No żesz...motyla noga....

13.05.09, 17:21
a miało być tak pięknie...
Już od tygodnia myślałam...że jak mąż wyjedzie się delegować...
Już sobie cebulkę udusiłam...już buraczki ugotowałam...już mąkę przygotowałam - wyciągam z lodówki zakupioną wczoraj wieczorem wątróbkę (mniam)...a ona ŚMIERDZI!!! sad
Cholera mnie bierze. Tak się naczekałam (bo przy M. zakaz robienia mam wink))
A teraz mi się zamiast wątróbki kurczak dusi a ja ze ścierą muszę odganiać kota od drzwi śmietnika, bo skurczybykowi zepsuta nic nie przeszkadza...

Już drugi raz w tym sklepie się nacięłam...
    • aniuta75 Re: No żesz...motyla noga.... 13.05.09, 17:24
      Nie cierpię tego. Też w jednym taki mi śmierdzące jedzenie wcisnęli kilka razy,
      chociaż zdarzyło się też świeże. Potem się nauczyłam brać za każdym razem
      paragon i zaraz po wyjściu ze sklepu wąchać. Było ok dopóki znowu nie chciały mi
      panie jakiegoś "g" znowu dać. Zawróciłam, oddałam i awanturę zrobiłam i
      powiedziałam, że wszystkim będę ich sklep odradzać tongue_out. Już tam nie kupuję smile.
      • doral2 Re: No żesz...motyla noga.... 13.05.09, 20:40
        nie robię wątróbki odkąd małpa jedna prysnęła mi na twarz, mało oka nie wypalając uncertain
        srał ją pies.
        • dlania Re: No żesz...motyla noga.... 13.05.09, 20:48
          A ja sobie dzis kupiłam na kolacje dwa rogale z czekoladą, a tu jak na złośc
          dziatwa głodka była jak nigdyh: swoje pożarła i moje też...;-(
          • cudko1 Re: No żesz...motyla noga.... 13.05.09, 21:05
            wątróbka śmierdzi, wątróba jest beee - z wątróbki dobra jest
            tylko cebulka ooooo
        • hellious Re: No żesz...motyla noga.... 13.05.09, 21:07
          Mam podobne doswiadczenia jak doral... Kiedys smazylam w czapce i okularach tongue_out
    • bernimy Re: No żesz...motyla noga.... 13.05.09, 21:13
      W jednym sklepie mogę się tylko JEDEN raz naciąć tongue_out
      Wątróbkę uwielbiam, z cebulką i mięsem big_grin
      Ale kurczę mi też strzela więc rzadko kiedy robię sad I nie wiem
      dlaczego tak strzela, wydaje mi się, że mojej mamie nie strzela,
      ciagle zapominam zapytać tongue_out Ale Ona robi wieprzową chyba a ja
      indyczą bo idealne porcje mam big_grin
Pełna wersja