kopiuje z malego dziecka..

15.05.09, 08:13
... post w odpowiedzi na pytanie o przyczyne szorstkich policzkow.
"Powiem Ci tak - moja córka też to ma i jest to ewidentnie uczulenie na mleko i
przetwory, ale w ogóle jej nie ograniczam tych produktów, nie widzę za bardzo
powodu dla którego miałabym to robić - skoro rumiane policzki to jedyny objaw
"alergii". Tez tak miałam i wyrosłam z uczulenia, żyję, nic mi nie jest i mam
się wspaniale. "
Co sadzicie o takim "olaniu" alergii? Mnie sie to nie wydaje zbyt rozsadne.Nie
wiem po jakiego grzyba katowac organizm alergenem non stop... bo to tylko
rumane policzki... Rumiane policzki to tylko objaw, a co sie dzieje dalej?
    • zocha16 Re: kopiuje z malego dziecka.. 15.05.09, 08:16
      a nie zjebały jej tam za tą wypowiedź ?
      A tak na serio to dziwna ta matka, bo ja jak widze że mojemu dziecku
      coś nie służy to mu tego nie daję (oprócz słodyczy oczywiście...)
    • tabakierka2 Re: kopiuje z malego dziecka.. 15.05.09, 08:16
      dalej może być gorzejuncertain
      Tak uważam.
      Jeśli sie alergia rozwinie, może się skończyć astmą.
    • cura_domestica Re: kopiuje z malego dziecka.. 15.05.09, 08:17
      szorstkie policzki to na pewno alergia , ale czy to mleko jest alergenem to
      trudno powiedzieć , nadal panuje zasada , że jest to skaza białkowa a to gówno
      prawda sad Co do olania się nie wypowiadam , będzie miała za swoje jak dzieciak
      trochę podrośnie
      • hellious Re: kopiuje z malego dziecka.. 15.05.09, 08:20
        jeszcze jej nie zjechaly, bo nikt nic nie dopisal smile Ale mam nadzieje ze zjada.
        Idiotka. A w sumie to skad ona moze wiedziec ze to na mleko, skoro nie odstawila
        i nie sprawdzila czy jest lepiej??
      • zuzia36 Re: kopiuje z malego dziecka.. 15.05.09, 08:20
        potwierdzam. Mój dzieć też ma szorskie policzki, a że jest mlekożercą nie
        odstawiłam mu nabiału tylko obserwoałam po czym zaostrzają sie objawy i wyglada
        na to ze to od słońca. Od tygodnia mamy krem z wysokim filtrem i już widać poprawę.
    • jajks Re: kopiuje z malego dziecka.. 15.05.09, 08:20
      Wystarczy pomysleć tak, co musi sie dziać w układzie pokarmowym skoro reperkusje
      widać aż na skórze?
      • alesio23 Re: kopiuje z malego dziecka.. 15.05.09, 08:22
        no ja gdybym wiedziała, że to od mleka to bym przestała, ale moja
        ciotka pediatra ma synka w wieku młodej i on wiecznie był czyms
        obsypany. Ona dawała mu do jedzenia wszystko.
        • e.logan Re: kopiuje z malego dziecka.. 15.05.09, 09:19
          Hellios moj syn uwielbia mleko. Mleko stanowilo przez ewien czas dla
          iego wrecz panaceum.STuknal sie, puknal, zmeczony chcial
          mleko.Potrafil tak wypic i z 1,5 litra. No i po Miesiacu takiego
          picia zauwazylam ze na prawym policzku robi mu sie zmiana na
          skorze . No i tak to jakos skojarzylam ze po urodzeniu on tez mial
          przez mleko takie zmiany na policzku i zredukowalam mu to mleko do 2-
          3max na dzien. I problem tez prawie zniknal.
          Ale te jego policzki to dla mnie taki barometr i dokladnie po nich
          wiem kiedy wypil za duzo i czy ktos mu za moimi plecami nie dal nad
          programowanego mleka.
          • tiuia Re: kopiuje z malego dziecka.. 15.05.09, 12:07
            Postępuję podobnie jak Ty. Mój dwulatek miewał zaczerwienione i suche policzki. I na 80% była to taka niewielka skaza białkowa. Więc jak widziałam że policzki są suche to ograniczałam mleko (ale nie zupełnie), jak się poprawiało to pozwalalam pić więcej. Wyrósł z tego i teraz ma skórę gładziutką jak ... pupa niemowlęciawink
    • deela Re: kopiuje z malego dziecka.. 15.05.09, 08:35
      mysle ze to nie jest glupie
      • hellious Re: kopiuje z malego dziecka.. 15.05.09, 08:35
        deelka a mozesz rozwinac?
      • zebra51 Re: kopiuje z malego dziecka.. 15.05.09, 08:46
        To może troszkę ja rozwinę. Mam kurdupla z AZS. I do momentu, kiedy
        nie zaakceptowałam alergii (tzn. przestałam szaleć z lekami, miotac
        sie po lekarzach, wyparzać i polewac domestosem, ograniczać i
        eliminować) jest lepiej. Ma plamę, niech se ma, szorstki polik, się
        posmaruje Topialyse. Przestałam mu usuwać sprzed nosa wszelkie
        możliwe alergeny.
        • zebra51 Re: kopiuje z malego dziecka.. 15.05.09, 08:47
          Ofkors, od kiedy zaakceptowałam alergię jest lepiej.
          • hellious Re: kopiuje z malego dziecka.. 15.05.09, 08:51
            Ale jezeli np. wiedzialabys ze kiedy odstawisz dziecku nabial, szorstkie
            czerwone poliki znikna, odstawilabys, czy nie, bo to tylko policzki?
            • zebra51 Re: kopiuje z malego dziecka.. 15.05.09, 08:56
              Jeśli stanowiłoby to dyskomfort dla dziecka, tzn. świąd itp. to tak.
        • deela Re: kopiuje z malego dziecka.. 15.05.09, 08:52
          ja troche jak zebra
          po walkach z "alergiami" itp kiedy wylrylam ze jedyne co jest mojemu dziecku to
          skrajna niekompetencja lekarzy (przedawkowana wit d3 a mi chuje milion alergii
          wmawiali) mysle ze nalezy kierowac sie INSTYNKTEM
          a skoro instynkt tamtej matki mowi ze nie ukrzywdzi dziecka dajac jej przetwory
          mleczne to chyba wie co robi,
          szczegolnie ze w dziecinstwie miala to samo smile
          • hellious Re: kopiuje z malego dziecka.. 15.05.09, 08:54
            ja tez mialam to samo i wlasnie dlatego nie daje mlodemu mleka. Przez to, ze u
            mnie nikt nigdy tego specjalnie nie leczyl, mam blizny na ramionach, bo drapalam
            krosty do krwi.
            • deela Re: kopiuje z malego dziecka.. 15.05.09, 08:58
              ale kazde dziecko reaguje inaczej na ren sam alergen - nie jestesmy kuklami
              odlanymi z jednej formy, choc reakcja moze byc dziedziczna - ty sie drapalas i
              wiesz ze twoje dziecko mogloby swedziec
              a tamta - moze poza rumieniem ZUPELNIE nic jej nie bylo i dziecku tez nic nie jest
              mowie ci hell - instynkt przede wszystkim
              • hellious Re: kopiuje z malego dziecka.. 15.05.09, 09:02
                ok, przyjmuje te argumentysmile
                • marysienka44 Re: a ja nie przyjmuję 15.05.09, 10:07
                  bo mi nawet kiedyś alergolog powiedziała, że to co się dzieje w
                  środku tego nie widzimy. Więc trzeba być ostrożnym.
                  Oczywiście nie wykluczyłabym na 100% ale np.odstawiła na ok.2 tyg.i
                  obserwował stan skóry.
                  Druga sprawa wszystko co uczula nie uczula od dnia następnego tylko
                  po ok.2 -3 dniach.
                  Po trzecie szorstkie policzki czy też krosty to oczywiście nie musi
                  być od nabiału, może być od słońca. Taką reakcje miała moja mała. w
                  tym roku pierwszy raz wystawiona na wiosenne słońce, obsypana była
                  że masakra, policzki czerwone, a potem wyglądały jak złuszczona
                  skóra. Natłuszczałam i jest ok. Znowu ślicznie. Ale najpierw się
                  przeraziłam że coś uczula.
                  Ale, mam kuzynke, dawała swojemu synowi Nutramigen, lekarz jej
                  kazał, dlaczego? nie wiem, nie pytałam. I dzieci po tym mleku
                  powinny być najpierw na diecie bezglutenowej i bezmlecznej,
                  wprowadzanie tych produktów powinno następować stopniowo, a nie "od
                  razu". Tak ja zrobiła moja kuzynka. Jak mały miał ok.1,5 roku
                  zaczęła dawać mu wszystko, dosłownie. Jaja, jogurty, bułki, chleb,
                  ser itd. Na efekty czekała ok.1 roku. I zaczęła się im jazda,
                  wzdęcia, zaparcia, kupy o smrodzie nie do opisania, nie jak kupy
                  tylko chemia, płacze, bole brzucha, a nawet zapach z buzi nie
                  przyjemny.
                  Potem pobiegała po alergologach i co? Mały ma dietę bezmlecznę, bez
                  słodyczy i wogóle masa ograniczeń.I tak to się kręci niecałe już 4
                  lata.
                  A dlaczego to pisze i się wymądrzam?
                  Bo moja starsza była alergikiem i walczyłam starxsznie, i była na
                  Nutramigenie i dwa lata ja wyprowadzałam "na ludzi", stopniowo,
                  powoli. Teraz ma lat przeszło 4 i może jeść wszystko. I to jest moje
                  małe-wielkie zwycięstwo.
                  ja bym jednak była ostrożna, bo nie widzimy tego co w środku.
    • deodyma Re: kopiuje z malego dziecka.. 15.05.09, 10:25
      i co???
      i tak sobie olewa ta alergie???
      nic z nia nie robi???
      jak dla mnie to babka jest nieodpowiedzialna i tyle.
      gdyby mojemu dziecku cos nie sluzylo, to przestalabym mu to podawac
      i juz.
      na razie to sa tylko " rumiane policzki", ale pozniej to cos moze
      przeksztalcic sie w cos gorszego.
    • teqilaa Re: kopiuje z malego dziecka.. 15.05.09, 10:35
      ja bym odstawiła tylko dlatego aby upewnic sie ze to mleko. A jesli
      by sie potwierdziło to zapewne bym nie wykluczyła całkowicie z diety
      ale ograniczyła. Przesada w zadna strone nie jest wskazana.
    • osa551 Re: kopiuje z malego dziecka.. 15.05.09, 11:00
      Ja ci mogę napisać co się stało ze mną jak raz w życiu dorosłym olałam moją alergię.

      Malowałam dziecku pokój farbami Disney do dziecięcych pokoi i pierwszy raz w
      życiu uczuliłam się na farbę, po kilku godzinach nie tylko policzki miałam
      czerwone.

      Potem już się to przerzuciło od razu na alergię pokarmową, a ja zamiast iść do
      lekarza postanowiłam pojechać do pracy i jeszcze rano "zabić" alergię pomidorami
      na śniadanie, zamiast zwykłą bułką z masłem.

      Ujechałam jakieś 11 km, w centrum Wawy już czułam że jest coś nie tak. Udało mi
      się jeszcze doczłapać na Koszykową do przychodni dermatologicznej bo tam pracuje
      moja ciotka, ale już nie byłam w stanie recepcjoniście powiedzieć do kogo idę bo
      się dusiłam. Wtoczyłam się do gabinetu i dostałam prawie od razu zastrzyki w tyłek.

      Dodam, że miałam 33 lata, od 30 lat zdiagnozowane AZS, nigdy nie miałam alergii
      oddechowej. Po prosu ten jeden jedyny raz przyjęciem kolejnego alergenu pchnęłam
      domino i dałam sobie szansę na uduszenie się w ciągu ok 90 minut.
      • osa551 Re: kopiuje z malego dziecka.. 15.05.09, 11:02
        No i jeszcze dodam, że wiele mnie to doświadczenie nie nauczyło, bo jestem teraz
        tylko trochę bardziej ostrożna ...
    • exotique Re: kopiuje z malego dziecka.. 15.05.09, 11:33
      Ja u swojej malej alergie olalam. bo od urodzenia jest wysypana, ma krostki na
      buzi, poliki rumiane. i kilka osob probowalo mi wmowic ze to alergia, ze to na
      bank, ze dlatego marudna.
      dupa, dziecko na cycu, w rodzinie alergikow brak.
      wybralam przeczekanie zamiast seryjnego odstawiania mojego jedzenia, przejscia
      na mieszkanke i faszerowania robaka kropelkami.
      i jak zmienilam pediatre, to sie okazalo, ze choooj a nie alergia. ale jak
      krostki i rumiane poliki to z zalozenia lepiej pod alergie podciagnac- a co tam-
      matka bedzie zadowolona, lekarz tez bo zdiagnozowal... taka mlodej uroda.
      tym bardziej, ze wydaje mi sie, matka zna swoje dziecko. Tzn mam taka nadzieje i
      poki widzi, ze nie ronbi dziecku niedzwiedziej przyslugi- niech olewa
    • koralik12 Re: kopiuje z malego dziecka.. 15.05.09, 11:39
      Trudno powiedzieć... Ja miałam skazę białkową i mama dawała mi mleko i
      przetwory, ograniczała tylko jak już mi zaczynały się robić rany za uszami. Tak
      samo mi radziła z moim synem który odziedziczył skazę po mnie. Ale ja słucham
      alergologa nie jej i wyeliminowałam nabiał. Na razie alergia synowi nie
      przechodzi a ma już 4,5 roku... u mnie minęła bezpowrotnie ok 3 roku życia.
      • zuzia36 Re: kopiuje z malego dziecka.. 15.05.09, 11:46
        z tymi alergiamy tak własnie jest, nigdy nic nie wiadomo uncertain
        w styczniu miałam robione na zlecenie pulmunologa testy skórne i z krwi i wyszło
        ze na nic nie jestem uczulona. Za jakiś tydzień dostałam obrzeku Qinkiego i też
        niewiele brakowało a bym sie udusiła. Jednego roku byłam uczulona na mandarynki.
        Teraz moge zjeśc kilogram i nic mi nie jest.
    • krolowazla Re: kopiuje z malego dziecka.. 15.05.09, 12:04
      Moja mała ma na coś alergię, ale nie wiem na co. Dopiero czekamy na wizyte u
      alergologa.

      Zaczeło się od wysypki i suchej skóry - wykryto pasożyty. Wysypka po leczeniu
      zginęła, ale sucha skóra jest nadal.


      Nie wyobrażam sobie zostawić dziecka samemu sobie z jakąś dolegliwością. ja z
      tych matek co to nie lecą do lekarza, jak dziecko kaszlnie. Do lekarza idę jak
      sie już kaszel utrzymuje kilka dni, albo gorączka wystapi i trwa jakieś kilka dni.

      Trzeba dodać, że kiedyś było inaczej. Alergie były żadkością. Moz eta matka
      miała rumiane policzki, zupełnie z innych powodów niż dziecko.

      Ale skoro wie, co szkodzi jej dziecku. To powinna ewidentnie wykluczyć to z
      jadłospisu.
      • guderianka Re: kopiuje z malego dziecka.. 15.05.09, 13:38
        a wiesz jak działa homeopatia ?
        Podobnym zwalcza się podobne
        a wiesz jak działają szczepionki ?
        Że do organizmu wprowadza się wirusa w niewielkiej ilości by mogły
        utworzyć się przeciwciała
        Nie jest głupie ładowanie alergenem-ale trzeba wiedziec jak to robić


        p.s. jestm od dekady uczulona na brzozę. W pierwszych 3latach byłam
        zapuchnięta,zasmarkana,zaryczana, zakichana,miałam problemy z
        oddychaniem. Leczyłam się poprzez....leżenie pod brzozami w okresie
        ich pylenia właśnie. Po troszeczkę, wydłuzając okresy wdychania
        alergenu. Teraz mieszkam w miejscu gdzie są na podwórku brzozy.
        I..z roku na rok jest coraz lepiej-w zasadzie bez leków. W tym roku
        na 3 tygodnie które zawsze były najcięższe-mialam niewielki katar
        tylko, na cały okres wziełam tlyko kilka tabletek
        • zebra51 Przypomniało mi się 15.05.09, 13:45
          stary odczulał sie zastrzykami. Był uczulony na pyłki traw. co było
          w szczepoince?? Otóż owe pyłki! Po trzech sezonach z szczepionką
          alergia zdecydowanie przystopowała na swojej sile.
          To tak przy okazji postu guderianki.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja