polinkaz
13.05.09, 17:21
a miało być tak pięknie...
Już od tygodnia myślałam...że jak mąż wyjedzie się delegować...
Już sobie cebulkę udusiłam...już buraczki ugotowałam...już mąkę przygotowałam - wyciągam z lodówki zakupioną wczoraj wieczorem wątróbkę (mniam)...a ona ŚMIERDZI!!!

Cholera mnie bierze. Tak się naczekałam (bo przy M. zakaz robienia mam

))
A teraz mi się zamiast wątróbki kurczak dusi a ja ze ścierą muszę odganiać kota od drzwi śmietnika, bo skurczybykowi zepsuta nic nie przeszkadza...
Już drugi raz w tym sklepie się nacięłam...