to ja o kólkach wzajemnej adoracji :P

13.05.09, 10:44
bo tak, czym że one są?

całkiem fajnym tworem, świadczącym o sympatii ludzi potrafiących
wyczuć podobnych sobie
ciekawe jest, jak ludzie z tylu nicków wychwytuja w miare szybko
podobnych sobie i całkiem naturalnie zawiązują się znajomości,
sympatie
kilka suchych słów sprawia, że człowiek czuje, może i ułudną,
bliskość z kimś nigdy nie widzianym

jest tez podobnie i w druga stronę, wystarczy nieraz jeden post,
który jakby z mety dyskwalifikuje daną osobę z moich "znajomych"

takie kólka są wszędzie, w pracy, wsród znajomych i td

i nie wiem czemu ludzi tak boli ze nie sa od razu łykani ?

skad bierze sie ta zachłannosc na bycie lubianym od razu?
to oburzenie ze ONI sa tacy i tacy?

myślę,że te forumowe sympatie jako takie zamknięte kółka adoracji
odbierają ludzie z niską smooceną, nie umiejący poczekać i samemu
dokonać wyboru kto mi pasuje a kto nie z mojej bajki

wydaje mi się, że tu trzeba trochę dojrzałosci, znajomości siebie i
wtedy nie ma się takich problemów, nie przeżywa się dramatów, że ONI
mnie nie chcą czy nie lubią

no to się wygadałam
    • tabakierka2 podpisuję się 13.05.09, 10:50
      w sumie zawarłaś wszystko, co chciałam napisać w swoim poście.
    • cudko1 Re: to ja o kólkach wzajemnej adoracji :P 13.05.09, 10:50
      babowa dokładnie to samo napisałam dziś w tym wątku pinky, może
      innych słów użyłam ale dokładnie to samosmile
    • hellious Re: to ja o kólkach wzajemnej adoracji :P 13.05.09, 10:50
      Zawsze, jak ktos nie jest od razu jakos namietnie akceptowany, wywlaekany jest
      ten tekst z kolkiem. A tak, bo wlasnie wszedzie sie takowe tworza, niejako bez
      naszej woli. I co? Mam na sile was nie lubic, zeby mnie o kolko nie podsadzali?
      • asiaiwona_1 Re: to ja o kólkach wzajemnej adoracji :P 13.05.09, 10:52
        babowa - nic dodać nic ująć.
        • alesio23 Re: to ja o kólkach wzajemnej adoracji :P 13.05.09, 11:17
          zgadzam się
    • metanira Re: to ja o kólkach wzajemnej adoracji :P 13.05.09, 11:51
      Mnie kółka adoracji nie przeszkadzają, są bo są, wydaje mi się to całkiem
      naturalne. Może i chciałabym do takowego należeć, bo uważam, że miło jest być
      lubianym i popularnym, ale moim zdaniem to powinno przyjść samo, niezależnie od
      moich starań.
      Poza tym chyba już taka moja przypadłość, że nigdy nie należałam do takowych
      kółek, w żadnej szkole, na żadnym forum, zawsze byłam trochę z boku, mimo
      udzielania się, ale nie boli mnie to jakoś szczególnie.
      Nie obrażam się, jeśli jest mało odpowiedzi w moim wątku. Sama czytam wątki,
      których tytuły mnie zainteresują, bez względu na autora i ilość postów w nich,
      wszystkich nie jestem w stanie śledzić na bieżąco. Wątki zakładam z potrzeby,
      nie po to żeby się pokazać, czy powymądrzać.
      Zdarza się, że ktoś mi się nie spodoba od jednej wypowiedzi, ale staram się tego
      nie okazywać, bo mogę się mylić. Dlatego też nie lubię, jeśli ktoś mnie obraża
      albo poddaje w wątpliwość moją inteligencję, bo mu się nie spodoba jedna moja
      wypowiedź czy opinia.
      Możecie się ze mną nie zgadzać i mówcie mi o tym, ale dajcie prawo do posiadania
      odmiennego zdania. Dyskutować ze mną też możecie, a nuż zmienię zdanie pod
      wpływem siły Waszych argumentów wink

      Czy to nie było za bardzo nie na temat? tongue_out
      • cudko1 nie nie było;) 13.05.09, 11:54

    • liwilla1 Re: to ja o kólkach wzajemnej adoracji :P 13.05.09, 11:58
      myślę, ze jest sporo racji w tym co piszesz babowa.
      mało osób chyba przyzna się do tego, że nie zależy im na byciu
      popularnym/lubianym etc. lubimy dokarmiać nasze ego smile
      kółka adoracji lubię, ale do momentu gdy jest w nich szczerość i rzeczywista
      uprzejmość w stronę drugiego człowieka. nienawidzę zakłamania i lukrowanego cynizmu.
      babowa, fajnie że poruszyłaś ten temat.
      • wilma1970 Re: to ja o kólkach wzajemnej adoracji :P 13.05.09, 13:47
        Jak tu rodzinnie. Chodźcie zaśpiewamy coś razem.
        • tabakierka2 to co? śpiewamy?:D 13.05.09, 13:49
          rodzina, roooooodzinaaaaaaaa, ah, rodzina!
          gdy jest to niech cieszy, niech cieszy gdy jeeeeeeeeeeeest!
          bo kiedy jej nie ma, samotnyś jak pies...
          sialalalalalla sialalalala sialalalla....

          big_grin
          a teraz RAZEM!smile
        • asiaiwona_1 Re: to ja o kólkach wzajemnej adoracji :P 13.05.09, 13:50
          wilma1970 napisała:

          > Jak tu rodzinnie. Chodźcie zaśpiewamy coś razem.

          Może: "bo wszystkie magielki to jedna rodzina, mała czy duża, mądra
          czy leniwa"
          • agusia79-dwa Re: to ja o kólkach wzajemnej adoracji :P 13.05.09, 14:15
            a mnie nikt nie adoruje (chyba się poryczę)wink
            nie ma chyba człowieka, który nie chce być lubiany. Nie każdy musi
            mnie lubić, nie każdego muszę lubić ja. Gdyby tak było, to świat
            byłby nudny.
            A śpiewać z wami nie będę- pan od muzyki w liceum stwierdził, że
            raczej nie powinnam robić tego publiczniesmile
            • bernimy Re: to ja o kólkach wzajemnej adoracji :P 13.05.09, 14:32
              Ja tam nie wiem czy lubiana czy nie lubiana, ale o to abym nie
              śpiewała to by tu wszystkie jednym chórem błagały!!! Więc z lubości
              do Was uszanuję Wasze słuchy i nie pośpiewam big_grin Mogę wypić big_grin
    • mathiola Re: to ja o kólkach wzajemnej adoracji :P 13.05.09, 14:28
      Toż to zjawisko z zakresu psychologii społecznej.
      Podgrupy tworzą się w każdej grupie. W KAŻDEJ. Nie wiem czemu kogokolwiek to dziwi
    • 18_lipcowa1 Re: to ja o kólkach wzajemnej adoracji :P 13.05.09, 14:30
      mnie tez to dziwi
      jesli ludzie dobrze sie ze soba czuja
      to czemu maja to ukrywac?
    • anna_sla Re: to ja o kólkach wzajemnej adoracji :P 13.05.09, 14:56
      tu raczej nie chodzi oto, że się dane grono lubi, ale oto, że zamyka się ono w
      tym gronie przymykając oko na "wybryki" tych osób i czasem nawet broniąc ich i
      jednocześnie odpychając, nieraz i piętnując te osoby, które do owego grona "nie
      pasują". Wytykanie im błędów lub total ignor..
      • wilma1970 Re: to ja o kólkach wzajemnej adoracji :P 13.05.09, 15:16
        Teoria grup. I według mojego rozeznania magiel jest mało koteryjny, a raczej
        dość otwarty.
    • exotique Re: to ja o kólkach wzajemnej adoracji :P 13.05.09, 15:54
      czyli mozna powiedziec, ze kolka byly, sa i beda.
      Ja tam nigdy specjalnie adorowana nie bylam-bo mowie co mysle. Szczegolnie
      wywolana do odpowiedzi. a ze jak juz ktos pyta- to dostaje szczera odpowiedz-
      czyli nie zawsze taka, jaka by chcial.
      Miewam zatem etykietke zadymiary, takiej co chce zmieniac cos, co funkcjonuje
      jako tako-ale funkcjonuje od lat.
      Nie umiem i juz.

      a podgrupy sa wszedzie- te co lubia kawe i nie cierpia hausa czy te, co hausa
      kochaja a zamiast kawy zlopia minaeralna- bo sa na diecie big_grinbig_grin
    • guderianka Re: to ja o kólkach wzajemnej adoracji :P 13.05.09, 19:06
      To chyba nie chodzi o sam fakt istnienia kółek ale o to, że kółka te
      często zawierają pakt przeciw konkretnej jednej osobie- i wtedy
      kilka srok napada na jednego wróbla a nigdy sroka nie skoczy na
      srokę nawet gdy ta druga wydrze jej z dzioba kawałek jedzenia, bo
      bycie w kółku zobowiązuje do lojalności
      nie wiem czy rozumiecie metaforę ?
      • babowa Re: to ja o kólkach wzajemnej adoracji :P 13.05.09, 19:20
        rozumiemy smile
        i racje przyznajemy ze zdarza sie i tak

        takie zycie i juz

        zawsze bedzie tak ze jedne polubia sie bardziej , inne mniej, jedna
        stanie murem , inna wzruszy ramionami

        ale zeby miec taka co to murem i td, to trzeba sie poznac, polubic i
        nieraz karku nadstawic

        nic nie ma za darmo

        i na wszystko trzeba czasu

        guderianka napisała:
        • guderianka Re: to ja o kólkach wzajemnej adoracji :P 13.05.09, 19:23
          tylko są tacy , którzy są wrażliwi i więcej czasu potrzebują na
          rozruch, którzy więcej zyskują dopiero po bliższym spotkaniu
          I krakanie srok pośród których ginie wróbli pisk jest niesłyszalny i
          zniechęca
          • babowa Re: to ja o kólkach wzajemnej adoracji :P 13.05.09, 19:32
            zjadło mi posta no
            wszystko racja

            ale jak wróbel znajdzie podobnych sobie to i sroce nasra na łeb, tak?

            w kupie razniej
            tylko na wszystko czasu trzeba
            • guderianka Re: to ja o kólkach wzajemnej adoracji :P 13.05.09, 19:35
              ja przeca nie zaprzeczam

              ja wyrażam swoje zdanie
              • babowa Re: to ja o kólkach wzajemnej adoracji :P 13.05.09, 19:40
                no wiem

                ja rozwijam jedynie mysl swatongue_out
      • babowa Re: to ja o kólkach wzajemnej adoracji :P 13.05.09, 19:24
        aaa i jeszcze jedno
        • guderianka Re: to ja o kólkach wzajemnej adoracji :P 13.05.09, 19:26
          ja nie wiem w sumie czy bęcki były bo tylko wieczorami bywamuncertain
    • karra-mia Re: to ja o kólkach wzajemnej adoracji :P 13.05.09, 19:26
      babowa piękne napisane
      w sumie to nawet nie trzeba by było o tym pisać, bo to takie
      naturalne jest, bo od zawsze tak było, że w jakims miejscu się
      ludzie łączyli w grupy, że jedni byli sobie pisani, inni nie.

      A atak tych, którym brakuje przynależności do kółka, jest dziecinny
      i raczej im nie pomaga do tego kółka się dostac, choć niewątpliwie
      im na tym zależy. A prościej by było po prostu dac czasu sobie i
      innym dziewczynom, dac się poznać... no nie wierzę, że spośród tylu
      nicków nie znalazło by się kilka tych naprawdę bliskich.
    • edycja_kopiuj_wklej Re: to ja o kólkach wzajemnej adoracji :P 13.05.09, 19:27
      Czlowiek jest zwierzeciem stadnym, wiec rozne sztuki ciagna do duzego stada, bo
      w nim bezpieczniej. Ale jak sa odsuwane przez silne egzemplarze na zewnetrzne,
      to taki outsider czuje panike, ze rozszarpia go dzikie zwierzeta.
      Ale to chyba na tym forum, te dzikie to sa wlasnie w srodku stada ;D
Pełna wersja