tabakierka2 13.05.09, 11:55 nie będzie dziecia w tym cyklu a może w ogóle NIGDY buuuuuuuuu Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
aurinko Re: Pocieszcie mnie, plissss:( 13.05.09, 11:56 Nie w tym to w innym. I nigdy nie mów nigdy bo się zdziwisz Odpowiedz Link
agik82 Re: Pocieszcie mnie, plissss:( 13.05.09, 11:57 przytulam mocno i pocieszam, następnym razem sie uda Odpowiedz Link
alesio23 Re: Pocieszcie mnie, plissss:( 14.05.09, 08:48 tabaka przed tobą jeszcze ok 20 lat możliwości!! trzym się babo Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: Pocieszcie mnie, plissss:( 14.05.09, 08:49 alesio23 napisała: > tabaka przed tobą jeszcze ok 20 lat możliwości!! 20lat???? no nie, chyba nie aż tyle Po 40stce to ja już dzieci mieć nie zamierzam Myślę, że w ciągu max.12 lat będę się rozmnażać, dłużej nie mam prawie 25lat Odpowiedz Link
trautlusia Re: Pocieszcie mnie, plissss:( 13.05.09, 12:39 będzie nie martw sie .... najlepiej zapomnij o tym ze bardzo chcesz to sie odblokujesz i bedzie Odpowiedz Link
ajike Re: Pocieszcie mnie, plissss:( 13.05.09, 11:56 Jak to Nigdy??!! Co za idiota ci takich głupot naopowiadał? Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: Pocieszcie mnie, plissss:( 13.05.09, 11:57 ajike napisała: > Co za idiota ci takich głupot naopowiadał? I jeszcze mnie tu od idiotów wyzywają buuuuuuuuuuuuuuuuuuuu, buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu Odpowiedz Link
asiaiwona_1 Re: Pocieszcie mnie, plissss:( 13.05.09, 11:58 tabakierka - gwarantuję ci że zajdziesz od razu jak stwierdzisz, że jednak już nie chcesz zajść. Musisz się psychicznie odblokować. Odpowiedz Link
karra-mia Re: Pocieszcie mnie, plissss:( 13.05.09, 20:57 tak Aśka dobrze prawi, ja też ci pisałam, że jak bardzo będziesz chciała, tym trudniej będzie ci zaciążyć, a jak ci się już odechce to zaciązysz w oka mgnieniu Odpowiedz Link
ajike Re: Pocieszcie mnie, plissss:( 13.05.09, 11:59 Nie, nie ciebie. Nigdy w życiu Zastanawiam się dlaczego napisałaś że nigdy? kiedyś mi trzech lekarzy powiedziało, że nie widzi szans zebym zaszła w ciążę, więc przestaliśmy się zabezpieczać. I co? I teraz moje dziecie ma 5 lat. Odpowiedz Link
lidia341 Re: Pocieszcie mnie, plissss:( 13.05.09, 20:15 Ja w drugą ciąże zaszłam dopiero za czwartym razem (tzn. po czterech miesiącach), ale też ryczałam po kątach jak się nie udało Odpowiedz Link
cudko1 nie histeryzuj 13.05.09, 11:59 tabakiera - ja cie pocieszać nie bęę a do pionu Cię postawie, no kto to widział po jednym cyklu takie cyrki urządac co?? daj sobie na luz, jak Ci załózmy za pół roku nie wyjdzie (choć teoretycznie powinno czekac sie rok) to możesz sobie jakieś abdania zacząć robic ale po jednym cyklu?? no histeryczka normalnie histeryczka ja wiem że Ci się chce i rozumiem, ale wiesz mi wbrew pozorom nie tak łatwo dziecie zrobić - zwlaszcza jak się planuje. Aha ja bym Ci jednka poradziła te testy owulacyjne skoro brak Ci cierpliwości, mojej koleżance się z nimi udało idealnie wstrzelić i maja potomka - no tabene lekarze (nie wiem na jakiej podstawie) twierdzili że może miec problemy z zajściem i urodzeniem potomka. Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: nie histeryzuj 13.05.09, 12:03 cudko1 napisała: > no histeryczka normalnie histeryczka no nie wiedziałaś, że ze mnie histeryczka jest? ja wiem > że Ci się chce i rozumiem, ale wiesz mi wbrew pozorom nie tak łatwo > dziecie zrobić - zwlaszcza jak się planuje. > Co sie nie da? jak się nie da??? ma się dać!!! > Aha ja bym Ci jednka poradziła te testy owulacyjne skoro brak Ci > cierpliwości, że od razu cierpliwości! Idę na skargę do lekarza, że nam się nie udało i koniec! ja wiem dokładnie kiedy jest owu i dziś wiedziałam, że będzie okres (cholera jedna!) a tak poważnie, to tylko jestem trochę wkurzona Odpowiedz Link
deela Re: Pocieszcie mnie, plissss:( 13.05.09, 11:58 osz nie pierdol bo ci jebne co ty myslisz ze wszyscy to takie kroliki rozplodowe jak ja ze chce i zachodze? w ogole to wyluzuj sie i bzykaj bezsterosow i bezplanowo tak szybciej zadziesz niz siedzac z termometrem w pipce Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: Pocieszcie mnie, plissss:( 13.05.09, 11:59 deela napisała: > co ty myslisz ze wszyscy to takie kroliki rozplodowe jak ja ze chce i zachodze? taaaaaaaaaaaaaaaaaaak, ja tak myślę > w ogole to wyluzuj sie i bzykaj bezsterosow i bezplanowo > tak szybciej zadziesz Nie będę się więcej z chłopem kochać! jak nie to nie!!! zła jestem, cholera niz siedzac z termometrem w pipce chyba z tamponem Odpowiedz Link
asiaiwona_1 Re: Pocieszcie mnie, plissss:( 13.05.09, 12:01 jak chcesz zajść to w pipce musisz mieć fiutka a nie tylko ciągle termometr Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: Pocieszcie mnie, plissss:( 13.05.09, 12:03 asiaiwona_1 napisała: > jak chcesz zajść to w pipce musisz mieć fiutka a nie tylko ciągle > termometr jaki termometr? ja w ustach mierzę, a teraz akurat mam nie termometr ale TAMPON!!! Odpowiedz Link
asiaiwona_1 Re: Pocieszcie mnie, plissss:( 13.05.09, 12:09 Masz tampon w ustach?????????????????????? Odpowiedz Link
deela Re: Pocieszcie mnie, plissss:( 13.05.09, 13:36 o jesu zeby zajsc to trz sex z chlopem uprawiac a nie tampin w ustach trzymac wszystko jej trza tlumaczyc ja zwariuje z ta baba Odpowiedz Link
tabakierka2 ale jak mam okres to jak?:/ 13.05.09, 13:38 jeszcze Wam się zwierzę ( I will animal to you), że wkurza mnie już presja z otoczenia ciagłe komentarze, sugestie, spojrzenia dajcie mi jakąś ciętą ripostę ( ale taką uniwersalną, żebym mogła i ciotce i babci powiedzieć) dla ciekawskich, bo oszaleję Odpowiedz Link
deela Re: ale jak mam okres to jak?:/ 13.05.09, 13:49 1. cieta riposta wujka staszka jest dobra na wszystko 2. gadaj ze sie leczycie ale to est kosztowne i.... chciwie wyciagaj lape zawsze to pare zlotych 3. ja nie jestem jakas królicą (to z wyrzutem popatrz na rozmowczynie/zone rozmowcy) a tak w ogole to serio wyluzuj, tak sie najszybciej dzieci robi Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: ale jak mam okres to jak?:/ 13.05.09, 13:50 tekst musi być mężol mówi "do Euro2012 się pownniśmy wyrobić" ale to mało śmieszne, ja chcę jakieś takie, żeby nie pytali Odpowiedz Link
zoofka Re: ale jak mam okres to jak?:/ 13.05.09, 21:16 Tak żeby nie pytali powiadasz? To ja mam taki tekst: A chuj was to wszystkich obchodzi A tak poważnie to się nie przejmuj presją otoczenia. Nie poruszaj tematu, ucinaj rozmowy. Tu nie ma o czym rozprawiać i tyle. I dont stress. Jak juz powyżej pisano, dziecia zrobić nie jest tak hop siup. Trzeba wrzucić na luz i bzykać się z radością. Samo wyjdzie! A najlepiej to wogóle gdzies wyskoczyć na weekend czy urlop. Mnie sie dopiero pod palmami udało, kiedy własne lóżko zamieniliśmy na kamienie, piach i takie tam Odpowiedz Link
doral2 Re: ale jak mam okres to jak?:/ 13.05.09, 21:51 tabaczka, posiedź no sobie koło mnie, zaraz ci się parka zalęgnie, to zaraźliwe, już trzy osoby się ode mnie zaraziły za jednym przysiadem, szast prast i będziesz miała z banki Odpowiedz Link
rennya odnośnie riposty 14.05.09, 07:53 zaadoptuj sobie dowcip / anegdotkę, jak to stare ciotki poklepywały tzw starego kawalera troskliwie po ramieniu na każdym rodzinnym weselu i mówiły pocieszająco "będziesz następny" - przestały, od kiedy on na kazdym pogrzebie zaczął im mówić "będziesz następna" ... Odpowiedz Link
nosferatu_03 Re: Pocieszcie mnie, plissss:( 13.05.09, 16:18 Moze przegralas jedna runde, ale wygrasz mecz...wiecej wiary i mniej stresu Odpowiedz Link
cura_domestica Re: Pocieszcie mnie, plissss:( 13.05.09, 12:00 przecie to nie Twój ostatni cykl , to co się łamiesz i łapy opuszczasz !!! Będzie dobrze !!! W tym cyklu to głupio zajść bo potem z wielgachnym brzuchem w zimie będziesz chodzić !!! Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: Pocieszcie mnie, plissss:( 13.05.09, 12:06 hmm, no wiesz, nie głupie to zimą z brzuchemm....Nie mam takiej dużej kurtki to kiedy mam zajść? żeby dobrze było? jak w tym cyklu (czyli za jakieś 14dni bedzie owu)to też zima by była Odpowiedz Link
hellious Re: Pocieszcie mnie, plissss:( 13.05.09, 12:03 Ej Tabaka, jakie nigdy? no z takim mysleniem to pewno nigdy, bo ci sie jajowody ze stresu zacisnac o owulacji nie bedzie. Odpowiedz Link
bacha1979 Re: Pocieszcie mnie, plissss:( 13.05.09, 12:04 oszalałaś??? NIGDY??? Co Ty pleciesz! Jeden cykl i takie gadki. Tabakiera, wrzuć na LUZ! Odpowiedz Link
hany3 Re: Pocieszcie mnie, plissss:( 13.05.09, 12:09 Oj Tabaka, Tabaka!!! Ja mam PCOS a ciągle mam nadzieję na drugiego malucha Pierwszy raz zaciążyłam w 36 (słownie trzydziestym szóstym!!!) cyklu! Teraz też się staramy, to już jedenasty cykl! co Ty na to? Ja stale wierzę, że to będzie w następnym... A jak nie to są inne metody! Powodzenia Odpowiedz Link
ololla Re: Pocieszcie mnie, plissss:( 13.05.09, 12:23 tabaka daj ty se spokój kobito bo tylko w nerwicę Nam wpadniesz nie daj Boże. Jesteś wprost nie do wytrzymania! Ja starałam się 3 cykle i chciałam gnać na badania i do ośrodka adopcyjnego,i w ogóle po nowe życie bo ja to chyba jałowa jestem itp.Ale otrząsnęłam się i odpuściłam. Trudno jak się nie da. No i kurwa jak odpuściłam to zajszłam a teraz młode ma 8 miesięcy i śpi obok w łóżeczku Trafiłam znaczy się w 4 cyklu. A laski może by tak jej pokazać filmiki jakie dzieci potrafią być złośliwe to może jej się odechce i wtedy zajdzie? Odpowiedz Link
bei Re: Pocieszcie mnie, plissss:( 13.05.09, 12:31 Moj lęk, "ze już nigdy" biega na cztero-i-pol-letnich nóżkach to ja- stara dinozaurzyca tu piszę odbierz pocztę Odpowiedz Link
bei Re: bei;) nie ma poczty:P 13.05.09, 12:50 listonosz niemrawy..ale na pewno dojdzie...moze w spamie leży? Tam Ci oddałam moją radę, która dostałam od staruńkiego profesora Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: Pocieszcie mnie, plissss:( 13.05.09, 12:33 ololla napisała: > > A laski może by tak jej pokazać filmiki jakie dzieci potrafią być złośliwe to > może jej się odechce i wtedy zajdzie? > mówisz, że mi Los na złość robi? Odpowiedz Link
ololla Re: Pocieszcie mnie, plissss:( 13.05.09, 12:34 no wiesz bo najczęściej to jest tak,że jak czegoś mocno chcemy to to się nie spełnia . Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Pocieszcie mnie, plissss:( 13.05.09, 12:33 prosilam Cie... nie badz glupia Odpowiedz Link
czarnataka tabakiero, Ty zrzędo, słuchaj... 13.05.09, 12:33 jak nie w tym cyklu to w następnym, jak w następnym nie to w kolejnym... jam po Twoich stopach widziała, żeś płodna mnie się amor zje... a Ty takie problemy robisz...;p Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: tabakiero, Ty zrzędo, słuchaj... 13.05.09, 12:35 czarnataka napisała: > ... a Ty takie problemy robisz...;p matko! ja przeczytałam "rodzisz" zamiast "robisz" chyba mi na głupi łeb padło - no ja na prawdę bym nie chciała chcieć, ale co ja zrobię, że MI SIĘ ZACHCIAŁO??? lepiej chyba męzola nie dręczyć tymi głupotami, co? ale Was mogę troszkę? bo jak kopa dostanę, to jakoś lepiej mi Odpowiedz Link
bei Re: tabakiero, Ty zrzędo, słuchaj... 13.05.09, 12:49 a czy wiesz, ze ja, jak komus cos przepowiem, to się spełnia? Przepowiadam Ci spełnienie Twojego marzenia o dziecku (nawet jak przepowiedziałam koelzance pierscionek z brylantem- a ona nie miała najmniejszej nadziei by go dostac- to go szybko DOSTAŁA! Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: tabakiero, Ty zrzędo, słuchaj... 13.05.09, 12:50 aha, tak samo pewnie jak dotykania brzucha ciążówki sprawia, że samemu jest się w ciaży (zarażenie ciążą?) Odpowiedz Link
czarnataka Re: tabakiero, Ty zrzędo, słuchaj... 13.05.09, 13:01 Zobaczysz tabakierko, nawet nie będziesz wiedziała kiedy i gdzie, nawet nie bedzie bolało Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: tabakiero, Ty zrzędo, słuchaj... 13.05.09, 13:04 czarnataka napisała: > > nawet nie bedzie bolało czy Ty mi grozisz? Odpowiedz Link
czarnataka Re: tabakiero, Ty zrzędo, słuchaj... 13.05.09, 13:46 o zapłodnieniu kobito pisałam;P Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: tabakiero, Ty zrzędo, słuchaj... 13.05.09, 13:47 czarnataka napisała: > o zapłodnieniu kobito pisałam;P uff....to dobrze, bo już myślałam, że my za złomem się bić będziemy czy cuś;> Odpowiedz Link
igooska Re: Pocieszcie mnie, plissss:( 13.05.09, 13:08 Na pocieszenie ci powiem ze kumpela starała się od wielu lat.Raz niestety sie nie udało(poroniła bliźniaczą ciąże)i postanowili adoptować dziecko.Udało im się adoptować 2 chopaczkow i w dniu w którym po nich jechali okazało sie ze jest w ciąży.Jaka tam była radość.Teraz rodzice i rodzeństwo czeka na dziecko i jest ok. Odpowiedz Link
pyzunia2007 Re: Pocieszcie mnie, plissss:( 13.05.09, 13:43 spokojnie nie teraz to następnym razem,a na pocieszenie ci powiem że właśnie parę dni temu sie dowiedziałam że moja psiapsiuła jest w końcu w upragnionej ciąży,starali się prawie dwa lata,po roku już zwątpili że sie kiedykolwiek uda i w końcu się udało. Odpowiedz Link
tabakierka2 ale mnie nie pocieszają 13.05.09, 13:44 historie, że ktoś się starał 10 lat czy ileś tam i się udało!!! Ja nie będę się tyle starać nie chcę mieć dziecka pod 40stkę Odpowiedz Link
bernimy Re: ale mnie nie pocieszają 13.05.09, 14:45 I bardzo dobrze, widać, że jesteś świadoma tego co chcesz i swoich decyzji!!! Myśl w ten sposób, że jak nie to adopcja, a swoje róbcie, łącznie z badaniami po pewnym czasie starań (jednak ciut później, nie teraz)! Odpowiedz Link
l.e.a Tabakierka jak będziesz marudzić 13.05.09, 16:27 to Cię bęcnę laska - zrozum czasem nie da się tak szybko nooo, nam się udało po 4 latach dzidziola urodzić -. pocieszam bo to nie 10 No i pogodziłam się z myślą,że z moimi choróbskami i po operacjach drugiego nie będzie powtarzało to mnóstwo ,mnóstwo mądrych lekarzy, a jest lala po 8 latach !!! i własnie sobie smacznie śpi moje 6 tygodniowe dzieciątko Odpowiedz Link
anormalia Re: Tabakierka jak będziesz marudzić 13.05.09, 20:12 nie marudz tylko do roboty kto ci glupot naopwiadal ze dzieci tak latwo sie robi natyrac sie trzeba i juz Odpowiedz Link
pati.kowalska1 Re: Tabakierka jak będziesz marudzić 13.05.09, 20:19 nie marudź, tylko za robotę się bierz jak Ci się te okresy pokończą;p dzieci się biorą z SEXU, a nie marudzenia Odpowiedz Link
bernimy l.e.a 13.05.09, 21:08 Jak ja lubię takie "przypadki" posłuchać/poczytać Ja miałam "wyrok" adopcja (dla mnie bez problemu ), a tu mamy 1,5 roczniaka i przyszła w najmniej oczekiwanym momencie Odpowiedz Link
l.e.a Bernimy :) 14.05.09, 08:33 U nas pdobnie, zaczęliśmy z mężem kombinować jak tu poprawić nasze warunki materialne coby stworzyć rodzinę adopcyjną Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: Bernimy :) 14.05.09, 08:33 l.e.a napisała: > U nas pdobnie, zaczęliśmy z mężem kombinować jak tu poprawić nasze > warunki materialne coby stworzyć rodzinę adopcyjną > A jakie trzeba spełniać warunki? Odpowiedz Link
bernimy Re: Bernimy :) 14.05.09, 10:17 Aby móc adoptować, to usłyszeliśmy, że 1. musimy mieć 5 letni staż małżeństwa 2. przynejmniej jedno musi mieć zatrudnienie na czas nieokreślony. To było jakieś 5 lata temu, żadnego warunku nie spełnialiśmy wówczas Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: Bernimy :) 14.05.09, 10:19 bernimy napisała: > Aby móc adoptować, to usłyszeliśmy, że > 1. musimy mieć 5 letni staż małżeństwa > Dlaczego 5 lat stażu????????? ku*wa, przecież nam dopiero rok minie czyli co??? przez 5 lat tak czy siak nie będzie potomka??? a później mi powiedzą, że za stara jestem ale zonk a jeśli ma się psychologa od spraw adopcyjnych w rodzinie, to szansa, że uda się wcześniej? Odpowiedz Link
bernimy Re: Bernimy :) 14.05.09, 10:25 Być może, że jest jakaś szansa, musisz podzwonic, my to usłyszelismy w W-wie na Grochowskiej. Onie chcą jakby się upewnić co do stabilizacji zwiazku. Potem ma się przez 9 m-cy spotkania przygotowujące (czas taki jak oczekiwania na własne dziecko) a pewnie głównie Was sprawdzające czy kontrolujace czy się nadajecie. Dla mnie to ok. A Ty teraz o tym nie myśl, na wszystko przyjdzie czas. A Dzidzia i tak zaskoczy Was, być może w najmniej oczekiwanym dla Was momencie. JEDYNE co teraz możesz robić to łykać foli, NIC WIĘCEJ Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: Bernimy :) 14.05.09, 10:26 bernimy napisała: > > JEDYNE co teraz możesz robić to łykać foli, NIC WIĘCEJ Foli??? że co? no chyba jednak COŚ muszę więcej robić brykać Odpowiedz Link
bernimy Re: Bernimy :) 14.05.09, 10:36 Sorki, folik, jakikolwiek kwas foliowy, codziennie, to zabezpiecza przed niedorozwojem cewy nerwowej u malucha , bez recepty w aptece. No i brykać, brykać brykać, ale jak już kóraś wyżej napisała, w dni płodne najlepiej nie codziennie, bo jakby bardziej "treściwie i skondensowanie" jest wtedy Odpowiedz Link
tabakierka2 już mi lepiej:P 14.05.09, 07:38 Dzięki Z drugiej strony na to patrząc, przynajmniej sobie jeszcze pobrykamy Odpowiedz Link
bernimy Re: już mi lepiej:P 14.05.09, 10:20 Rysa, nawet nie wiesz jakie to ważne aby się "wybrykać". Dzieci niby nieczego nie odbierają, ale naprawdę wszystko zmieniają albo przesuwają w czasie Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: już mi lepiej:P 14.05.09, 10:22 brykać = kochać się my już wyszaleliśmy się - jesteśmy razem 7lat, pół świata zjechaliśmy, marzenia edukacyjnie prawie spełnione ( ja jeszcze od października na drugą podyplomówkę pomykam), mieszkanko mamy, w perspektywie max.2 lat domek... Odpowiedz Link
bernimy Re: już mi lepiej:P 14.05.09, 10:33 I super, ale powiem Ci z mojego przykładu, my też się wyszlaleliśmy, wydawałoby się, że już wszystko, że tylko dzidzi nam brakuje. Ale kiedy nieoczekiwanie się w końcu pojawiła, nasza najukochańsza córeczka to i tak czasem jest jakiś smutek, że to "nieodwralane" Powtarzam się, wyczekana i naj naj naj, ale jednak, już wszystko się zmienia, priorytety życiowe. Przynajmniej tak u nas. Ma 1,5 roku i przez ten czas tylko 2 razy wyskoczyliśmy na imprezkę, uwaga, na 2 godzinki Ja z duszą na ramieniu, bo się obudzi i mnie nie będzie tylko babcia. I naprawdę teraz nie mogę się doczekać, kiedy będzie miała z 5 lat, że mi tak napyskuje, że chętnie pójdę na całą noc na imprezkę Nie zamieniłabym mojego życia i tego co mam na nic innego, ale jednak życie z dzieckiem dużo zmienia, więc spokojnie się "starajcie" a w miedzy czasie duuuuuuuuuuuużo korzystajcie z wolności, z możliwości wypicia sobie, poimprezowania i późnego wracania -- Oktawia, w październiku 2007 r. cudownie odmieniła nasze życie filmik Odpowiedz Link