semida
12.05.09, 17:41
Co o tym sądzicie?
Niby żadna praca nie hańbi,ale jak powiedziałam mężowi ze chcę iść tam pracować,zbulwersował się strasznie,powiedział że jego żona nigdy nie będzie pracowała w takim miejscu,itp.itd.
Nie kumam,co jest w tym złego?
Że zamiatam ulice?
Mam być przez to gorszym człowiekiem?
Babka mi mówiła ze zarabia tam 1600 na rękę.
Miałabym i na studia(głupio się czuję jak M mi opłaca-dużo lepiej mi było jak robiłam to sama),i na jakies pierdoły.Fakt,pozasuwałabym,napracowałabym się dużo,ale...Mialabym własną kasę
Dlaczego jak komus o tym wspominam to się śmieją i uważają za dobry żart?