maroco1977
26.05.09, 00:11
sa tacy malo dyplomatyczni?

dzis gadam z moim m i mam dziecia na
reku.Gadamy sobie o takich tam roznych wznych rzeczach i nagle on wypala do
mnie: ooo juz nie masz tak duzego brzucha jak wczesniej i ty mowisz, ze twoj
brzuch zle wyglada, juz jest super, zobaczysz do konca czerwca bedzie jeszcze
mniejszy.
Dobry nastroj prysnal jak banka mydlana, wie ciec jeden, ze tematu mojej
figury lepiej nie poruszac, bo kurwicy dostaje.Oczywiscie musial mi kuzwa
przypomniec: Mialam jechac teraz na urlop z dzieciem, ale ochota mi odeszla,
bo wlasnie uswiadomilam sobie, ze musze tam chodzic w jakichs krotkich
rzeczach co stanowczo odpada.Gdyby mi ciec nie przypomnial pojechalabym jak
nic i tam dopiero sie zaczela martwic.
zeby to kurwa jasny szlag trafil.jak on cos dopierdoli to czlowieknie wie czy
sie smiac czy plakac.dzieki wielkie za takie komplementy
wiem, ze dziwna jestem ale moje cialo czcilam kiedys bardziej niz cokolwiek
innego, egoistka i narcyz ze mnie.W dodatku dziec moj ma sklonnosci do
paskudnej figury po ojcu i juz jest jak maly budda. o potwornosci.bedzie
rodzina grubasow