Ciekawostka o pandze...

28.05.09, 14:02
Świat się chyba kończy, aż mnie zemdliło...
I wiem, że takich 'oszukanych,podrasowanych'
produktów spożywamy mnóstwo, tak tylko chciałam
wyrazić ubolewanie, że to już chyba za daleko zaszło...

"Panga w ostatnich latach stała się rybą w pełni hodowlaną.
Wietnamczycy wyławiają małe sztuki płynące w górę Mekongu na rozród.
Na początku, wrzucone do stawów hodowlanych, nie chciały rosnąć. Ale
i z tym sobie poradzono. Według Federacji Europejskich Producentów
Akwakultury Wietnamczycy importują z Chin hormon wywołujący szybszy
wzrost i zwiększający płodność. Jest on pobierany od kobiet w ciąży,
a potem wstrzykiwany rybom (i pomyśleć, że niektórym pangi
smakują...). Jeśli dorzucić do tego jeszcze niskie koszty pracy w
Wietnamie i tani transport do Europy, oto mamy najlepsze wejście na
europejski rynek rybny od czasów norweskiego łososia".

Dla zainteresowanych link do całego artykułu:
www.przekroj.pl/wydarzenia_swiat_artykul,4762.html
    • tabakierka2 Re: Ciekawostka o pandze... 28.05.09, 14:03
      wiedziałam o tym dlatego nie jemy pangi.
      • asiaiwona_1 Re: Ciekawostka o pandze... 28.05.09, 14:05
        też gdzieś to czytałam, ale i tak jem pangę...
    • aurinko Re: Ciekawostka o pandze... 28.05.09, 14:04
      Wójcik ameryki nie odkrył, trąbi się o tym od paru lat.
    • karra-mia Re: Ciekawostka o pandze... 28.05.09, 14:06
      słyszałam to już, tez nie jem tej ryby, ale wiem też, że nie tylko
      panga tak ma. Czytałam kiedys na studiach artykuł w niemieckiej
      prasie o łososiu (chyba - nie pamiętam już dokładnie), który jest
      hodowany na takich "fermach", w klatkach, ładuje się w nich różne
      świństwa, żeby rosły, często ryby chorują na wszawicę, jedna zaraża
      inne i takie rózne ciekawostki... tylko z drugiej strony, to co jeść?
    • eva_mendez Re: Ciekawostka o pandze... 28.05.09, 14:07
      słyszałam, zapomnieli dodać, że jest pobierany z moczu kobiet ciężarnych.
      Nie jem pangi od momentu kiedy to przeczytałam, czyli rok.
    • mathiola Re: Ciekawostka o pandze... 28.05.09, 14:07
      dlatego wolę mintaja
    • bernimy Re: Ciekawostka o pandze... 28.05.09, 14:07
      Nie jadamy pangi tongue_out
    • marva Re: Ciekawostka o pandze... 28.05.09, 14:11
      Jak dla mnie to żadna ciekawostka...juz dawno o tym słyszałam i
      pangi jadać zaprzestałam.
    • ajike A ja nie miałam pojęcia 28.05.09, 14:12
      Pangę jadamy ale rzadko.
      Aż mnie zemdliło.
      Chyba nie kupię więcej pangi
      • cudko1 A dorsza jadacie??????? 28.05.09, 14:15

        • ajike Re: A dorsza jadacie??????? 28.05.09, 14:17
          Nie. A co z tym dorszem?
          • marva Re: A dorsza jadacie??????? 28.05.09, 14:22
            Ja jem. A powiedz, że z Nim też coś nie teges to Cię zatłukę.
          • cudko1 Re: A dorsza jadacie??????? 28.05.09, 14:23
            moja kolezanka pracuje przy rybak w islandii. dorsze podobno w
            srodku sa okropne, robaczywe, jakies raki maja itp. - no i wiadomo
            jak jest z ich czyszczeniem. jeszcze takie do sprzedawania w platach
            czy w calosci sa jako tako czyszczone ale te juz to przetwórstwa, to
            podobno tragedia.
            • endi100 Re: A dorsza jadacie??????? 28.05.09, 14:29
              Ja dorsza uwielbiam, ale pangi nie jem... właśnie od momentu
              przeczytania kilku ciekawych artukułów na temat jej hodowli.
              Cudko, weź nie strasz, bo się będzie trzeba przestawić na same owoce
              i warzywa.
              • cudko1 Re: A dorsza jadacie??????? 28.05.09, 14:40
                endi no niestety nie straszę, ona widziała te cholerne dorsze na
                własne oczy, też nie jem od tego czasu dorsza, mimo że to moja
                ulubuina prawie rybauncertain
              • beata985 Re: A dorsza jadacie??????? 28.05.09, 18:13
                endi100 napisała:

                > Ja dorsza uwielbiam, ale pangi nie jem... właśnie od momentu
                > przeczytania kilku ciekawych artukułów na temat jej hodowli.
                > Cudko, weź nie strasz, bo się będzie trzeba przestawić na same
                owoce
                > i warzywa.


                a truskawki jadasz??? albo inne jadalne owoce warzywa
                no to wyobraz sobie takie pole/plantację np niech na od konc ado
                drugiego z 1km albo 2
                i nagle jednemu zachciewa się siku albo i gorzej-kupkę, ale tak, że
                juz nie wytrzyma a jest gdzies w srodku pola...i co??? jak myslisz
                co robi delikwent???. nawet gdyby dotarł do konca to myslisz, ze
                mają tam jakiekolwiek toalety z mozliwością umycia rąk???
                tongue_out
                smacznego...właśnie raczę się koktajlem truskawkowym
            • myga Re: A dorsza jadacie??????? 28.05.09, 17:07
              Wszystkie ryby moga byc robaczywe. Dlatego nie jadam nigdy suchi. Kiedys
              czytalam, ze glistnica w Japonii jest choroba powszechna. Cysty pasozytow gina w
              wysokiej temp., dlatego smazony dorsz nie zaszkodzi, ale juz surowy i owszem.
              Osobiscie nie zapomne widoku swiezo zlowionej ryby (w morzu) z tasiemcem, brrrr.
              Bylam dzieckiem, ale mam to przed oczami.
              • dlania Re: A dorsza jadacie??????? 28.05.09, 17:35
                MYga, ja jako dziecko głaskałam raz małego kotka. W pewnej chwili kotek zacząl
                dziwnie sie wywijać, jak wąz, i wyleciała z niego (paszczowo) kula ruszających
                sie robali z rzygowinami. Jedno z ohydniejszych przezyc, tez nie moge zapomniec
                tego widoku.
                • myga Re: A dorsza jadacie??????? 28.05.09, 17:43
                  Ja tez bylam kociara i mialam dokladnie takie jak ty doswiadczenie, ale bylam
                  juz nastolatka, wiec az takiej traumy jak ty nie mialam, ale doswiadczenie
                  okropne, to fakt, tym bardziej, ze musialam to posprzatac brrrrrr. Ale wiecej
                  kotow z ulicy nie przynosilam.
    • emigrantka34 a co Ty wczesniej nie wiedzialas ze to syf ??? nt 28.05.09, 16:32

    • figrut Re: Ciekawostka o pandze... 28.05.09, 16:54
      Nie jadam "pangi" z kilku powodów - nie smakuje mi bo jest jakaś wodnista, nie
      potrafię jej usmażyć, kupując rybę chcę zjeść rybę o smaku ryby, mam te
      pseudopangi w akwarium i jakoś niemiło jest mi zjadać coś, co jest dla mnie jak
      kot lub pies. Po za tym w Polsce nie widziałam jeszcze pangi w sklepach. To co
      podają nam jako panga, jest sumem rekinim czy jak kto woli wielkookiem.
    • slimakpokazrogi Re: Ciekawostka o pandze... 28.05.09, 16:58
      ja też wiedziałam. pangę zdarzyło mi się jeść, ale nie traktuję jej
      jak ryby (tzn ze to zdrowe....) dziecku nie podaję absolutnie.
    • liwilla1 Re: jako ze mieszkam nad morzem 28.05.09, 17:23
      i mam dostep do swiezych rybek 365,25 dni w roku nie kupuje zadnych mrozonych
      ryb, w tym wietnamskich pang.
      uwielbiam swiezego dorsza i sledzia tongue_out
      • dlania Re: jako ze mieszkam nad morzem 28.05.09, 17:37
        Pnaga mi nigdy nie smakowała, a od 2 lat, gdy zaczeto mówić o sposobie ich
        hodowli, nie jem. Jem filety z mintaja oraz mrozonego łososia i makrele. Pliz,
        nie piszcie nic złego o tych rybach...
    • exotique Re: Ciekawostka o pandze... 28.05.09, 22:10
      to gratka w oszolomach i innych- kilo pangi po 5 zeta smile

      nie jem juz pangi od kilku lat.
      ogolnie niewiele ryb jem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja