re: Prawda to czy nie? :) 08.05.09, 12:26
      po czesci sie zgadzam
      jesli chodzi o mnie nakupowalam sobie sporo ciuchow ciazowych juz
      dawno, kazdy kolor, kroj i fason BO TAK, a jeszcze nie mam brzucha
      ( no to moze troszke z), bo to taka przyjemnosc - dzieciate
      kolezanki radzily nie kupowac za duzo i jak najdluzej chodzic w
      swoich normalnych ale jakos nie moglam

      dzieciate kolezanki radza kupowac na ebay albo u znajomych- ja musze
      miec wszystko nowe- wozek, lozeczko, ubranka wink))

      Mam okreslona wizje porodu- nie zadne tam marzenia, tylko konkret-
      zzo, parcie w pionie.

      Nie wariuje - farbuje wlosy, staram sie zlapac troche slonca,
      zdarzalo mi sie wypic piwo, jem sery brie bo je kocham i pasztety,
      nie latam co tydzien na usg

      to tylko tyle ode mnie



      a watek fajny- dowcipny
      • tabakierka2 Re: Prawda to czy nie? :) 08.05.09, 12:34
        18_lipcowa1 napisała:

        > dzieciate
        > kolezanki radzily nie kupowac za duzo i jak najdluzej chodzic w
        > swoich normalnych ale jakos nie moglam
        >

        eeee...Twoja radość i jesli Cię stać, dlaczego masz nie kupować?smile


        > Mam okreslona wizje porodu- nie zadne tam marzenia, tylko konkret-
        > zzo, parcie w pionie.

        Oj, ale to chyba nie w POlsce? rozumiem, że ta wizja jest
        elastyczna? tzn. gdyby się pojawily przeciwwskazania, to odstąpisz?
        >
        > Nie wariuje - farbuje wlosy, staram sie zlapac troche slonca,
        > zdarzalo mi sie wypic piwo, jem sery brie bo je kocham i pasztety,
        > nie latam co tydzien na usg

        a nie można jeść serów brie i pasztetów? i słońka łapać nie można? a
        z włosami nie kumamtongue_out
        >
        >
        >
        > a watek fajny- dowcipny
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        • bernimy Re: Prawda to czy nie? :) 08.05.09, 13:04
          Pasztet polski można, bo w Polsce pasztet nie jest surowy, wszystko
          gotowane i upieczone big_grin A jak jeszcze sprawdzone źródło - mamusi to
          jak najbardziej big_grin
          Tam gdzie się dodaje surowiznę to nie powinno się, bo generalnie
          nadmiar surowizny (tatar, śledzie) są odradzane.
          Alkoholu bym jednak nie tykała.
          • koralik12 Re: Prawda to czy nie? :) 08.05.09, 13:56
            Ja poszłam raz łapać słonko żeby wygrzać bolące zatoki. Zrobiła mi się brązowa
            plama na czole uncertain Odradzam łapanie słonka i mam nadzieje że zniknie mi to plamsko
            • tabakierka2 Re: Prawda to czy nie? :) 08.05.09, 14:02
              a fakt, słyszałam o takich przypadkach plam po opalaniu.
              A gdyby twarzy nie opalać tylko resztę ciała ( nogi np.?).
              To są podobno plamy wątrobowe.
              • renatar-d Re: Prawda to czy nie? :) 08.05.09, 14:10
                Ja sie opalałam, tak z głową, chroniłam kapeluszem głowę i brzucha
                nie przegrzewałam, albo siadałam tak przed domem by być w cieniu a
                nogi na słoncu. Ja plam nie miałam, koleżanka tak.
              • 18_lipcowa1 Re: Prawda to czy nie? :) 08.05.09, 18:37
                a ja nie mam plam
        • 18_lipcowa1 Re: Prawda to czy nie? :) 08.05.09, 18:36

          >
          > Oj, ale to chyba nie w POlsce? rozumiem, że ta wizja jest
          > elastyczna? tzn. gdyby się pojawily przeciwwskazania, to odstąpisz?


          Mam nadzieje ze akurat co do zzo i pozycji nie beda,no chyba ze cc
          to tez sie uciesze.

          Nie, nie w Polsce, w UK.

          >
          > a nie można jeść serów brie i pasztetów? i słońka łapać nie można?
          a
          > z włosami nie kumamtongue_out


          No nie wiedzialas?
          wink))))))))))


          > >
          > >
          > >
          > >
          > >
          > >
          > >
          >
          >
    • hellious Re: Prawda to czy nie? :) 08.05.09, 12:29
      W moim przypadku zupelnie nie. W pierwszej i jedynej ciazy chodzilam do konca w
      normalnych ciuchach, tylko troche szerszych w pasietongue_out
    • deela Re: Prawda to czy nie? :) 08.05.09, 13:10
      stare i nieprawda
      a przy pierwszej ciazy zachowywalam sie tak jak w opisie przy drugiej
    • koralik12 Re: Prawda to czy nie? :) 08.05.09, 13:54
      Ja drugie mam dopiero w brzuchu ale przy pierwszym zachowywałam się jak przy
      drugim wg tych opisów. A teraz z drugim w ciążowych ubraniach zaczęłam chodzić
      od 3 miesiąca smile bo miałam dużo z poprzedniej ciąży i jeszcze dokupiłam,
      wygodniej mi w ciążowych. A rzeczy typu wózek, łóżeczko czy fotelik teraz będę
      kupowała nowe a wcześniej miałam używane bo nie stać mnie było na nowe.
      • elske Re: Prawda to czy nie? :) 08.05.09, 14:28
        Troche prawdy w tym jestwink
        A jesli chodzi o ubrania,ja w ciazowych chodzilam prawie od poczatku ciazy.W
        swoje sie nie miescilam.
        Przy drugiej ciazy brzuch wyskoczyl mi w trzecim tygodniu i po tym poznalam ze w
        ciazy jestem.Miescilam sie tylko w jedne spodnie dresowe.W 5 tyg chodzilam juz w
        spodniach dresowych mojego meza.Wtedy kupilam juz spodnie ciazowe.W dziewiatym
        miesiacu wygladalam ,jakbym miala trojaczki urodzic wink W No na kazdej wizycie u
        lekarza oznacza sie wielksc brzucha na wykresie.Jak bylam na ostatniej
        wizycie,polozna powiedziala mi ze jak nie urodze teraz ,nie bedzie miala juz
        gdzie oznaczyc wielkosci brzucha,bo wykres sie skonczylwink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja