mathiola
28.05.09, 14:28
Mężu obcięli pensję. Dużo. W ramach cięcia kryzysowego

Obcięli mu tyle, że
nawet mocno oszczędzając będziemy mieli tyły.
Muszę iść do pracy. NIe pójdę, bo nie mam co zrobić z dziećmi. Bo do
przedszkola to trzeba pracować. Do prywatnego - zarobię akuracik na
przedszkole dla dwójki.
W domu bym popracowała, jak dawniej, ale tam, gdzie zarabiałam już nie
zarobię, bo... kryzys, cięcia.
W dupie mam. Co ja mam teraz zrobić?