buzka25
18.05.09, 09:05
zapraszam na kawusie z rana


ja juz popijam i rozwiązuje (przynajmniej
probuję) dylemat, Otóz moj slubny chce wyjechac za granice do pracy, na pół
rok od razu, taka byłaby umowa ustna, 5 tys miesiecznie by mi na konto
przelewał, juz na czysto, niby fajnie, kasa na ten cholerny kredyt sie przyda,
ale w miedzy czasie sa wakacje, wspolne wypady gdzies w gory np, urodziny
młodego, juz nie wspomne ze nie jest pewien czy na swieta BN by zjechał czy
dop na sylwka, niewyobrazam sobie tak długo, pozniej przyjechałby na
tydzien,moze 2 i znow na pare mies by sie zmył, a bardziej sie martwi jak sie
ma zwolnic w obecnej firmie niz jak ma "roztac" sie z nami
