babowa
13.05.09, 10:44
bo tak, czym że one są?
całkiem fajnym tworem, świadczącym o sympatii ludzi potrafiących
wyczuć podobnych sobie
ciekawe jest, jak ludzie z tylu nicków wychwytuja w miare szybko
podobnych sobie i całkiem naturalnie zawiązują się znajomości,
sympatie
kilka suchych słów sprawia, że człowiek czuje, może i ułudną,
bliskość z kimś nigdy nie widzianym
jest tez podobnie i w druga stronę, wystarczy nieraz jeden post,
który jakby z mety dyskwalifikuje daną osobę z moich "znajomych"
takie kólka są wszędzie, w pracy, wsród znajomych i td
i nie wiem czemu ludzi tak boli ze nie sa od razu łykani ?
skad bierze sie ta zachłannosc na bycie lubianym od razu?
to oburzenie ze ONI sa tacy i tacy?
myślę,że te forumowe sympatie jako takie zamknięte kółka adoracji
odbierają ludzie z niską smooceną, nie umiejący poczekać i samemu
dokonać wyboru kto mi pasuje a kto nie z mojej bajki
wydaje mi się, że tu trzeba trochę dojrzałosci, znajomości siebie i
wtedy nie ma się takich problemów, nie przeżywa się dramatów, że ONI
mnie nie chcą czy nie lubią
no to się wygadałam