lidia341
13.05.09, 19:55
Kurna le się wściekłam na matkę. Normalnie aż szlak mnie jasny trafił.
Cholera jasna, normalnie już myślałam że sie pogodziła, że mam swoją rodzinę i
rozum. W niedzielę mam komunię, no i moja mama z "przestrogą" bym nie piła
nawet wina bo w tedy robię się bardziej energiczna, no i że ze mnie sie
śmieją. Po pierwsze idę z dziećmi (tak jej tłumaczę), a po drugie nie mam 12
lat by nie wiedzieć co sie robi na komunii i po. Nie będzie alkoholu, więc
problemu nie widać. Ale Mamuśkę to chyba zazdrość ściska bo ona z ojcem nie
zostali zaproszeni. W końcu jak nie zrozumiała co do niej mówie to sie
rozłączyłam żeby nie powiedzieć coś gorszego. Brr.... Normalnie sobie ulżyłam