tomelanka 22.05.09, 12:45 zainspirowana watkiem emamowym, wg mnie to głupota, i jeszcze te teksty w stylu: och, na gaz sobie za mocno depnelam, ja wszystko rozumiem, ale AZ TAK?? forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=95647249&a=95647718 Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
tabakierka2 no, ja jeżdże... 22.05.09, 12:52 jak szalona - AUTOBUSEM tudzież innym tramwajem Odpowiedz Link
tomelanka Re: no, ja jeżdże... 22.05.09, 12:53 mozecie isc tam zerknac, jada z nia jak ze szmata Odpowiedz Link
medussa7 Re: no, ja jeżdże... 22.05.09, 13:08 o...przed chwilą ten sam wątek na maglu...juz dopisałam swoje. Odpowiedz Link
dziub_dziubasek Re: jezdzicie jak szatany?? 22.05.09, 13:25 Mój mąż nie jeździ jak debil (chociaz nie twierdzę, ze zawsze jedzie z przepisową prędkością). Głupia bezmózga dupa i tyle. Pozostaje tylko miec nadzieje, że jak się w kogoś wpierdzieli to nikogo nie zabije tylko sama najbardziej ucierpi za swoj pusty łeb. A co do wariatów na drodze to mój teśc jest własnie takim typem co leci 150 po mieście i się potem dziwi, ze mandat dostaje i punkty zbiera. A jeszcze jakiej piany dostaje jak mu się trafi ktoś kto jedzie wolniej od niego i drogę blokuje... Odpowiedz Link
andziulec Re: jezdzicie jak szatany?? 22.05.09, 13:43 To na mnie by klął na czym świat stoi Prawko dopiero od niedawna mam i dopiero sie wprawiam w jeździe. A minus taki że uczyłam sie w pipidówku a teraz muszę jeździć po dużym mieście. Ciężko by było jeździc jak szatan Odpowiedz Link
liwilla1 Re: jezdze wolno, jezdze szybko 22.05.09, 13:52 zawsze stosownie do sytuacji i warunkow. nieraz przekraczalam predkosc, nigdy nie wyprzedzalam na podwojnej ciaglej (w ogole nie lubie wyprzedzac, wole jechac wolniej ale bezpiecznie). moj malz twierdzi, ze jezdze jak prawdziwy facet, takiego samego zdania jest moj brat i ojciec. tylko nie wiem, czy to komplement czy wrecz odrotnie Odpowiedz Link