lubie.garfielda
15.05.09, 10:36
czuję się jak ta żona która tłukła mężowi do łba żeby kupić makaron
a on kupił "jakiś" makaron. Tylko, że ja nie mogę w tak
spektakularny sposób pokazać że to nie to bo chodzi mi o...
podpaski. I to nawet nie kupowane przez męża tylko przez moją własną
matkę (która idąc na większe zakupy zawsze kupuje coś dla mnie i/lub
dla siostry). Dowcip polega na tym, że ja od conajmniej dziesięciu
lat używam konkretnego rodzaju a mama kupuje mi tej samej firmy ale
takie których nie lubie. Czekam aż kupi mi pieluchy których używałam
w połogu. Ja naprawdę nie mam co z tym fantem zrobić bo siostra też
tego nie weźmie a mamę już ta "przyjemność" omineła