18_lipcowa1
14.05.09, 22:01
Jade na urlop, a wlasciwie zaden urlop moja wizyta w PL to zawsze
latanie, zalatwianie, odwiedzanie.
Wyruszam w nocy o 2, o 5 mam prom na kontynent i mam nadzieje ze o
19 bede spozywala juz mamina kolacje.
Bawcie sie dobrze, postaram sie odezwac z domu, w poniedzialek mam
USG polowkowe i moze bede znala plec mojego dzieciora.
Szkoda,bo mialam znowu dzwonic do czajki, ale z promu nie bede bo
drogo kasuje

Przekazcie jej,ze zadzwonie moze w nastepna noc.