e.logan 19.05.09, 21:49 Napisalam odp. ale wkleje ja za jakis czas. Nie chce by watek poszedl w złym kierunku. Wiec jak reagujecie. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
pyzunia2007 Re: CZy reagujecie widzac bite dziecko. 19.05.09, 21:52 szczerze mówiąc to nie pamiętam kiedy i czy wogóle widziałam taką sytuację więc nie wiem jak bym zareagowała Odpowiedz Link
bernimy Re: CZy reagujecie widzac bite dziecko. 19.05.09, 21:53 Nie zdażyło mi się, ale zareaguję. Tzn. jak dostanie jakiegoś klapsa (ja jestem przeciwniczką nawet klapsów, ale wiem, że dla niektórych to nie przemoc) to nie, ale gdybym zobaczyła wnerwioną mamusię czy tatusia, którzy nie radzą sobie z emocjami i wyładowują się na dziecku, to tak. Ja generalnie bardzo mało reaguję, nie potrafię zwrócić uwagi nawet jak mnie coś bardzo wkurzy, ale w obronie dziecka mam nadzieję, że będę odważna. Odpowiedz Link
aniakoles Re: CZy reagujecie widzac bite dziecko. 19.05.09, 21:54 to chyba zależy od sytuacji i co rozumiesz przez "bite" dziecko? bo jak widzę, że matka da klapsa dzieciakowi, który ewidentnie się nie słucha i groźby ani prośby nie działają, to nic nie robię, pokazuję dla przykładu mojemu dziecku ;P a z przypadkiem maltretowania dziecka to się nie spotkałam, ale zgłosiłabym do odpowiednich władz. Odpowiedz Link
aniuta75 Re: CZy reagujecie widzac bite dziecko. 19.05.09, 21:57 Podobnie jak dziewczyny... Chociaż ostatnio była sytuacja na piaskownicy. Mamuśka nie interesowała się córką, ta ją prosiła o pobujanie a mamusia zajęta czytaniem gazety nie chciała ruszyć tyłka z ławki; córus się wkurzyła, zaczęła się rzucać po ziemi, mamuś w końcu wstała i zaczęła dzieckiem szarpać, wyzywać, klapsa czy dwa też dała. Wszyscy stanęli jak wmurowani i bali się odezwać bo mamuśka jest postrachem placu zabaw. Odpowiedz Link
deela Re: CZy reagujecie widzac bite dziecko. 19.05.09, 22:03 zdefiniuj "bite dziecko" inaczej nie podejmuje sie odpowiedzi Odpowiedz Link
karra-mia Re: CZy reagujecie widzac bite dziecko. 19.05.09, 22:18 bite dziecko znaczy jakie? klaps w dupę czy bejsbolem po nerkach? nie spotkałam się z maltretowaniem dziecka, więc nie miałam okazji zareagować, mogę powiedziec, że tak zareaguje,a le czy zareaguję na pewno to nie wiem. Odpowiedz Link
e.logan Re: CZy reagujecie widzac bite dziecko. 19.05.09, 22:29 Nie podejrzewam ze w skrajnych sytuacjach ktos by nie zadzwonil na policje ale czy reagujecie gdy np. w sklepie jestescie swiadkiem , jak matka bije po glowie z plaskacza corke bo ta ma np. focha. No nie rzuca sie po ziemi , nie bluzka ale jest nie zadowolona z jakiegos powodu, matka sie wscieka i uderza z plaskacz. Wczoraj bylam swiadkiem sytacji gdy matka chce kupic corce buty , ta takich nie chce i mowi ze woli te co ma niz te co mam chce kupic bo jej sie nie spodobaja i beda sie z niej smiac. matka na odpowiedz uderza w twarz. Albo plac zabawa tzw. malpi gai,dziecko nie chce wyjsc, chce jeszcze zostac matka nie bawi sie w tlumaczenia , wali po pupie.. Odpowiedz Link
karra-mia Re: CZy reagujecie widzac bite dziecko. 19.05.09, 22:30 no to w takich sytuacjach nie reaguję Odpowiedz Link
e.logan Re: CZy reagujecie widzac bite dziecko. 19.05.09, 22:35 A nie reagujesz bo uwazasz ze to nie Twoja sprawa?Czy z innego powodu? Odpowiedz Link
tomelanka Re: CZy reagujecie widzac bite dziecko. 19.05.09, 22:37 moze sie boi ze tez oberwie ? Odpowiedz Link
karra-mia Re: CZy reagujecie widzac bite dziecko. 19.05.09, 22:38 bo uważam, że to nie moja sprawa bo nie wiem, jak funkcjonuje ta rodzina bo nie chcę się wtrącać w metody wychowawcze tej mamy bo nie wiem, czy to dziecko nie wyprowadziło już dziś mamy z równowagi wcześniej, a teraz tylko doliwy oliwy do ognia pewnie jeszcze bym znalazła jakieś bo, musze się zastanowić Odpowiedz Link
eyes69 Ja roznie 20.05.09, 10:39 Czasem boje sie zareagowac, bo mam podejrzenia, ze dziecko za to dodatkowo oberwie w domu. Sa rodzice debile, ktorzy nie panuja nad soba i na nich lepiej nasylac opieke spoleczna albo policje, co robie. W lzejszych przypadkach wystarczy odpowiedni komentarz i zwyczajnie wytkniecie palcami takiego opiekuna, ktory bije i poniza dziecko. Ale czy to cos zmieni? Watpie. Jesli ktos jest zdolny do bicia swojego dziecka w miejscach publicznych, to znaczy, ze hamulce juz dawno puscily. Odpowiedz Link
fiolka_o Re: CZy reagujecie widzac bite dziecko. 19.05.09, 22:51 Zależy od sytuacji. Nie tak dawno będąc na zakupach byłam świadkiem zdarzenia: mama z koszem pełnym zakupów,w siedzisku w tymże koszu małe dziecko a obok ok 7-8 letnia pannica drąca paszczę na cały sklep, szły pasażem matka coś próbowała jej tłumaczyć a ta darła się, tupała , ciągnęła za wózek, za ciuchy - koszmar- wszyscy wywalali gały, w końcu nie wytrzymała przylała klapa i córeczka się uspokoiła- matka czerwona jak burak- jeden facet się odezwał.. i dobrze pani zrobiła- widać,że kobicie ulżyło bo spodziewała się linczu. Odpowiedz Link
l.e.a Re: CZy reagujecie widzac bite dziecko. 20.05.09, 07:55 Wzywałam policję i złożyłam donos. Były sytuacje naprawdę zagrażające zdrowiu i życiu dzieci. Zawsze reaguję jeżeli jestem pewna, że dzieje się coś złego. Odpowiedz Link
agusia79-dwa Re: CZy reagujecie widzac bite dziecko. 20.05.09, 08:02 ja kilka lat temu byłam świadkiem jak matka stojąca w kolejce uderzyła córkę w twarz bo ta chciała coś słodkiego dodać do zakupów- zwróciłam kobiecie uwagę. I dodam, że dziecko miało max 4lata. Odpowiedz Link
hellious Re: CZy reagujecie widzac bite dziecko. 20.05.09, 08:55 Matko, nie wyobrazam sobie uderzyc dzieko w twarz!! I na szczescie nie widzialam nigdy takiego zdarzenia. Odpowiedz Link
zocha16 hell 20.05.09, 10:28 wietnamczycy natomiast nie wyobrażają sobie uderzyć dziecko w tyłek (klaps) to jest dla nich nie do pojęcia. Oni klepia w twarz tak jak my w tyłek - taka kultura Odpowiedz Link
margotka28 Re: CZy reagujecie widzac bite dziecko. 20.05.09, 08:46 zdarzyło mi się raz - byłam na lodach z chłopcem z domu dziecka. Siedzimy na krzesełkach i obserwujemy ludzi. Zauważyłam pijaną kobietę i pijanego faceta (wyglądali jak dziadkowie tych dzieci) i małe około 2 letnie bliźniaki. Dzieci się bawiły, dziadkowie kłócili się o papierosa. I na tę kłótnię jeden z chłopczyków zareagował płaczem, więc zaczął być tłuczony przez babcię. Wystartowałam do niej, złapałam za ciuchy, krzyknęłam aby ktoś wezwał policję. Policja przyjechała, dzieci zabrała, dziadków również - do izby wytrzeźwień. Nie wiem jak się ta sprawa skończyła, bo nie mieszkam w tym mieście. Innych sytuacji nie przypominam sobie. Odpowiedz Link
margotka28 i jeszcze jedno! 20.05.09, 08:56 i chciałam jeszcze dodać dla tych, co to się nie chcą wtrącać - wtrącajcie się. Dzieci nie potrafią się same bronić. Takie nie wtrącanie się może doprowadzić do eskalacji zadawanych ciosów, a w efekcie do śmierci dziecka. Pamiętacie Bartusia, Oskarka? I wiele, wiele innych bitych dzieci? Czy one musiały tak cierpieć? Nie, ale nikt, powtarzam NIKT nie reagował. Bo się nie chcieli wtrącać, bo się bali i takie tam bzdury. A teraz mają krew na rękach, podobnie jak ich oprawcy. Ufffff to się wygadałam. Odpowiedz Link
hellious Re: CZy reagujecie widzac bite dziecko. 20.05.09, 08:47 nie mialam okazji reagowac na szczescie. Odpowiedz Link
hellious Re: CZy reagujecie widzac bite dziecko. 20.05.09, 08:49 Kiedys mialam psa, a wlasciwie suczke. Ona reagowala momentalnie stajac w obronie dziecka. I to obojetnie czy ktos dziecko bil, szarpnal, czy ciagnal za soba za reke. Byla bardzo madra i wyczulona na takie sytuacje. Nie pomagalo wtedy nic, zadne komendy nie dzialaly na nia. Stawala mniedzy dzieckiem i kims kto robil mu krzywde i puki ktos ewidentnie nie spasowal, stala tak. mielismy przez to troche problemow, ale co tam Odpowiedz Link
hellious Re: CZy reagujecie widzac bite dziecko. 20.05.09, 08:56 dodam jeszcze, ze byla duza, wiec ludziska sie jej bali Odpowiedz Link
marva Re: Hell 20.05.09, 10:13 Moja sąsiadka miała owczarka niemieckiego. wychowany od małego szczeniaka. W między czasie urodził im się syn. Nikt nie miał prawa nawet krzyknąc na dzieciaka. Pies od razu warczał i nawet próbował gryźć. Kiedyś matka chciała mu dac klapa i pies złapał ją zębami za rękę. Nie ugryzł, ale złapał i trzymał!!! W życiu bym nie uwierzyła w to, dopóki sama tego na własne oczy nie zobaczyłam. Pies był strasznie do tego chłopca przywiązany. Nawet jak mały uczył się chodzić i się przewracał to psina go zębami próbował podnosić. Dla mnie to coś niesamowitego....Jednocześnie chyba bałabym się mieć w domu takiego psa.... Odpowiedz Link