olinka20 17.05.09, 14:17 Mam siniaka na policzku bo sie z psem bawiłam,a wredziol jest kościsty wyskoczył no i nabił Myślicie, ze jutro w robocie mi uwierza, ze to pies a nie chłop?? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
jodi20l Re: Ech przemoc domowa... 17.05.09, 14:24 nie wiem na jesieni miałam rwaną siódemkę. Jak tylko ją złapała rozkruszyła się, miałam wyciągane wszystko po kawałku. Należę raczej do tych z małym rozwarciem ustnym (pięknie brzmi ) więc wisiała mi na szczęce 1,5 godziny. Po kilku godzinach wyglądałam jak pobita. Niemalże porozrywane kąciki, obtarty i zasiniaczony polik. Oczywiście prosto po rwaniu musiałam iść do pracy. Nie było osoby, która by się nie spytała czy w domu wszystko ok. Z siniakiem chodziłam ponad tydzień, masakra. Próbowałam tłumaczyć ale i tak wszyscy patrzyli z politowaniem. Chujowe uczucie Odpowiedz Link
olinka20 Re: Ech przemoc domowa... 17.05.09, 14:32 No to mnie pocieszyłaś A u mnie to siniak schodzi i schodzi... Odpowiedz Link
ba_warka Re: Ech przemoc domowa... 17.05.09, 14:41 W razie pytań odpowiedz,że oddałaś-ba,nieźle draniowi dowaliłaśTak lepiej-nie tłumacz się,bo wiesz są tacy co to i tak lepiej wiedzą... Odpowiedz Link
olinka20 Re: deela 17.05.09, 15:04 Teraz to juz za późno ale jutro rano jak mnie znowu tak obudzi... Odpowiedz Link
deela Re: deela 17.05.09, 15:06 slodkie nie ma to jak dostac po ryju na dzien dobry :o Odpowiedz Link
jowita771 Re: Ech przemoc domowa... 17.05.09, 15:24 Znam miłą panią, która pracowała na wysokim stanowisku w instytucji zajmującej się m.in. przemocą domową. Ta pani tuz przed emeryturą znalazła sobie hobby sprzyjające kontuzjom. I pewnego dnia przyszła do pracy z piękną śliwą pod okiem. Wszyscy patrzyli z politowaniem, kiedy opowiadała, jak się dorobiła sińca. Jeden pan pokiwał głową i powiedział "pani Basiu, pani siedzi w tym temacie i pani wie, jak to działa, wszystkie tak mówią". Odpowiedz Link