ulalo mi sie w kontaktach (jak przeniesc watek??)

23.05.09, 13:23
Jak przeniesc watek z matki na magiel!!!Chcialam go tu umiescic a
dzis nic mi sie nie udaje i zle kliknelam..



Nie wiem czy sie da wiec wkleje tutaj jeszcze raz.

Nigdy nie pisałam zle o tesciowej.Nie narzekalam na nia jaka to ona
zla a ja beidna synowa. Zawsze dawalam jej duzy margines , na bledy
i tolerowalam jej rozne durne teksty. A chodzby ten ze ona myslala
ze nasz ostatni syn bedzie chory psychicznie bo mialam "TE"kłopoty i
on byl wczesniak i taki spokojny wiec ona myslala..

No... albo jeszcze zanim jej powiedzielismy ze bedziemy miec dziecko
to wy..ła z grubej rury ze u nas to pewnie juz koniec bo mamy parke
a to nam w tych czasach powinno wystarczyc...

ZAwsze to wszystko olewalam i odsuwałam na dalszy plan mowiac
mezowi.:przestan ona nie myslala zle jak to mowila. NO i dzieci
nasze lubi.One ja tez bardzo.

ALE MI SIE PRZEJADŁO..

No tak najzwyczajniej urwalo sie ucho od wiadra w ktorym tolerancje
nosilam. Zobaczylam ze ona nie jest szczera a bezczelna, ze pomimo
iz urodzila dwojke to de facto ma jedno dziecko. Ze na palcach
jednej reki policze momenty gdy pytala co u jej syna. Ze nie mozna
jej powierzyc nic bo zaraz wiedza to wszyscy.

Przestalam tam chodzic, dzieciom pozwalam . Na dzien matki tez nie
pojde. Niech syn zadzwonia co ostrzeglam go ze w tym roku mam to w
pupie. A wiecie jaki drobiazg sprawil ze mi sie ulało.

Usłyszałam jak rozmawiaja w altanie (u mnie w domu)z szwagierka,ze
przytylam i ze za duzo pizzy jem , frytek a to tuczy.(frytek i pizzy
nie jadlam chyba z pol roku..)Wszystko zniose ale grzebania po
garach nie!!


I ze ruchu mam malo. Ku... mac!! No ku... mac!! przy 3 dzieci, mezu
ktorego wiecej nie ma niz jest, sporym domu i pracy mam malo
ruchow!!! Pranie , sranie gotowanie i 101 innych rzeczy zwiazanych z
dziecmi domem jest na mojej glowie a ona mowi ze mam za malo ruchu.
Za duzo samochodem jezdze!!

No pewnie mleko kupowane na zgrzewki bede tachac w rekach a co..
Mam dzis nerwy i takich postwo moze byc wiecej.
    • panna.migotka777 Re: ulalo mi sie w kontaktach (jak przeniesc wate 23.05.09, 13:28
      Smutne to że ludzie mający nudne życie wpierniczają się w cudze. Nie byłam w
      takiej sytuacji ale pewnie pogadałabym bo obrażanie się na nią czy złośliwości w
      jej kierunku raczej nie pomogą tylko pogorszą sytuację.
    • bernimy Re: ulalo mi sie w kontaktach (jak przeniesc wate 23.05.09, 13:38
      Jak ja Cię doskonale rozumiem!!!
      Ja też dużo udawałam, że nie widzę, nie wiem, nie kojarzę co robi,
      ale do czasu! Teraz tylko znoszę Jej obecność, natomiast nie wdaję
      się z Nią w żadne rozmowy, nie interesuje mnie co ma do powiedzenia
      i nie patrzę na Nią jak coś mówi. I nigdy o nic nie pytam,
      delikatnie mówiąc jest bo jest, ale jakby Jej nie było big_grin
    • karra-mia Re: ulalo mi sie w kontaktach (jak przeniesc wate 23.05.09, 15:41
      logan u mnie się te ucho przerwało w dniu ślubu i potem. Co nie
      oznacza, ze nadal słysze komentarze teścia i teściowej rzucone w
      eter na temat moich studiów, mojego stylu zycia, mojego styliu
      ubierania się itd Obgadali mnie przed całą rodziną, którą ja nawet
      nie znałam. dopiero przy okazji jakiegoś spotkania z młodzieżą
      rodzinną się okazało, ze nie jestem taka, jak wszyscy myśleli, jak
      mówiła "mamusia" - nawet nie chcę wiedziec, co mówiłauncertain Na dzień
      matki też nie idę, bo to nie moja matka, a na pewno nie mama. Dla
      mnei to zupełnie obce babsko, które trzyma kurczowo swojego syna i
      nie chce go puścic, która przerywa naszą rozmowę ot tak sobie, która
      nadaje mojemu męzowi na mnie, że źle kupuję, że źle gotuję, że mama
      ugotuje itd Dośc jej mam, dośc teścia i poniekąd też dośc męża
      pomału.
      • marta_i_koty Re: ulalo mi sie w kontaktach (jak przeniesc wate 23.05.09, 15:45
        A u mnie to ucho sie urwało podczas pierwszego spotkania z pizdą, kiedy to mi
        kurew nasłała za to, ze spotykam się z jej synem.. Nie przewidziała, ze on jakos
        nie zechce mnie rzucić.. Ale co krwi mi napsuła, to moje, echh..
    • osa551 Re: ulalo mi sie w kontaktach (jak przeniesc wate 23.05.09, 16:04
      Logan, każda teściowa ma coś za uszami. Moja, tego akurat jestem pewna - nie
      będzie mnie obgadywać za plecami i pewnie jakbym jej powiedziała o trzeciej
      ciąży to by skakała z radości. Ale, zdarzają jej się akcje, które mnie osłabiają.

      My na czas remontu domu musieliśmy się gdzieś wyprowadzić, ponieważ
      wiedzieliśmy, że to trochę potrwa, a nikt nie wynajął by nam mieszkania z dwoma
      ogromnymi psami - zebraliśmy się w sobie i kupiliśmy niewielkie mieszkanie.
      Wizytując mieszkanie (50m) teściowa zrobiła awanturę, że jej wnuczka nie będzie
      spała przy kuchni jak służba (faktycznie córki pokój jest przez ścianę z
      kuchnią, ale bez przesady). O tym, że dopóki mój mąż nie skończył 8 lat - sami
      mieszkali na 53 metrach zdążyła już zapomnieć. Teraz nawet jak synek nie chce
      pójść spać to twierdzi, że to dlatego, że mieszkanie takie małe. Jak słyszę
      tekst "to wasze malutkie mieszkanko" to mnie szlag trafia.

      W zeszłym roku teściowie mieli zabrać córkę nad morze na dwa tygodnie (sami się
      zaofiarowali). Zarezerwowali dość drogi apartament (no bo przecież MUSZĄ z
      wnuczką w dwóch pokojach). My mieliśmy finansować jedną trzecią + całą podróż.
      Na dwa dni przed wyjazdem okazało się, że nie mają kasy na wyjazd + teść nie
      jedzie bo nie może a teściową wszystko boli i sama sobie nie poradzi. Musiałam z
      dnia na dzień przy trwającym remoncie opłacić wszystko+zapłacić opiekunce, żeby
      pojechała zamiast pomagać mi w domu i przy niemowlęciu. Gdybym wiedziała
      wcześniej, to byśmy z mężem przeorganizowali sobie czas i sami pojechalibyśmy z
      córką na wakacje.

      Takich przykładów mam na pęczki.
Pełna wersja