podobno krzywdzę swoje dziecko

09.05.09, 12:59
dzisaij jakaś niania mi tak dowaliła na placu zabaw. Ja oczy zrobiłam bo dla
mnie krzywdzenie to przemoc czy znęcanie a tu sie okazuje że za lekko dziecie
ubieram. Dołączyły się do tego niektóre szanowne mamusie i zostałam ofiarą
natarcia. Oki z jednej strony nie mają prawa narzucać mi jak mam ubierać
dziecko ale z drugiej to to nie jestem pewna co do ich racji. Jeśli mi jest w
krótkim rękawie ciepło to nie widzę potrzeby wpychania dziecku bluzy. Np
wczoraj na tymże placu zabaw (23 stopnie słońce świecie zero wiatru) moja
ubrana w bluzkę z krótkim rękawem , cienkie spodenki i sandały. Większość (bo
nie nap ze wszystkie ale zdecydowana wiekszość) bluzy czapki spodnie adidasy i
nie daj co z pod tych spodni i tak grubych wystają rajstopy bynajmniej nie
cieniutkie. No kórwa i ja źle dziecko ubieram , wczoraj też mnie napadła
mamuśka jedna że jak to bez body dziecko na dwór wypuszczać.
Czy u Was też takie obrazki czy to u mnie tylko a może rzeczywiście z tym
moim ubieraniem coś nie tak skoro wszystko takie poubierane
    • hellious Re: podobno krzywdzę swoje dziecko 09.05.09, 13:02
      Mi raczej nikt nie zwraca uwagi, jak mam dziecko ubierac, a zwlaszcza obce baby.
      Raz tylko babcia pod poczta mnie zjebala ( doslownietongue_out) ze moje dziecko nie ma
      czapki... W sierpniu... To jej powiedzialam, ze tak kurwa, moze uszatke mam mu
      na leb wcisnac?
    • karra-mia Re: podobno krzywdzę swoje dziecko 09.05.09, 13:02
      nie, mnie takie coś nie spotyka, bo ja mam chyba taki wredny wyraz
      gęby, że nawet jakby jakaś chciała mi zwrócic uwage, to raczej
      słodkości się po mnie nie może spodziewać.

      Mam nadzieję, że im odpowiedziałaś, że gówno ich obchodzi ubiór
      twojego dziecka
      i rzuciłaś jakąs wiązankąwink
      • bernimy Re: podobno krzywdzę swoje dziecko 09.05.09, 13:12
        Ja podobnie, śmieję się, że mam minę "bez kija nie przystąp" big_grin
        Ale tak na serio, to wg Twojego oipsu, to ja chyba cieplej ubieram
        Małą. Chustkę na głowę zakłądam, chyba, że nie ma ostrego słońca i
        silnego wiatru to biega z gołą główką, ma 1.5 roczku.
        Nigdy bym nie zwróciła uwagi innej matce, chyba, że bym widziała że
        np. matka gada przez telefon i nie widzi, że dziecko np. ma zamiar
        wypaść z wózka tongue_out
    • deela Re: podobno krzywdzę swoje dziecko 09.05.09, 13:03
      zalezy ile ma dziecina i jak sie rusza
      male tak do 1,5 roku ktore siedzi w piaskownicy 2 h i kopie lopatka ubralaby
      ciut cieplej niz siebie
      mojego 2,5 roczniaka ktory nie siedzi nigdzie dluzej jak 5 min (no chyba ze na
      hustawce to do 15 min dociaga) ubieram tak jak siebie
      czasem lzej - np ja mam cienka bluzke na dlugi rekaw on jak mu za cieplo
      zdejmuje bluze i biega w krotkim rekawie
      ufam ze nie jest debilem i ze wie najlepiejkiedy mu za goraco
      innymi mamuskami sie nie przejmuje
      aczkolwiek ostatnio jakas babcia z wnuczka w wieku mlodego, okutana we wszystko
      co mozliwe (kurtka cienka na wierzchu moj w krotkim rekawie) zwierzyla mi sie ze
      ona nie wie jak ta wnuczke ma ubierac
      to jej powiedzialam, ze to duza dziewczynka i mozna ja smialo ubrac tak jak siebie
    • to_wlasnie_cala_ja Re: podobno krzywdzę swoje dziecko 09.05.09, 13:12
      mała ma prawie dwa latka i ciągle jest w ruchu. Paniom odpowiedziałam jak trzeba
      tylko nie wiem jak mozna być takim KIMŚ żeby zwracać uwagę komuś że źle ubiera
      jeśli samemu nie ma się o tym pojęcia. Jedną z tych pań (babcię) widziałam jak
      wiozła w kwietniu (18 st byłowtedy) w zimowej czapie palcie i rękawicach -
      dziecko zlane potem
      • carrymoon Re: podobno krzywdzę swoje dziecko 09.05.09, 13:17
        T0_wlasnie_cala_ja a jak często Twoje dziecko choruje?

        jeśli prawie wcale to ubierasz odpowiednio i całą resztę świata możesz mieć w
        dupie.

        A jak zdarzają się katarki, podziębienia itp to może powinnaś troszkę cieplej.
        Nie patrz na to co ludzie mówią tylko jakie są efekty.
        • to_wlasnie_cala_ja Re: podobno krzywdzę swoje dziecko 09.05.09, 13:20
          carrymoon napisała: > T0_wlasnie_cala_ja a jak często Twoje dziecko choruje?
          moje dziecko kiedy pracowałam a zajmowała sie nią moja mama (czytaj przegrzewała
          niesamowicie) było ciągle na antybiotykach. Zrezygnowałam z pracy i zaczęłam sie
          nią zajmować sama i ubierać tak jak teraz jest o nieeeebo lepiej
          • magiczna_marta Re: podobno krzywdzę swoje dziecko 09.05.09, 14:16
            wez zacytuj co uslyszeli big_grin
          • carrymoon Re: podobno krzywdzę swoje dziecko 09.05.09, 14:33
            czyli jest OK

            babcie i mamuśki spuść na drzewo big_grin
    • 18_lipcowa1 Re: podobno krzywdzę swoje dziecko 09.05.09, 14:27
      trza bylo zbluzgac zeby sie odwalily
      ja bym tak zrobila, jakby na mnie napadly
    • mamka_klamka Re: podobno krzywdzę swoje dziecko 09.05.09, 14:36
      Po pierwsze miej w dupie co mówią inne mamusie.
      Po drugie czy komuś jest ciepło czy nie, to sprawa bardzo
      indywidalna. Ja czesm wyglądam jak mega zła mamusia, bo sama mam np.
      długie spodnie i cienką bluzę, starszy syn krótkie spodenki i
      koszulkę z krótkim rękawem (bo mu zawsze gorąco) a młodszy ciepłą
      bluzę(typ zmarzlucha). Tylko pytanie: którego bardziej krzywdzę? tongue_out
    • ez-aw Re: podobno krzywdzę swoje dziecko 09.05.09, 15:19
      Ale by mnie wnerwiło, gdyby ktoś mi zwracał uwagę. Jak na razie mam tylko
      rzucane spojrzenia wink A serio, to zacytuje słowa naszej pediatry: nie
      przegrzewać!!! I niech się odczepią od nas. Mój syn ma 1,5 roku i na pytanie
      jako go ubierać, słyszę: tak jak siebie. I tak robię. Oczywiście z poprawką że
      on dużo biega. I niech od nas odpalantują.
      • patrice7 Re: podobno krzywdzę swoje dziecko 10.05.09, 12:56
        aMam to samo.

        Widzę z jakim współczuciem patrzą na moje dziecko "za lekko" (dla niech )
        oczywiście ubrane.Czasami ktoś cos palnie.

        Ostatnio hitem było jak przechodzący facet mówi " oejejjj ubierz GO Pani! (mam
        dziewczynkę wink przecież on marznie i mu zimno" ( 29 stopni ,zero wiatru)
        Na to ja mu " i dobrze,ma byc zimno, karę ma big_grin"
        Jego mina bezcenna ..smile

        Standardem jest w piaskownicy znalezc dziecko poubierane w grubą bluzę, siedzące
        na słoncu...
    • anorektycznazdzira Re: podobno krzywdzę swoje dziecko 09.05.09, 16:46
      Najprosciej to spuscić na bambus, żeby sie sobą zajeły, bo to zwykle
      najlepsze. O ile znasz swoje dziecko, zawsze tak robisz i wiesz, ze
      nie choruje. Wiesz też, że nie tylko nie choruje, ale nie ma
      wymarzniętych raczek i nózek, bo jak ma, to kiedyś bankowy reumatyzm.
      Pamietaj, że dziecko bez porónania szybciej traci ciepło nież
      dorosły bo jest niejsze i ma zupełnieinny (duuużo wiekszy) stosunek
      własnej powierzchni (straty ciepła) do objętości (magazyn ciepła).
      Tak więc nie jest do końca debilny postulat, zeby coś tam jeszcze na
      dziecie wciagnąć nawet, jesli nam, dorosłym ciepło.
      We wszystkim nalezy zachować zdrowy rozsądek i podejrzewam, ze ubiór
      Twojego dziecka świetnie sie mieścił w rozsadnych granicach- co sama
      ocenisz najlepiej.
      smile
    • slimakpokazrogi Re: podobno krzywdzę swoje dziecko 09.05.09, 21:45
      dżizas, ludzie naprawdę potrafia się tak wtrącać???? A ja w dodatku
      myslałam, że teraz moda na zimny chów... moge sobie z Toba ręke
      podać, bo ja młodego ubieram cieniutko - czesto ciut lżej niz
      siebie. Katar w życiu miał ze dwa razy i raz trzydniówkę. Więcej
      chorób nie pamiętam. W domu zimą nie odkrecałam kaloryferów, a
      czasem otwierałam okno. Uparłam się , że zahartuję dzieckosmile). Niech
      by ktos mi uwage zwrócił! Zaraz bym mu przytoczyła opracowania
      naukowe, według których dzieci powinno sie trzymać w zimnie. No i
      mój w dodatku ryczy, jak mu za ciepło jest - wystarczy rozebrać i
      już lepiej, he he.
      • bryanowa-1 Re: podobno krzywdzę swoje dziecko 10.05.09, 00:44
        współczuje,u mnie jak tylko sie słońce pojawi na niebie mamuski dzieciaki swe w
        bosych stopach we wózkach wożą bez wgledu na to ,ze jest zimno
        • slimakpokazrogi Re: podobno krzywdzę swoje dziecko 10.05.09, 00:59
          wiesz, zimno jest pojęciem subiektywnym. Ale przegrzewanie dziecka
          to z kolei jeden z wiekszych problemów... powie Ci tak każdy lekarz.
          Ważne, żeby dziecku było dobrze. Jak dziecko Ci płacze, a przestaje,
          jak je rozbierzesz, to chyba znak, że woli chłodniej, nie? A matki ,
          o których piszesz maja zdrowe dzieci i tylesmile.
    • mathiola moje od miesiąca latają boso. 10.05.09, 17:25
      Butów szukam wieczorem po całym podwórku. Ja to dopiero je krzywdzę. No, ale one
      są skażone genetycznie, ja też ciągle latam boso smile czapki schowałam w kwietniu
    • deodyma Re: podobno krzywdzę swoje dziecko 10.05.09, 17:27
      ja bym parsknela w twarz takiej i odwrocila sie do niej dupa.
    • alexandra74 Re: podobno krzywdzę swoje dziecko 10.05.09, 20:08
      dzisiaj po obiedzie komunijnym wyszliśmy przed lokal i 2,5 -letni
      chrzesniak mojego męża wrzucał kamienie do oczka wodnego, obok
      tabliczka z prośbą, aby kamyków nie wrzucać, ale wiecie jak to
      dzieci. Mówię więc: dobrze, wrzuć sobie jeszcze ostatniego kamyczka
      i wystarczy. Nagle słysze jazgotliwy głos babiszona przy stoliku
      obok: nie wolno wrzucać kamieni!!! Powoli odwróciłam się w jej
      stronę i zakomunikowałam: babo, wsadź nos w menu i nie wtrącaj się w
      cudze sprawy. Efekt murowanywink
    • donkaczka Re: podobno krzywdzę swoje dziecko 10.05.09, 20:17
      bezczelne som ludzie i tyle

      mnie to sie ostatnio lyso zrobilo, choc mnie nikt nic nie powiedzial..
      na hale dziatwe prowadzam, rozne ustrojstwa tam stoja, dla dzieci do lat 3
      wygibasy i bieganie
      dwie corki ganialy, mlody siedzial w foteliku, bo ja sklerotyczka laktacyjna
      chusty zapomnialam
      mlody maly i fajny, 3 miesiace slodziaka, wiec jak jakies matki podchodzily i go
      macaly po nozkach, to nie bieglam odganiac, widac fajny jest
      i sie pomylilam
      kolezanka tam chwile stala i gadala z jakimis trzema, potem mi mowi, ze one
      spiete, bo mlody marznie..
      no tak luknelam wokol - mlody w bodziaku z krotkim i skarpetkach, obie corki
      krotki rekaw i legginsy - a reszta dzieci z dlugim rekawem i w warstwach..
      i jakos sie spielam, choc moje dzieci do tej pory katar miewaly i to wszystko..
      wiec chyba ganianie boso i polnago im sluzy

      niby doswiadczona matka jestem, pewna swoich racji, a jednak jakos lyso mi sie
      zrobilo, bo wcale nie jest latwo tak wzruszyc ramionami i olac, jak sie jest
      odmiencem w gromadzie..
    • gagunia Re: podobno krzywdzę swoje dziecko 10.05.09, 20:54
      Jak świat światem zawsze się jakaś mądra na placu zabaw znajdzie. Ja ostatnio
      się z jednym babsztylem też pokłóciłam, bo mi zaczęła zwracać uwagę, że czytam
      gazetę zamiast ślepia wytrzeszczać na dziecko. Poszło o to, że mój syn się
      wkurwił i popchnął jej dzieciaka na piasek, bo tamten mu cały czas natrętnie
      przeszkadzał w zabawie. Sytuację widziałam, ale nigdy nie wtrącam się w
      niegroźne zadymy między dziećmi. Tym bardziej, że tamtej mojemu w odwecie w
      oczy piachem sypnął. I było po równo. Ale babsztyl swoje wyrzygać musiał.
    • mama_aliena Re: podobno krzywdzę swoje dziecko 10.05.09, 22:11
      codziennie na osiedlu, w parku i itp. dostaję zjeby za strój dziecia, bo ubieram
      go tak jak siebie, tj. ostatnio w letnie spodnie i tshirt. czapkę nosi tylko
      zimą i w celach przeciwsłonecznych przy ostrym słońcu.

      muszę być popierdolona, bo u mnie w parku dzieci 6 mcy-4 lata bawią się na
      słońcu w kilku swetrach i kurtkach oraz rajstopach i ocieplanych spodniach.
      naprawdę. te wózkowe leżą sobie w kombinezonie pod kocykami z polarku tudzież a
      la futra popychane przez mamusię w sukience na ramiączkach lub tatusia w tshircie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja