panna.w.paski
25.05.09, 09:35
Tak tak, mam nadzieję, że wybrałam chwytliwy temat wątku ;]
Dzień dobry.Podczytuję Was,emagielki, od dłuższego czasu i postanowiłam
wreszcie się ujawnić. Co prawda męża ani dziecka na stanie nie mam a i z
maglowaniem u mnie na bakier,ale sytuację ratuje okazjonalne upodobanie do
alkoholu oraz posługiwanie się łaciną podwórkową, w razie potrzeby, w sposób
biegły.
A żeby nie było, żem gołosłowna...Proszę się skupić, drogie Panie, czas na
odrobinę kultury:
Pewnej Zebrze osiadłej w Warszawie
Już znudziły się plotki przy kawie.
Pomyślała: "Cholera,
abstynencja uwiera,
więc magielkom dziś drina postawię."
Ze swojej strony proponuję Tequillę Sunrise, ale jestem otwarta na wszelkie
sugestie. Pozdrawiam i niech Wam wyjdzie na zdrowie