Co się dzieje z NFZ-em ?

19.05.09, 15:06
Hmm ?
Tak całkiem z księżyca nie spadłam, dobrych kilka lat chodziłam do
gina do przychodni, terminy 2-3-tygodniowe były. Czasem krótsze.
Przyjmuje kupę godzin dziennie.
Na początku maja chciałam się zarejestrować, bo mi się niedługo
tabsy skończą, no i cytologia się kłania.
Termin na koniec września.
Dzieć dostał skierowanie do alergologa, bo nasz pierwszokontaktowy
już nie ma pomysłu, skąd ten katar i kaszel.
W mieście alergolodzy publicznie przyjmują w jednej przychodni.
Termin na 27 października.

No kurrrrr.... !!!
Oni w ogóle teraz przestali kontraktować, czy jak do cholery ??!!
O tego alergologa kłócić się nie będę, bo nie chodziłam, ale do gina
szło się dostać !

U Was też taka tragedia ?
    • aniuta75 Re: Co się dzieje z NFZ-em ? 19.05.09, 15:11
      To zależy gdzie smile. U mnie np do poradni zeza dla dzieci czekało się prawie rok.
      Oczywiście żadnych rewelacji, diagnoza do dupy, pani docent doktor habilitowana
      czy inna nadzwyczajna ma podejście do dzieci jak pies do jeża. Poszłam do innej
      gdzie czekało się miesiąc.
      No tylko, że wybór mam i mogę iść gdzie chcę tongue_out.
      Kłóć się, kłóć.

      A z NFZetem to gorsze jaja miałam, więc mnie takie że trzeba czekać nie
      wzruszają smile.
    • krolowazla Re: Co się dzieje z NFZ-em ? 19.05.09, 15:11
      Ja do gina ide , siadam czekam max 30 minut i po kłopicie. Rejestruje sie w ten
      sam dzień przez telefon, albo po prostu idę i w gabinecie wyciagają miją karte.

      Ale ja z wioski jestem, ale gin z miasta big_grintongue_out

      Alergolog - córa czekała prawie 2 miechy. Mistao takie srednie. W Wiekszym w
      marcu kazała nam dzwonić z poczatkiem czerwca na rejestracje.
    • krolowazla recepta 19.05.09, 15:13
      zapomniałam dodac, ze recepty na anty tabsy pielegniarka wypisuje od reki, bo ma
      posteplowane recepty juz tongue_out, a czasami tylko w aptece odbieram bez recepty.

      Full wypas mam big_grin
    • hellious Re: Co się dzieje z NFZ-em ? 19.05.09, 15:13
      U mnie nie. do gina dostaje sie z miejsca, do alergologa nie laze, wiec nie wiem.
    • dragica Re: Co się dzieje z NFZ-em ? 19.05.09, 15:16
      2 lata temu chcialam zrobic w Polsce badania kariotypu.Okres oczekiwania-12
      miesiecy!W zacofanym kraiku w ktorym mieszkam czekalismy 5 dni.
      • dragica Re: Co się dzieje z NFZ-em ? 19.05.09, 15:18
        Aha,rok czasu czeka sie do poradni gen. w Krakowie.
    • margotka28 Re: Co się dzieje z NFZ-em ? 19.05.09, 15:22
      terminy u mnie:
      psychiatra - miesąc do dwóch
      laryngolog - dwa tygodnie (wyobraźcie sobie dziecko z bolącym uchem)
      kardiolog - pół roku
      ginekolog - dwa miesiace
      alergolog - do niedawna prawie, że z marszu się wchodziło. Teraz,
      jak NFZ obciął kontakt można się rejestrować dwa razy do roku: w
      grudniu na maj, w maju na grudzień. Zrezygnowałam, przeniosłam
      dzieci do innej przychodni, gdzie na wizytę czeka się miesiac. Na
      testy drugi miesiąc.

      Uroki kuźwa państwowej służby zdrowia.
      • denea Re: Co się dzieje z NFZ-em ? 19.05.09, 15:29
        margotka28 napisała:

        > Uroki kuźwa państwowej służby zdrowia.

        No bo sprawiedliwie musi być. Kaczka potem się pochandryczy, że nie
        może być tak, że są równi i równiejsi.
        A przecież gdyby można było dokupić ubezpieczenie, to pewnie część
        ludzi by skorzystała, czyli chętnych na NFZ-towskie świadczenia
        byłoby mniej a pieniędzy w systemie więcej niż teraz.
        Fundusz Eksterminacji, jak rany uncertain
        • doral2 Re: Co się dzieje z NFZ-em ? 19.05.09, 15:53
          od wielu lat nie korzystam z usług państwowych przychodni, ginekologicznych w
          szczególności... wolę tę stówkę wybulić i być przyjęta zaraz i natychmiast, niż
          żebrać pod państwowymi drzwiami.
          jak cytologia ważna (1 rok) to recepty zamawia się przez telefon, odbiera w
          dowolnym terminie.
          • margotka28 Re: Co się dzieje z NFZ-em ? 19.05.09, 15:58
            Ostatnio nie mogłam się dostać z dziećmi do alergologa. I poszłam
            do tej samej zresztą lekarki prywatnie. Zapłaciłam 2*80 zł wizyta
            plus dwa razy 160 zł testy.
            DO tego w tym samym miesiącu doszedł dentysta 90 zł razy 3 (małż i
            dzieci) oraz mój ginekolog 110 zł z cytologią. Lekko licząc na
            lekarzy wydałam prawie 9 stów. Mało to nie jest. Fakt, że nie każdy
            miesiąc jest taki, no ale się zdarza.
    • denea Re: Co się dzieje z NFZ-em ? 19.05.09, 15:25
      Alregologa już znalazłam, niedaleko nas przyjmuje, dziś pójdziemy -
      prywatnie, ofkors, bo dziecia męczyć nie będę do końca października.

      Z ginem podrążę temat, bo receptę muszę mieć. Bez karty i tak mi
      nigdzie nie wypisze, no i ta cytologia nieszczęsna uncertain
      Gdyby nie tabsy, to bym olała pewnie.

      I zobaczcie: dostać się nie idzie, a potem ogłaszają hurrra programy
      wykrywania tego i owego, bo ludzie się nie badają uncertain

      Widzę, że zależy od regionu i nie wszędzie liczą ludność jak po
      wybuchu bomby atomowej wink
    • arachnela Re: Co się dzieje z NFZ-em ? 19.05.09, 15:57
      Grzmią o tym, że kobiety się nie badają ale ja się nie dziwię, że niektórym się
      nie chce czekać kilka tygodni. U mnie w mieście (małe miasto) do ginekologa nie
      ma zapisów, przychodzisz i czekasz w kolejce, najdłużej godzinę czekałam, więc
      nie wiem od czego to zależy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja