normalnie byłam w szoku...

18.05.09, 13:23
W łikendy uczę się rodzić smile I wczoraj, wychodząc ze szpitala na
Inflanckiej zobaczyłam taki oto obrazek: pod szpitalnymi drzwiami
stoi dziewcze w piżamie i szlafroku (więc pewnie pacjentka) z
duuużym brzuchem i w jednej łapie komórka, a w drugiej papieros...
Powiem wam szczerze, że żal mi się dziecka w brzuchu zrobiło. I tak
się zastanawiam nad głupotą ej dziewczyny.
Ja wiem, że mówi się, że jak ktoś palił nałogowo to niby nie
powinien tak drastycznie rzucać palenia w ciąży, ale powiem
szczerze, że jakoś mnie to nie przekonuje. A nawet jeśli faktycznie
tak miałoby być lepiej to sądząc po wielkości brzucha dziewczyny
miała duużo czasu by to palenie rzucać po mału, aż do całkowitego
palenia. No i już wogóle te dziewcze jako pacjenta szpitala - czyli
jakieś powod były że leży w szpitalu - i ten papieros....
No, to tak chciałam się uzewnętrznić...
    • bernimy Re: normalnie byłam w szoku... 18.05.09, 13:26
      To do mnie też to nie przemawia i gdzieś czytałam, że to głupota, że
      to niby mniejszy stres. Trucie dziecka i już!
    • ceres9 Re: normalnie byłam w szoku... 18.05.09, 13:28
      coz,przykre;/jak my bedziemy planowac to sie przebadam w te i we wte zeby
      dzieciu krzywdy jakiejs nie wyrzadzic
      tez mi zal tego dziecka
    • zuzia36 Re: normalnie byłam w szoku... 18.05.09, 13:28
      widziałam jeszcze "lepszy" widok. Styczeń tego roku temp ok. - 20 stopni.
      Kobietka z wyraźnym brzuchem wychodzi przed główne wejście do szpitala zapalić
      papierosa...
    • tabakierka2 a może ona już PO porodzie była? 18.05.09, 13:29
      n/t
      • hellious Re: a może ona już PO porodzie była? 18.05.09, 13:35
        po porodzie to sie wielkiego brzucha chyba nie ma... Ja nie mialam tongue_out Splaszczyl
        sie momentalnie.
        • tabakierka2 Re: a może ona już PO porodzie była? 18.05.09, 13:38
          taaaak?
          a ja widziałam takie, co mająsmile
          obym była z Twojego "gatunku"big_grin
          • deela Re: a może ona już PO porodzie była? 18.05.09, 19:06
            > taaaak?
            > a ja widziałam takie, co mająsmile
            > obym była z Twojego "gatunku"big_grin
            mnie na wizycie kontrolnej 4 tygodnie po cc polozna uprzejmie zapytala czy
            jestem w ciazy indifferent
            strasznie dlugo sie mi wszystko obkurczalo
        • maroco1977 Re: a może ona już PO porodzie była? 18.05.09, 13:45
          ja mialam po porodzie wielki brzuch, ze pytali kiedy rodze to raz. Pod koniec
          trzeciego miesiaca ciazy moj brzuch wygladal jak 6miesiac to dwa.Moze ona tez
          tak miala i wcale nie jest to wtedy duzo czasu na rzucenie palenia.Moze wlasnie
          to byl ten jeden jedyny na dzien.Ja tez rzucalam stopniowo.
        • marva Re: a może ona już PO porodzie była? 18.05.09, 13:47
          Ja po cesarce miałam brzuch jak w 5 miesiącu. Hehe i tak zostało mi
          jużtongue_out
          • teqilaa Re: a może ona już PO porodzie była? 18.05.09, 14:11
            moj M ma talent, kiedys na klatce walnał tekst do naszej
            sąsiadki "a Ty urodzisz w końcu?"...dziewczyna była 2 miechy po
            porodzie...uciekłam i nie poratowałam go w opresji hehehehehe
            • hellious Re: a może ona już PO porodzie była? 18.05.09, 14:11
              hehe, ze schodow go nie spuscila?tongue_out Faceci to maja takt dopiero tongue_out
              • teqilaa Re: a może ona już PO porodzie była? 18.05.09, 14:34
                miał szczescie że dziewczyna z poczuciem humoru i świadomoscia
                swojego wygladu hehehehe ale on non stop wyskakuje z jakimis
                tekstami, jest bardzo bezposredni i czasem jak cos pierdolnie to nie
                wiem gdzie czy schować.
                • maroco1977 Re: a może ona już PO porodzie była? 18.05.09, 14:50
                  fajny mezus, ja mialam wielki brzuch po wyjsciu ze szpitala, 4tyg, pozniej sie
                  wchlonal na tyle, ze przestalam byc ciezarna, gdyby mi facet walnal takim
                  tekstem to bym go walnela.Niestey natrafily sie tylko kobiety z takim glupim
                  pytaniemtongue_out
                  • teqilaa Re: a może ona już PO porodzie była? 18.05.09, 15:03
                    no toz ja sie spodziewałam opatrywania ran i zdzwiona byłam że nic
                    takiego nie zaszło hehehehe
    • dziub_dziubasek Re: normalnie byłam w szoku... 18.05.09, 13:30
      Moja mama miała kiedyś zabieg w szpitalu gin- poł. i leżała na tym samym pietrze
      co byla porodówka. Mówiła, ze niejednokrotnie widziala kobity, co ze skurczami z
      sali porodowej wymykały się do kibelka by znieczulić się papieroskiem.
      • asiaiwona_1 Re: normalnie byłam w szoku... 18.05.09, 13:32
        tabakierko - brzuch zdecydowanie ciążowy, a nawet zaawansowany.
        • tabakierka2 Re: normalnie byłam w szoku... 18.05.09, 13:33
          to masakra, ale jakoś nie jestem w szoku, bo widziałam już takie
          przypadki, a dziewczyna naszego przyjaciela wyszła zapalić w dzień
          porodu, coby stres zmniejszyć. Urodziła córkę z problemami płucnymi:
          (
          • hellious Re: normalnie byłam w szoku... 18.05.09, 13:36
            Ja jak lezalam po porodzie, przyszla domnie dziewczyna ktora czekala na wypis
            poprosic o fajke. Byla zdziwona, ze nie pale...
            • ceres9 Re: normalnie byłam w szoku... 18.05.09, 13:40
              no,tez bym byla
              jakto..NIE PALISZ??smirk
            • teqilaa Re: normalnie byłam w szoku... 18.05.09, 13:49
              e tam, przy mnie panna na patologii (!!) jarała faje za fają. W
              pierwszej ciazy nie rzuciłam odrazu fajek. Miesiąc mi zajeło
              odstawienie, a jarałam ponad ramke dziennie. W drugiej, fakt że
              paliłam okazyjnie, w dniu w którym test wyszedl pozytywny wypaliłam
              ostatniego fajka. Teraz pale ale dalej jestem palczem okazyjnym.
    • kalina_p Re: normalnie byłam w szoku... 18.05.09, 13:42
      hmmm... a ja kombinowałam, jakby się z sali poporodowej wymknąc na papieroska.
      W trakcie porodu o paleniu nie myślałam, dymek przed wejsciem na porodówkę
      wystarczył, na szczęście poród trwał 2 godziny, bo jakby dłużej, to bym pewnie
      położną o papierosa prosiła tongue_out
      • asiaiwona_1 Re: normalnie byłam w szoku... 18.05.09, 13:46
        kalina - a nie myślałaś wtedy, że szkodzisz dziecku? Czemu w takich
        sytuacjach kobiety myślą tylko o sobie, o tym, że one "na pewno nie
        wytrzymają bez fajki", a nie o dziecku, które chcąc nie chcąc
        zmuszają do palenia...
        • kalina_p Re: normalnie byłam w szoku... 18.05.09, 13:52
          Mysląc o dziecku powinnam się przede wszystkim wyprowadzic ze stolicy, ze
          względu na smog, spaliny.
          Wyrzucić pewnie psy i koty.
          Nie farbowac włosów.
          Nie nosic siat z zakupami.
          Nie uważam, że palenie w ciąży czy nie w ciązy jest dobre - palenie szkodzi,
          wiem. Ale paliłam, trudno. Pale nadal. Może rzucę.
          • hellious Re: normalnie byłam w szoku... 18.05.09, 13:54
            oj kjalina, gowniane tlumaczenie.
            • teqilaa Re: normalnie byłam w szoku... 18.05.09, 14:00
              Kalina jesli mozna wyeliminowac jakieś zagrożenia a się tego nie
              robi to dla mnie jest skrajna nieodpowiedzialnosc.
            • asiaiwona_1 Re: normalnie byłam w szoku... 18.05.09, 14:01
              no mnie też kalina nie przekonała. I nie odniosła się do tego, że
              paląc w ciąży myśli się o sobie, a nie o dziecku...
              • teqilaa Re: normalnie byłam w szoku... 18.05.09, 14:07
                generalnie to mnie wali co kto robi, ale jak widze kobite z brzuchem
                i fajem to nie omieszkam skomentowac.
                • hellious Re: normalnie byłam w szoku... 18.05.09, 14:09
                  Ja wam powiem, ze przed ciaza palilam duzo i nie tylko fajki. Ciaza mimo ze
                  wpadka, z ktora nie czulam do samego konca zadnej wiezi, tylko wqrw. A
                  potrafilam rzucic palenie na czas jej trwania i na czas karmienia. Po
                  zakonczeniu karmienia popalalam trawe, ale kuzwa wkoncu mialam dosc. A takie
                  pierdolenie, ze spaliny i inne chuje muje to usprawiedliwiane siebie, bo sie
                  wie, ze robi sie zle. ale jak sie jest mieczakiem, to trzeba wymowek szukac.
                  • teqilaa Re: normalnie byłam w szoku... 18.05.09, 14:16
                    ja pierwszego faja zapaliłam trzy miesiące po porodzie, byłam na
                    rajdzie. Na dziendobry wywaliłam ramkę! hehehehe że sie nie
                    porzygałam to cud! obciągnęłam potem cycki a młody dostał juz
                    świeżuchna dostawę. ja tam nie jestm za katowaniem sie dla idei, na
                    wszystko jest sposób. Ale jesli chodzi o ciąze to sposób jety tylko
                    jeden, zacisnał zęby i nie jarać!!! miec spokonne sumienie ze się
                    wszystko zrobiło żeby było dobrze. Dla mnie akurat niejaranie w
                    ciązy to był pikus (pisze cały czas o drugiej ciazy bo pierwsza to
                    juz prawie prehistoria) masakra była drastyczna dieta cukrzycowa,
                    wex kurwa i nie jedz słodyczy w ciązy!!!! tak na ten przykład...ale
                    przezyłam hehehehe
                    • hellious Re: normalnie byłam w szoku... 18.05.09, 14:20
                      bo jak sie chce, to sie da i tylesmile A jak sie nie chce, to sie szuka gownianych
                      wymowek..
                      • teqilaa Re: normalnie byłam w szoku... 18.05.09, 14:27
                        najlepiej tłumaczyła sie moja kumpela, ze jej matka tez w ciązy piła
                        i paliła (siedzialysmy wtedy w knajpie ona z piwem, fajkiem w reku i
                        w 6 mcu ciązy) i jakos ona normlana jest. Tak sie tylko na nia
                        popatrzyłam i odpowiedziałam że "jak widac, to raczej nie".
                • jowita771 Re: normalnie byłam w szoku... 18.05.09, 18:43

                  > generalnie to mnie wali co kto robi, ale jak widze kobite z brzuchem
                  > i fajem to nie omieszkam skomentowac.

                  Nie palę, ale gdybym paliła i ktoś by to skomentował, to bym mu tak dowaliła, że
                  w pięty by poszło. Co to za wpierdalanie się w czyjeś sprawy?
    • marva Re: normalnie byłam w szoku... 18.05.09, 13:46
      Przed porodem lezałam na sali z dziewczyną. Laska chciała wieczorem
      zapalic na sali przy otwartym oknie! Skutecznie jej ten pomysł
      wybiłam z głowy. Generalnie mam gdzieś co robią inne dziewczyny
      będąc w ciąży. Nie mniej jednak widok pokaźnie ciężarnej z
      papierosem w ustach robi na mnie niemiłe wrażenie.
    • aniazm Re: normalnie byłam w szoku... 18.05.09, 13:55
      mieszkam blisko tego szpitala. przechodziłam tamtędy nie raz i nie dwa i bardzo
      często widuje brzuchate z fajkąsad raz pawia puściłam na widok takiej idiotki
      (sama w ciąży byłam) normalnie nie wytrzymałam...
      • hellious Re: normalnie byłam w szoku... 18.05.09, 13:56
        O kurde, ja to pawia na widok nie puszczalam, za to na zapach owszem.
    • fiolka_o Kocham palić.. 18.05.09, 13:56
      ale na czas ciąży i karmienia rzucałam. Miesiącami marzyłam o dymku no może nie
      w ciąży z młodym, bo prawie 9 miesięcy przewisiałam nad kiblem. Teraz już nie
      karmię i znów palę- niestety lubię to tongue_out
      Widok baby z brzuchem z fają - ohydny.
    • iw1978 Normalka niestety 18.05.09, 14:08
      Rodziłam na Inflanckiek i sporo czasu spędziłam na patologii. Palenie to niestety norma. Jak leżałam pierwszy raz to w toalecie na patologii była taka siekiera, że skonczyło się skargą i personel zaczął pilnować, żeby palenia nie było. Palenie przed drzwiami to przy tym drobiazg.
    • semida Re: normalnie byłam w szoku... 18.05.09, 14:11
      E tam,ja rzuciłam palenie w 6 tyg ciąży-jak tylko się dowiedziałam.Było drastycznie ale cóż,jakoś mi było szkoda dziecia.
      W moim njabliższym otoczeniu jest około 15 matek dzieciatych-w tym tylko 1 rzuciła palenie na czas ciąży.Więc dla mnie to norma.
    • aniakoles Re: normalnie byłam w szoku... 18.05.09, 14:20
      moja znajoma paliła w pierwszej ciąży (synek ma astmę i alergie), teraz jest
      znowu w ciąży i nadal pali...nie raz z nią rozmawiałam o tym i dooopa.mówi, że
      nie da rady rzucić, to ponad jej siły itp. kuźwa ja też paliłam a jak się
      dowiedziałam o ciąży to od razu z dnia na dzień rzuciłam, wiec jest to możliwe,
      wystarczy chcieć i nic takich babek nie usprawiedliwia. i tłumaczenie, żeby
      stopniowo ograniczać bo takie rzucanie z dnia na dzień to gorsze jest to gówno
      prawda. dziecku od razu będzie lepiej jak nie będzie dostawało nikotyny, tylko
      ta kobieta będzie się chujowo czuła.
      a z innej beczki - jak moja babcia leżała w szpitalu po zawale, to często
      widziałam jak się pacjenci właśnie z kardiologi wymykają na papierosa...głupota
      nie ma granic...
      • hellious Re: normalnie byłam w szoku... 18.05.09, 14:21
        moj ojciec byl wlasnie takim idiota. Po zawale dostal kategoryczny zakaz palenia
        i picia. tez twierdzil ze to ponad jego sily i kolejny zawal byl ostatni...
        • fiolka_o Re: normalnie byłam w szoku... 18.05.09, 14:26
          Mój też jarał po dwóch pierwszych zawałach, przyjechał profesor spec i wywalił go z gabinetu po odpowiedzi twierdzącej na pytanie o palenie. Ojciec bluźnił w pień ale papierosa już nigdy nie zapalił. Miał jeszcze 2 zawały i już go nie ma, chorował 5 lat sad
          • teqilaa Re: normalnie byłam w szoku... 18.05.09, 14:29
            mój ojciez zmarl na raka płuc, zszedł prawie z fajkiem w reku.
    • margotka28 Re: normalnie byłam w szoku... 18.05.09, 14:27
      totalna nieodpowiedzialność i głupota. Trzeba jej było zapytać, czy
      swoje dziecko trzymałaby przy rurze wydechowej odpalonego samochodu.
      Nosz kuźwa to dokłądnie to samo.
    • nutka07 Re: normalnie byłam w szoku... 18.05.09, 14:42
      Hehe ja widzialam podobny obrazek w Szpitalu Praskim. Szlam na ginekologie do
      mamy. Poczatek lutego, zimno, snieg a tam w szlafroku przed wejsciem stoi
      ciezarna z wielkim brzuchem i z fajka w reku ogromnie zniesmaczyl mnie ten widok.
      To byl czas kiedy nie myslalam nawet o dzieciach i wspolczulam kobietom w ciazy,
      zwlaszcza takim co pchaly juz wozki z jednym dzieckiem wink
    • exotique Re: normalnie byłam w szoku... 18.05.09, 14:52
      tez palilam w ciazy. Fakt, ze o 20 fajek mniej niz przed, ale palilam. Teraz
      karmie i tez pale. Malo, ale pale. Nigdy przy mlodej- wychodze do zamknietej
      kuchni pod wyciag. wiec pale jeszcze mniej niz w ciazy- bo fizycznie nie mam
      kiedy. Dumna nie jestem, ale sciemniac ze nie palilam, nie pale nie bede.
      Usprawiedliwiac sie nie zamierzam- bo nie, fakt jest faktem (oczywista
      oczywistosc?), zdaje sobie spraw, ze palenie w niczym nie pomaga. moze za
      ktoryms podejsciem uda mi sie te fajki rzucic.
      • asiaiwona_1 Re: normalnie byłam w szoku... 18.05.09, 14:54
        ale co z tego, że wychodzisz do kuchni na fajkę jak i tak jesteś
        prześmierdnięta fajkami (nie mów, że nie, bo ja też paliłam przed
        ciążą, więc wiem że nie da się nie śmierdzieć).
    • dlania Re: normalnie byłam w szoku... 18.05.09, 14:53
      aSIaiwona, a ty niepaląca? Bo wiesz, to rzeczywiście fatalnie
      wygląda, ale nie jest aż taką tragedią i nieszczęściej dla płodu,
      żeby aż w szok wpadać. Tym bardziej że takie szokujące przeżycia
      mogą zaszkodzić twemu dzieckuwink
      • asiaiwona_1 Re: normalnie byłam w szoku... 18.05.09, 14:57
        pląca, ale zdecydowanie nie w ciąży i nie podczas karmienia cyckiem.
      • asiaiwona_1 Re: normalnie byłam w szoku... 18.05.09, 14:57
        aha i dziękuję, że troszczysz się o moją fasolkę big_grin
        • dlania Re: normalnie byłam w szoku... 18.05.09, 15:06
          Oczywiście że się troszczę , maglowe potomstwo jest mi bardzo
          bliskiewink
          • cudko1 A JA WAM TYLKO POWIEM 18.05.09, 15:28
            że zaraz po wypluciu ,młodej z siebie marzyłam TYLKO I WYŁĄCZNIE O
            PAPIEROSIE< DAŁABYM SIĘ ZA NIEGO ZABIĆ, POLECIAŁABYM JESZCZE PRZED
            SZYCIEM wink no ale zachowałam się jak odpowiedzialn rodzicielka i
            wytrzymałam. teraz kończe karmienie i powoli wracam mimo, że chętnie
            bym rzuciła no ale pachnie mi ten papieros, normalnie po imieniu
            mnie wołatongue_out
            • asiaiwona_1 Re: A JA WAM TYLKO POWIEM 18.05.09, 15:30
              cudko, mnie on teraz te woła. Ale ja udaję, że nie słyszę big_grin
              Kurcze, ani w pierwszej, ani w drugiej ciąży tak mi się palić nie
              chciało jak w tej. Ale twardym trzeba być nie miętkim. Tak sobie
              myślę, że jakbym zapaliła to chyba bym nie mogła w lustrze na siebie
              spojrzeć...
              • teqilaa Re: A JA WAM TYLKO POWIEM 18.05.09, 15:46
                Cudko, ale ja też marzyłam o papierosie przez cały czas ciązy i po,
                podczas karmienia. W ciązy to miałam autentyczny syndrom
                odstawienia. Mimo iz nie paliłam juz nałogowo, ale jak wyjezdzam na
                urlop to jaram jak smok. Wiec jak sie trafiła ciąza w wakacje to
                przezywałam koszmar, dodtakowo towarzystwo palące, pijące na
                wyjeżdzie. Schizy dostalam ze nie moge zapalic, piwka sie
                napic...mówie Wam syndrom odstawienia jak nic. Ale nie złamałam się.
    • deodyma Re: normalnie byłam w szoku... 18.05.09, 15:34
      babki palace z brzuchami przed szpitalem, badz w szpitalu, to i ja
      widzialam.
      w listopadzie 2007 r gdy mialam cc, na dniach polozyli na patologii
      mloda babke.
      lezala tam ze 43-4 dni a jak przychodzil do niej maz z synem, to
      razem kopcili na swietlicy a brzuch w sumie to ona juz duzy miala.
      w kwietniu, gdy szlam w odwiedziny do kolezanki, ktora urodzila,
      przed szpitalem tez stala taka, ktora w jednej rece trzymala komore
      a w drugiej, papierosa.
      jak durna, to niech pali.
      klocic sie z nia bede?
      a od czego sa lekarze? w koncu to oni powinni zwracac pacjentkom
      uwage, bo ja od tego nie jestem.
    • slimakpokazrogi Re: normalnie byłam w szoku... 18.05.09, 16:10
      przed porodem spędziłam 8 dni na patologii (młody nie mógł się
      zdecydowaćsmile i większość kobiet leżąca na oddziale była paląca, ba ,
      wszystkie one leżały tam z powodów spowodowanych paleniem... Ja
      kiedyś paliłam i poniekąd rozumiem nałóg. Na szczęście rzuciłam na
      tyle przed ciążą, że niepalenie w ciąży nie było już żadnym
      problemem dla mnie. Ale jeśli ciąża jest zagrożona (!!!), a matka
      nie potrafi odstawić palenia... jesooo, ręce opadają.
      Może to są takie baby , co właśnie uważają, że palenie nie szkodzi,
      za to szkodzą zwierzęta i farbowanie włosów - no super po prostu!
      Nie komentuję więcej, bo mnie krew zalewa, no.
      • slimakpokazrogi Re: normalnie byłam w szoku... 18.05.09, 16:13
        PS. brawa dla Was, które odstawiłyście palenie. Dobrze pamiętam
        pierwsze dni bez fajki, bosze, to było wystarczająco ciężkie... a
        jeszcze ciąża do tego... niby motywacja większa, ale i stres
        większy...
    • papryczka.chili Re: normalnie byłam w szoku... 18.05.09, 17:53
      moja znajoma jarała szlugi podczas ciąży i nawet nic sobie z tego nie robiła:/..
      no cóz .. i jeszcze jak lezałą na patologi bo była po terminie jarała z drugą w
      parkubig_grin
      • roksanaa22 Re: normalnie byłam w szoku... 18.05.09, 18:30
        Częsty widok niestety...
        Ja byłam świadkiem pewnej roamowy notabene pod szpitalem.Siedziałam
        na ławce a na drugiej dwie dziewuchy z sali obok.Jedna z nich leżała
        bo dzieciak był za mały a ona nie przybierała na wadze.Obie ostro
        jarały i ta mówi:co ci lekarze wiedzą?!W pierwszej ciąży tez mi
        mówili,że mam nie palić bo dziecko małe będzie a co wyszło?mały miał
        aż(!) 6 punktów i urodził się duży 2,700!
        uncertain
    • karra-mia Re: normalnie byłam w szoku... 18.05.09, 20:49
      taaa nie powinien rzucać hmmmbig_grin
      Ja tez tego nie rozumiem, bo jak zaszłam w ciązę, paliłam już prawie
      8 lat i z dnia na dzien powiedziałam STOP. Dało się, bo ważniejsze
      było dziecko i nie było żadnego szoku, żadnego głodu nikotynowego, a
      paliłam wcześniej paczę dziennie.
      Wróciłam do palenia po ciąży, bo palę, bo lubięwink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja