czekam na "cos"

14.05.09, 09:41
Postawcie mnie do pionu.

No mam zly ranek . Uswiadomilam sobie ze czekam na "cos".To "cos" to
napewno bedzie okupione stresem i nerwami. No a ze od mc spokoj w
moim zyciu to czekam...

Tia pora na specjaliste .Chyba mam nerwice jakas..
    • deela Re: czekam na "cos" 14.05.09, 09:43
      eee
      moze czekasz na @?
      • e.logan Re: czekam na "cos" 14.05.09, 09:47
        e.. raka mialam to mi macice wycieli i juz nie mam @...
        • deela Re: czekam na "cos" 14.05.09, 09:51
          eeeeeee
          troche to ostateczne :0
          • e.logan Re: czekam na "cos" 14.05.09, 09:53
            Tia. Wyboru zbyt duzego nie miałam. Kurna ale mnie dupnelo.Jaki
            ekshibicjonizm .
            • deela Re: czekam na "cos" 14.05.09, 11:25
              no to nie masz PMS smile
        • tabakierka2 Re: czekam na "cos" 14.05.09, 09:52
          e.logan napisała:

          > e.. raka mialam to mi macice wycieli i juz nie mam @...
          >
          sad
          przykro mi, a teraz wszystko jest dobrze?
          moja babcia miała wyciętą macicę w wieku 28lat, dożyła 73smile
          Trzymaj się ciepłowink
          • e.logan Re: czekam na "cos" 14.05.09, 10:00
            > moja babcia miała wyciętą macicę w wieku 28lat, dożyła 73smile
            > Trzymaj się ciepłowink

            Niby paredziesta lat roznicy pomiedzy mna a twoja babciaa, medycyna
            sie rozwinela a potraktowano nas podobnie.


            Tez dozyje a co..Dom nowy budujemy, dzieci mam to dozyje.No i
            tesciowa , kto by jej zycie zatruwal.A tak zapracuje kobieta jakos
            na niebo znoszac mnie..
            • edycja_kopiuj_wklej Re: czekam na "cos" 14.05.09, 11:22
              Scielas mnie z nog tym tekstem "No i
              tesciowa , kto by jej zycie zatruwal.A tak zapracuje kobieta jakos
              na niebo znoszac mnie.. "
              Moge wrzucic do podpisu na GG? Czy zastrzegasz prawa autorskie?
              Ostatnio skomentowalam, ze moja tesciowa zbiera punkty u Pana Boga, za chodzenie
              do kosciola, bo za zycie i swoj charakter to ma minusowe bonusy big_grin
              • e.logan Re: czekam na "cos" 14.05.09, 11:26
                Nie zastrzegam bierz i uzywaj.
                Kiedys tak mawialam o mojeje matce. Jak rodzenstwo pytalo jak z nia
                wytrzymuje i skad we mnie taki spokoj to mowilam . No wiecie kazdy
                musi jakos na niebo zasluzyc .Ja znosze nasza matke. A dawala
                czadu , dawala..
    • aniuta75 Re: czekam na "cos" 14.05.09, 09:50
      Też tak mam czasami. I zazwyczaj nic się nie dzieje w tym dniu akurat.
      • l.e.a Re: czekam na "cos" 14.05.09, 09:56
        to nich to COŚ bedzie samym dobrem smile czkeaj na coś miłego, myśl
        pozytywnie w tym kierunki, mimo iż czasem bardzo ciężko to da się
        walczyć z negatywnymi emocjami ale po chorobie z jaką wlaczyłaś,
        napewno o tym wiesz smile nooo to do dzieła i zacznij od afirmacji, ja
        Cię wspieram smile
      • endi100 Re: czekam na "cos" 14.05.09, 10:01
        Myślę że to jakiś objaw nerwicowy uncertain Ładna pogoda jest, wyjdź na
        słonko, może Ci przejdzie.
    • e.logan Re: czekam na "cos" 14.05.09, 10:08
      Moj maz mysli podobnie.TYm bardziej ze w sytuacjach "kryzysowych "
      mysle bardzo konstruktywnie, nie poddaje sie emocjom nie
      histeryzuje , nie placze itd .Ale wlasnie jak nic nie nie dzieje to
      mnie czasami tak nosi,trzesie i plakac sie chce.
    • bernimy Re: czekam na "cos" 14.05.09, 10:44
      "No i tesciowa , kto by jej zycie zatruwal.A tak zapracuje kobieta
      jakos na niebo znoszac mnie"
      weź mnie nie załamuj, moja nie pasuje do nieba smile)))))))
      A co do samopoczucia, każdy ma lepszy lub gorszy dzień/dni wink
Pełna wersja