zocha16
22.05.09, 11:57
Po długich poszukiwaniach udało mi się odnaleźć (niezastąpione NK)
moją przyszywana ciotkę z lat młodzieńczych. Jako nastolatka ja
uwielbiałam. Potem z jakiś powodów kontakt moich rodziców z nią się urwał. Ja jakoś zawsze o niej pamiętałam(miałam ja w myślach).
Jak udało nam się poprzez NK wymienić telefonami, zadzwoniła do
mnie. Zaczęłam nawijać jak najęta, chcąc streścić ostatnie moje 15
lat życia w ciągu kilku minut.
Ona nagle mi przerwałam mówiąc, "Kochanie, powiesz mi to wszystko za
tydzień jak się spotkamy, teraz chcę wiedzieć tylko jedną jedyną
rzecz - Czy jesteś szczęśliwą kobietą".
No właśnie dziewczyny, czy możecie powiedzieć, że jesteście
szczęśliwe ?