deela
28.05.09, 12:26
dzisiaj pod KTG trzymali mnie 45 min
mlody - tak samo jak poprzedni - KTG nie lubi i jak mnie podlaczaja to zaczyna
wierzgac - ciezko zrobic porzadny zapis......
a specjalnie ide rano bo po poludniu jest tak aktywny ze nie ma w ogole szans
na zapis
nie ma i juz
skurcze wyszly mi marne i nieregularne, ale za trzy dni kazali mi sie pokazac
(termin mam na 6-go ale jestem po cc wiec jestem obiektem "specalnej troski")
przyszla babka ze skurczami co 10 min i uslyszalam ze wszystkie lozka sa
zajete - szukali gdzies jej miejsca i polozyli pod KTG
a jakas godzine pozniej nastepna babke juz polozyli na porodowke bo miejsce
sie zwolnilo - wiec sytuacja zmienia sie caly czas.....
i tak beda mnie teraz pewnie co dwa trzy dni ciagnac na KTG i sprawdzac czy
sie nie kurcze
ja tam nic nie czuje :F