asiaiwona_1
18.05.09, 13:23
W łikendy uczę się rodzić

I wczoraj, wychodząc ze szpitala na
Inflanckiej zobaczyłam taki oto obrazek: pod szpitalnymi drzwiami
stoi dziewcze w piżamie i szlafroku (więc pewnie pacjentka) z
duuużym brzuchem i w jednej łapie komórka, a w drugiej papieros...
Powiem wam szczerze, że żal mi się dziecka w brzuchu zrobiło. I tak
się zastanawiam nad głupotą ej dziewczyny.
Ja wiem, że mówi się, że jak ktoś palił nałogowo to niby nie
powinien tak drastycznie rzucać palenia w ciąży, ale powiem
szczerze, że jakoś mnie to nie przekonuje. A nawet jeśli faktycznie
tak miałoby być lepiej to sądząc po wielkości brzucha dziewczyny
miała duużo czasu by to palenie rzucać po mału, aż do całkowitego
palenia. No i już wogóle te dziewcze jako pacjenta szpitala - czyli
jakieś powod były że leży w szpitalu - i ten papieros....
No, to tak chciałam się uzewnętrznić...