Niezwykłe zdarzenia z komunikacji miejskiej :D

11.05.09, 15:44
Wracałam kiedyś z pracy autobusem, usiadłam sobie na siedzeniu, obok było
wolne. Na następnym przystanku wsiadł facet. Elegancko ubrany, z teczką.
Usiadł obok mnie. Trochę czuć było od niego alkohol, ale nie był pijany ani
nic z tych rzeczy, pomyślałam, że pewnie jakaś imprezka w pracy była smile.
Jedziemy sobie, jedziemy i trafiliśmy na taki odcinek drogi co to strasznie
bujało, dziury w jezdni, tory tramwajowe. Pan co dotychczas siedział sobie i
podziwiał widoki za oknem, położył spokojnie swoją aktówkę na kolanach,
otworzył ją (w środku pełno dokumentów, jakieś długopisy, kalkulator i takie
tam), puścił do niej pawia, zamknął i odstawił z powrotem na podłogę big_grin. Na
następnym przystanku wysiadłam więc nie wiem jak się dalej potoczyły losy
biznesmena big_grin.

Miałyście jakieś zdarzenia dziwaczne, co zapadły Wam w pamięć i wspominacie z
uśmiechem smile?
    • tomelanka Re: Niezwykłe zdarzenia z komunikacji miejskiej : 11.05.09, 15:47
      bardzo polecam ten wątek
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=16556057&s=0
      • bernimy Re: Niezwykłe zdarzenia z komunikacji miejskiej : 11.05.09, 22:01
        Znam ten wątek big_grin
    • asiaiwona_1 Re: Niezwykłe zdarzenia z komunikacji miejskiej : 11.05.09, 15:48
      to ty się ciesz, że on tą teczkę miał. Bo gdzie by rzygnął jakby jej
      nie miał? Fuuuj.
      Ja to nie miałam żadnych takich przygód w komunikacji miejskiej. Stety
      bądź niestety smile
      • elske Re: Niezwykłe zdarzenia z komunikacji miejskiej : 11.05.09, 15:55
        Szczecin, linia 67,autobus rusza z przystanku przy ul.Emilii Pater , do kierowcy
        podchodzi starsza kobieta i prosi go,zeby zatrzymal sie pare metrow dalej,zaraz
        za zakretem,bo ona chce tam wysiasc,bo ma blisko do domu.Kierowca mowi,ze tak
        sie nie da,ze musi dojechac do nastepnego przystanku (kobietka chciala wysiasc w
        polowie drogi miedzy przystankami).A pani oburzona,jak to nie moze
        wysiasc,przeciez nad schodami jest przycisk z napisem :przystanek na żądanie i
        ona chce akurat w tym miejscu wysiasc,a nie na przystankuwink I w takim razie po
        co te przystanki na żądaniewink
    • madame_zuzu Re: Niezwykłe zdarzenia z komunikacji miejskiej : 11.05.09, 15:53
      grono.net/forum/topic/474666/0/
      polecam cały duży wątek na gronie odnosnie komunikacji miejskiej i opowieści z
      nią związanych smile
      ale chyba trzeba miec konto na gronie... skopiuje kilka najciekawszych smile
      • elske Re: Niezwykłe zdarzenia z komunikacji miejskiej : 11.05.09, 15:57
        Mozna wejsc bez logowania,wlasnie sprawdzilamwink
        • inkaa24 Re: Niezwykłe zdarzenia z komunikacji miejskiej : 11.05.09, 16:01
          kiedyś jak wracałam nocnym z imprezki to widziałam jak dziewczyna na końcu autobusu laske robi chłopakowibig_grin
      • madame_zuzu Re: Niezwykłe zdarzenia z komunikacji miejskiej : 11.05.09, 16:06
        Klasyfikacja babć

        Babcie łowcy krzeseł - gdy autobus się zatrzyma i otworzy drzwi, ty nawet nie
        zdążysz sobie tego uświadomić, a ona już siedzi.


        Babcie akrobatki - widząc wolne krzesło po drugiej stronie autobusu w cudowny
        sposób odzyskują mobilność, wrzucają laskę pod pachę i biegną do krzesła co sił
        w nogach.


        Borostwory - ogromne babcie w futrzanych płaszczach zajmujące z reguły 1,5 - 2
        miejsc siedzących. A niejako przeciwieństwem borostworów zajmujących dwa miejsca
        są babcie towarzyskie, które koniecznie muszą zmieścić się koło osoby siedzącej
        w Manie na tzw. "półtoraku". Bardzo ciekawa jest obserwacja jak one próbują tam
        usiąść. Najpierw siadają bokiem na samym brzegu, potem powoli wykonują obrót o
        90 stopni i wtedy dociskają drugą osobę do okna. W przypadku siedzenia na
        podeście cały czas trwa walka o utrzymanie tyłka na miejscu podczas zakrętów.


        Babcie wilki - atakują wataha, ich szczekanie rozlega się na cały autobus i
        wygryzają każdego z ich siedzeń

        Babcie lokomotywy - jak siedzisz w autobusie, staja nad Tobą i zaczynają sapać.
        Niektóre sapią tak intensywnie, ze czujesz co jadła kilka godzin temu...
        Szczególną odmianą jest babcia Lord Vader. Sapie w szczególnie niemiły,
        metaliczny sposób. Człowiek tylko czeka na moment kiedy zadusi go posługując się
        ciemną stroną mocy.

        Babcie ankieterki - na kilka przystanków przed ich docelowym przepytują ludzi,
        kto kiedy wysiada i starają się odpowiednio ustawić wszystkich w przejściu.

        Babcia "Last Minute" - nie wstanie przed swoim przystankiem, ale siedzi twardo
        do samego końca i podrywa dupsko i przebija się do wyjścia jak kula armatnia
        dopiero wtedy, gdy ludzie zaczynają (na jej przystanku) wsiadać do transportera.


        Babcia "Dromader" - widywane niegdyś w dużych ilościach koło HIT'a w '128'. W
        busie najpierw ląduje ciężko jedna pełna siata, potem druga, na końcu tarabani
        się staruszka wciągając za sobą wyładowany wózeczek. Potem przewala się z tym
        wszystkim jak walec przez zatłoczony autobus. Zawartość siat stanowi zazwyczaj
        jakieś 20 kilogramów cukru lub tyle samo mąki, woda w pięciolitrowych butlach i
        inna masówka, zakupiona zapewne dla całej kamienicy. Mi by się nie chciało
        tachać tych kilogramów, więc uważam, że tym babciom nie należy ustępować miejsca.


        Babcia "Predator" - najbardziej obrzydliwy, wredny typ. Pokonuje nieraz spore
        dystanse do przystanku, ale już w busie czy tramwaju nie jest w stanie przejśc
        tych 6 metrów do wolnego miejsca, tylko staje nad kimś młodszym i terroryzuje
        go. Biedni młodzi ludzie kierując się kindersztubą ustępują grzecznie i
        przenoszą się gdzie indziej. A to jest błąd! Takiej babci trzeba wymownym
        wzrokiem pokazać wolne miejsce.


        Babcie - siatomioty - wsiada sobie taka jedna do autobusu (ew. tramwaju),
        czujnym zwinnym okiem namierzając pozycję wolnego krzesła oraz najbliższego
        kasownika. Po przekalkulowaniu i zrobieniu symulacji (chodzi o trójwymiarową
        symulację ruchu współpasażerów w najbliższych 10 sekundach nałożoną na plan
        przestrzenny krzesło-kasownik-własna pozycja) rzuca siatą w stronę wolnego
        krzesła a sama kasuje bilet. Po czym z godnością zdejmuje siaty z siedzenia,
        żeby rozgościć się na wcześniej zarezerwowanym miejscu. Dotychczasowy rekord
        dzierży babcia, która po wtoczeniu się do starego Jelcza (a profilaktycznie
        zrobiła to dość głośno) miotnęła przed nosem współpasażerów solidnie wyglądającą
        siatą z co najmniej 5 kilogramami cukru/mąki/innego popakowanego badziewia na
        dobre trzy metry. Byli pod wrażeniem, szczególnie, że nie potrzebowała do tego
        zbyt wielkiego zamachu. (by Czcibor grono.net)
        • denea Re: Niezwykłe zdarzenia z komunikacji miejskiej : 11.05.09, 16:18
          Niezłe big_grinbig_grin
    • pinky_doo Re: Niezwykłe zdarzenia z komunikacji miejskiej : 11.05.09, 16:26
      tak, kiedyś jak dojeżdżałam tramwajem do roboty siedziałam na siedzeniu przy
      oknie. Zapatrzona w widoki zza szyby i zamyślona nie dostrzegłam, że prawie nade
      mną stoi facet z wyciągniętym fiutem. NIe wiem ile tak stał ale po pewnym czasie
      spostrzegłam w szybie odbicie jego kutasa. Zrobiło mi się niedobrze i
      wyskoczyłam jak z procy z tego tramwaju na najbliższym przystanku. Pewnie się
      śmiali ze mnie, że nic nie widzę albo myśleli ze mi się podoba confused hehe w każdym
      razie to się wydarzyło 10 lat temu a ja pamiętam to jak dziś. Obrzydliwe,
      niemiłe wspomnienie i nie wiem czemu mi wstyd...
      • madame_zuzu Re: Niezwykłe zdarzenia z komunikacji miejskiej : 11.05.09, 16:30
        o fak.. dobrze,że nie odwróciłas do niego głowy ziewając szeroko big_grin
        • pinky_doo Re: Niezwykłe zdarzenia z komunikacji miejskiej : 11.05.09, 16:49
          madame_zuzu napisała:

          > o fak.. dobrze,że nie odwróciłas do niego głowy ziewając szeroko big_grin

          hahahah przestań bo mało sie nie posikałam smile)
          • teqilaa Re: Niezwykłe zdarzenia z komunikacji miejskiej : 11.05.09, 20:22
            buahahahahaha podczas hamowania! big_grin
    • lubie.garfielda Re: Niezwykłe zdarzenia z komunikacji miejskiej : 11.05.09, 16:46
      aż mnie zemdliło! jak zapaskudzę ekran TY go będziesz czyścić!
    • hellious Re: Niezwykłe zdarzenia z komunikacji miejskiej : 11.05.09, 17:22
      Kiedys, mialam ze 16 lat, obcy chlopak w autobusie rzucil mi sie na kolana i
      zaczal plakac... nie wiem o co chodzilo, bo wyplakal sie, przeprosil i wysiadl tongue_out
    • dziub_dziubasek Re: Niezwykłe zdarzenia z komunikacji miejskiej : 11.05.09, 17:35
      Autobus E2 w warszawie kilka lat temu za starych dobrych czasow kiedy mial
      przystanek przy pl. Trzech Krzyży a następny dopiero przy Św. bonifacego na
      Wilanowie (zwykłe czerwone autobusy mają po drodze zdaje się 5 czy 6
      przystanków). Wsiada na pl. Trzech Krzyzy kanaria no i oczywiście kogoś łowią.
      czekają by z nim wysiąść na następnym ich zdaniem przystanku- pl. na Rozdrożu, a
      tu lipa, jeden mówi do drugiego "przy Dolnej się zatrzyma" a tu znowu
      lipa...Dojechali na Wilanów smile Ich miny- bezcenne.
      Drugi przypadek. autobus zatrzymuje się na przystanku. wsiada facet, kasuje
      bilet, a następnie wysiada na tym samym przystanku (?).
      • pina_colada88 Re: Niezwykłe zdarzenia z komunikacji miejskiej : 11.05.09, 18:22
        slonecko_w_balerinkach 11.01.09, 23:43 Odpowiedz
        30 października (do dziś to pamiętam, bo chwilę po podróży dowiedziałam się o
        śmierci dziadka)
        Bus z Lublina.
        Wiadomo, jak to przed Wszystkimi świętymi- tłok.
        Udało mi się załapać.
        Niestety na stojąco.
        Od razu nawiązała się kłótnia między dwoma facetami.
        Podobno na początku kierowca powiedział, że nie da się rozłożyć fotela.
        Jednak potem się udało.
        Usiadł facet wyraźnie pod wpływem.
        Wtedy inny zaczął się kłócić, że przecież się nie rozkładało.
        No i zaczęli licytować się kto potrzebuje miejsca.
        Na to ten pod wpływem: A skąd pan wie, że starsza? Co w jednej pochwie byliśmy?
        Potem zaczął chwalić się kochanką.
        Mówi że do niej zadzwoni. I inne tego typu teksty.
        Chwali się jeszcze, że prześpi się godzinę i do szczecina pojedzie.
        Zrobił się sentymentalny i zaczął słodzić tej kobiecie która siedziała obok mnie.

        Innym razem kierowca busa bulwersował się że nie będzie jechał jak szmaciarz i
        zatrzymywał się na każdym przystanku. Była 6 rano, więc trochę się bałam.

        W autobusie MPK- Lublin kierowca:Autobus to nie łóżko, nic na kupę.

        Jako że w jednym z auto- busów nie było miejsc siedzących musiałam stać.
        Kierowca gwałtownie zahamował- ja poleciałam na drewnianą szafkę. Miejsce od
        razu się zwolniło wink

        Rok temu podchmielony facet opowiadał mi kiedy ostatnio uprawiał seks.
        Streścił mi też pół życia swojego.
        Na szczęście wysiadał w połowie mojej drogi.

        Sytuacja z piątku: pytam się czy sią miejsca siedzące.
        Mówi że są. Więc ja proszę o bilet.
        On mówi: miejsca są- ale nie dzisiaj.
        Powiedziałam dziękuję i wysiadłam.
        Pojechałam busem, drożej było, ale z burakiem nie będę jechać.

        Innemu kierowcy mówię, żeby nie wydawał 20gr. On się jednak uparł i dając mi
        pieniądze powiedział, że on wychodzi z założenia, że kto się nie naje to i nie
        poliże.

        W ogóle mam talent do dziwnych/śmiesznych sytuacji.
        Trzy razy musiałam poprosić kierowcęm żeby się zatrzymał, ponieważ nastąmpiła
        nagła potrzeba.

        Eh big_grin
      • laura_23 Re: Niezwykłe zdarzenia z komunikacji miejskiej : 11.05.09, 19:27
        taaa kiedys wracalam z kumpela z plazy w huj ludzi.gadamy sobie
        zaraz widze ze ona robi wielkie oczy i patrze co jest i widze ze
        jakis facet trzyma jej reke na tylku ! ja zatkalo to wzielam ja za
        reke i poszlysmy na druga strone autobusa i cala dalsza droge sie
        smialysmy puzniej zalowalysmy ze mu nie pojechalismy ale gowniary z
        deka wtedy bylysmy.ta sama kumpela ost jechala kolejka dosc puzno i
        pusto bylo i jakis facet wyciagnal fiuta i zaczol sie tasowac odrazu
        zwiala z tamtad.jebane zboki.
        • pinky_doo Re: Niezwykłe zdarzenia z komunikacji miejskiej : 11.05.09, 22:06
          laura_23 napisała:

          jakis facet wyciagnal fiuta i zaczol sie tasowac

          hahah to znaczy co?! Walił Niemca po kasku ? wink ;-D
    • domiel6 Re: Niezwykłe zdarzenia z komunikacji miejskiej : 11.05.09, 20:25
      Na przystanku wsiada babcia i pyta:"panie kierowco jedzie pan przez Krzak(to
      nazwa wsi)".A kierowca:"pani ja po krzakach to nie jezdze".
      • wilma1970 Re: Niezwykłe zdarzenia z komunikacji miejskiej : 11.05.09, 20:45
        To relacja kolegi, ale ja mu wierzę:
        jechał z jakieś podwarszawskiej miejscowości do domu, wsiadł na pętli, autobus
        powoli się zapełniał, na samym końcu siedział facet, który wyraźnie się
        niecierpliwił - spoglądał na zegarek, rozglądał się po autobusie i zaczął
        narzekać, że jeszcze nie ruszają, że nie ma kierowcy, on się bardzo spieszy. Po
        dłuższej chwili wstał gwałtownie i zawołał - Ja pierdolę, jak nie ma kierowcy,
        to sam pojadę, nie ma co czekać. Kolega się strasznie spłoszył, ale widzi, że
        część ludzi jest spokojna i tylko parę osób okazuje niepokój.
        Facet koniec końców przebił się do miejsca dla kierowcy, odpalił motor i ruszył,
        ktoś zaczął wołać - Ale co pan?! Co pan?!
        Wtedy ci spokojniejsi pasażerowie wszystko wyjaśnili, że to jest tutejszy
        kierowca, dobrze znany na tej linii, że on się tylko tak z nudów zabawia i
        wszyscy autochtoni grają z nim w nabijanie w butelkę nowych.
        No nie wiem...
        • ez-aw Re: Niezwykłe zdarzenia z komunikacji miejskiej : 11.05.09, 22:32
          To z Komunikacji Miejskiej Łomianki "Ł". Znałam kiedyś tego kierowcę smile Ale z
          tego co wiem, to był to jednorazowy wyskok. A może ja wiem tylko o jednym? smile
    • agama77 Re: Niezwykłe zdarzenia z komunikacji miejskiej : 11.05.09, 23:41

      kupę lat temu, w czasach kiedy po autobusie chodził kanar
      sprzedający bilety.
      przy środkowych drzwiach stał facet, lekko pod wpływem, z teczką na
      ramieniu.
      wchodzi kobita i od razu do tego faceta, że ona ma miesięczny,
      myslała bidna, że to ten sprzedawca biletów.
      a ten z mordą do niej : a chuj mnie obchodzi ,że ty masz
      miesięczny!!!!!!
      umarłam w tym autobusiebig_grin
Inne wątki na temat:
Pełna wersja