Nadawanie dziecku rów

17.05.09, 23:45
Od kilku dni, natchnieta studiami w instytucie psychologii, zabralam sie za
czytanie "Rodzenstwa bez rywalizacji" znanego wielu rodzicom tandemu
psychologow dzieciecych (Faber, Mazlish).

I natrafilam na rozdzial dotyczacy nadawania ról.
Otóż wyczytalam tam, ze wrzucajac dziecko do szuflady "najmlodszy"
"niegrzeczny" "nieuk" "leń" wyrzadzamy dziecku krzywde, poniewaz dziecku
wdrukowuje sie w psychike komunikat "jestem najmlodszy/niegrzeczny/nieuk/leń"
i te de. Malo tego - nieswiadomie dziecko zaczyna zachowywac sie zgodnie z
wdrukowana tym komunikatem rolą.

Wlasciwie jakos podswiadomie czulam, ze tak jest.

Pozwalacie obcym czy osobom z rodziny przypinac waszym dzieciom takie łatki?
Jak reagujecie w takich sytuacjach?

Ja nie pozwalam.
Uwazam, ze jesli matka/rodzic nie wezmie strony dziecka, to nikt tak naprawde
nie ma interesu w tym, zeby dziecka bronic i dziecko zostanie z tym wszystkim
samo. Bronię, ale staram sie potem na ten temat rozmawiac z dzieckiem i
korygowac zachowanie, rzecz jasna.

A jak jest u Was?
    • anorektycznazdzira Re: Nadawanie dziecku rów 18.05.09, 00:26
      Reaguję agresją.
      Nawet abstrachując od ról jako takich drażni mnie staropolski
      zwyczaj podsumowywania małego człowieka przymiotnikiem za pojedyncze
      zachowanie. Dziecko czegoś nie zrobiło- jesteś LEŃ. Dziecko czymś
      sie na komendę nie podzielił- jesteś SOBEK I EGOISTA.
      Nie znoszę i właściwie nie robię.
      Wyzszym stopniem wtajemniczenia jest nie przypinanie etykietek w
      ogóle, również metodami niewrbalnymi. Co do tego, to nie zawsze
      jestem pewna, czy mi się udaje. No, staram się powiedzmy. Czasem
      tylko sie zastanawiam, zeby nei przegiąc w druga stronę.Bo powiedzmy
      sobie szczerze: młodszy JEST młodszy smile
      • anorektycznazdzira PS :D 18.05.09, 00:27
        Wczytałam się i raczyłam zauważyć, ze podane przeze mnie przykłady
        to akurat wyłacznie rzeczowniki big_grin big_grin big_grin
        Co nie zmienia przesłania wink
        • yenna_m Re: PS :D 18.05.09, 09:46
          no ale nadal to jest nadawanie dzieku rol (niezaleznie, jaka czescia mowy bedzie
          rola wyrazona) tongue_out
          • tabakierka2 Re: PS :D 18.05.09, 09:50
            przecież to nie dotyczy wyłącznie dzieci - dorosłym też chętnie
            przypinamy łatki.
            A co do tematu - nie wiem, czy da się tego uniknąć, bo nie ochronisz
            dziecka przed całymświatem i nie zapobiegniesz przypisywaniu cech
            dziecku w przedszkolu, w szkole, wśród rówieśników.
            • yenna_m Re: PS :D 18.05.09, 10:39
              nie zapobiegne, albo zapobiegne

              na pewno bede sie starac nie generowac w ten sposob rywalizacji i nie burzyc
              samooceny dziecka

              rozwalona samoocena nie pomaga w zyciu

              a to dom rodzinny i najblizsi powinni wspierac czlowieka i podnosic jego
              samoocene (rowniez poprzez nienadawanie rol)

              ale rozumie,nawiazujac do postu o tesciowej, ze sie nie zgadzasz

              polecam lekture "rodzenstwa bez rywalizacji"
              chetnie bym podyskutowala o Twoich przemysleniach po przeczytaniu w/w pozycji
              • tabakierka2 Re: PS :D 18.05.09, 10:43
                yenna_m napisała:


                >
                > ale rozumie,nawiazujac do postu o tesciowej, ze sie nie zgadzasz

                rozwiniesz myśl?
                >
                > polecam lekture "rodzenstwa bez rywalizacji"
                > chetnie bym podyskutowala o Twoich przemysleniach po przeczytaniu
                w/w pozycji

                dzięki, wszystkie te koncepcje znamwink
                wszelkie tego typu poradniki wyrzucam do śmieci, znam bardziej
                wartościowe pozycje. Polecam Annę Brzezińską, Przetacznik _Girowską,
                Tyszkową.
                A dla Ciebie -> coś o toksycznej matcewink
                • yenna_m Re: PS :D 18.05.09, 12:00
                  cudna łatka, tabakierko smile

                  coz, projekcja, co nie? smile
                  fajnie tak przeprojetowac swoje wychowawcze niepowodzenia na osobe, ktorej sie
                  nie zna smile

                  oczywiscie rozumiem, ze toscyczna matke masz przrobiona bezreflekcyjnie niestety? wink

                  ulegasz stereotypowemu mysleniu

                  rozumiem, ze wyjscie poza stereotyp przestasta Twoje mozliwosci? smile
                  Pozdrawiam z usmiechem smile
                  I szczerze rozbawiona smile
    • bernimy Re: Nadawanie dziecku rów 18.05.09, 09:51
      Bardzo ciekawe jest co napisałaś. Kiedyś już o czymś takim
      słyszałam, ale było to w odniesieniu do dorosłych, że nieraz
      człowiek nadaje sobie takie imię (stara panna, egoista, narzekająca
      itd, co nawet ktoś mógł wlaśnie nadać) i wg tego żyje i tym imieniem
      sobie/siebie wszystko potrafi wytłumaczyć!
      Co do dzieci faktycznie, zgadzam się z tym, że nie powinno się tak
      robić. Choć teraz widzę że sama tak nazywam swoją córeczkę: psotka,
      bo faktycznie psoci i się śmieje big_grin
    • mathiola Re: Nadawanie dziecku rów 18.05.09, 09:53
      Dopiero wizyta u specjalisty uświadomiła mi jak bardzo napiętnowani zostajemy na
      całe życie takimi łatkami i oczekiwaniami.
      Nie muszę szukać daleko, mam dwójkę rodzeństwa i na naszym przykładzie widać to
      prze-świetnie.
      Nie wiem na ile mi się to uda, ale postaram się nie przypinać żadnemu z moich
      dzieci łatek. Niech będą jakie są.
    • figrut Re: Nadawanie dziecku rów 18.05.09, 09:53
      Widzę w dzieciach różnych ludzi z różnymi charakterami i umiejętnościami. Nie ma
      u mnie niegrzecznych dzieci. Jest powiedziane "kocham cię, ale jestem na ciebie
      zła za...." albo też "nie udało ci się, ale nie martw się, bo do wszystkiego
      potrzeba wprawy". Nie ma nazywania "głupi, tępy, niegrzeczny, złośliwy".
      Co do przypisywania łatek moja teściowa zawsze mnie upomina kiedy wymęczona
      dziećmi mam ochotę się poskarżyć - pamiętaj, twoje dzieci nie są niegrzeczne, są
      bardzo żywe, ale nie niegrzeczne. Jedno słowo powiedziane niewłaściwej osobie i
      dziecku przypną łatkę wrednego bachora.
      • yenna_m Re: Nadawanie dziecku rów 18.05.09, 10:14
        masz b. mądrą tesciowa, figrut smile
    • setia Re: Nadawanie dziecku rów 18.05.09, 10:30
      też podświadomie czuję, że to głupie postępowanie, staram się walczyć z tym jak
      mogę, bo chyba mam do tego zakorzenione skłonności, np. mówienie do dziecka,
      które psoci; ale z ciebie łobuz.
      zauważyłam, że często w przypadku rodzeństwa ludzie często porównują dzieci i
      doszukuja się przeciwieństw, przypinając łatkę: ta grzeczna i mądra, a ta
      roztrzepana łobuzica.
    • margotka28 Re: Nadawanie dziecku rów 18.05.09, 10:34
      ja nie przypinam łatek swoim bliźniakom, ale bliższe otoczenie
      owszem. Muszę z tym walczyć, ale nie zawsze jestem w pobliżu i nie
      zawwsze mi się udaje zareagować. No i też skoro dziecko juz usłyszy,
      że jest np: leniem to wiadomo, że nawet jak ja zareaguję, to coś w
      jego głowie i tak zostaje. U mnie są dwa problemy: oboje nie lubią
      sprzątać, ale jeden z nich bardziej oraz jeden jest widocznie
      agresywny do drugiego. Od zawsze. I to widać. Dziadkowie zawsze to
      wytykają.
    • moninia2000 Re: Nadawanie dziecku rów 18.05.09, 10:37
      Znalam te teorie juz od dawna, zgadzam sie absolutnie, dlatego NIGDY
      malemu bratu czy wlasnemu dziecku nie wyobrazam zeby powiedziec:
      Jestes glupi! czy...niegrzeczny.
      Tak jest, ze jesli bedziemy mowic tak dziecku ono w koncu calkowicie
      straci wiare w siebie, uwierzy w to, ze jest glupie wlasnie itp,
      kolo sie zamyka.
      Nie spotkalam sie jeszcze z sytuacja, aby ktos mojej coreczce cos
      takiego powiedzial, ale oczywiscie od razu zareagowalabym, to mam
      jasne, mowiac, ze wcale nie jest "taka a taka", tlumaczac i potem na
      pewno rozmawaiajc z dana osoba, ktora tak powiedziala.
      Az mna trzesie na sama mysl.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja