jkk74 28.05.09, 15:23 miałam pokazać swoje pazurki no i są mam nadzieję że będziecie widzieć... bo oczywiście mogłam coś pochrzanić Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
asiaiwona_1 Re: no dobra tomelanka... udało się hihihi 28.05.09, 15:34 tu nie widać, ale ja na żywo przecież je widziałam Odpowiedz Link
asiaiwona_1 Re: wiedziałam ze coś schrzanię heh 28.05.09, 15:42 i drugie - te jest super Odpowiedz Link
agik82 Re: wiedziałam ze coś schrzanię heh 28.05.09, 15:45 o fak, jak ty możesz cokolwiek zrobić w takich szponach? podziwiam! Odpowiedz Link
jkk74 Re: wiedziałam ze coś schrzanię heh 28.05.09, 15:46 oj mogę mogę, wszystko mogę... piorę w ręku, gotuję, sprzątam, nawet pracuję - jako księgowa, na komputerze Odpowiedz Link
asiaiwona_1 Re: wiedziałam ze coś schrzanię heh 28.05.09, 15:47 jkk - ty lepiej opowiedz jak w szpitalu byłaś do porodu i co robiłaś z paznokciami to ci nikt więcej pytania nie zada "jak możesz cokolwiek zrobić z takimi pazurami" Odpowiedz Link
pa.trycja Re: wiedziałam ze coś schrzanię heh 28.05.09, 15:46 O matko i córko! Ja bym w ciagu godziny se wydłubała oko albo dziecku...Albo kotu co gorsza Odpowiedz Link
pa.trycja Re: wiedziałam ze coś schrzanię heh 28.05.09, 15:49 pa.trycja napisała: > O matko i córko! Ja bym w ciagu godziny se wydłubała > oko albo dziecku...Albo kotu co gorsza Yyyyyy, miało być odwrotnie Znaczy,że co gorsza dziecku.Wyszło że kot ważniejszy hyhy. Odpowiedz Link
jkk74 anegdota a propos pazurków :-) 28.05.09, 16:00 Rok 2003, grudzień, do porodu ok miesiąca (termin miałam na mniej więcej 25 stycznia). Jest 20 grudnia, sobota, zdjęłam paznokcie żeby je zrobić na nowo i ślicznie na Boże Narodzenie. Trochę porządków zrobiłam i normalnie poszłam wieczorkiem spać. W nocy się obudziłam, dziwnie mi jakoś w brzuchu. Jakby mi ktoś po wnętrznościach jeździł. W sumie czułam się dobrze, tak mnie tylko tknęło że chyba skurcze mam. Wzięłam zegarek i wyszło, że na leżąco mam co 3-4 minuty Spakowałam się szybciutko i ziuu do szpitala. Suma sumarum zrobili mi cesarkę, całą niedzielę leżałam z niesprawnymi nogami. Dopiero w poniedziałek z rana przelazłam na salę dla mam, których maluchy są cały czas w inkubatorach (mój wyziębiał się i miał baaardzo dużą żółtaczkę). No i w ten poniedziałek dostałam jakoś koło południa dziecko do karmienia i przebrania - przypomnę dziecko drugie, w domu córa z lekka odchowana, doświadczona więc byłam a nie jakaś małolata Nakarmić nakarmiłam, ale przebranie małego... jesoooo masakra jakaś, w życiu tak źle mi nie szło, normalnie jakiś żółtodziób Szybki telefon do meżą "przywieź mi moją RÓŻOWĄ kosmetyczkę!!!" Przywiózł, po kolejnym karmieniu zniknęłam w kiblu na dwie godzinki. Wróciłam cała happy z moimi pazurkami (no dobra dobra... przy małych dzieciach miałam trochę krótsze ) Jak mnie położna zobaczyła to myślałam że padnie hihihi Ale widzę że czeka co zrobię - a ja nakarmiłam a potem... myk myk małego przebrałam, szybciutko i sprawnie Mina położnej - bezcenna Gwoli wyjaśnienia - noszę tipsy od grudnia 1995 roku, raz dłuższe raz krótsze, ale nie umiem już sobie radzić bez paznokci. Jak próbowałam krótki czas mieć swoje to ciągle drapałam siebie i dzieci. Odpuściłam i nadal nosze tipsy. Odpowiedz Link
margerytka69 Re: anegdota a propos pazurków :-) 28.05.09, 16:04 ja mam takie same, tylko krótsze a jak Ty sama sobie robisz? naklejasz czy co? Odpowiedz Link
jkk74 Re: anegdota a propos pazurków :-) 28.05.09, 16:08 Takich długich raczej nie zrobisz bez tipsa. Naklejam tipsy i nakładam masę akrylową. Robię sama od paru lat, materiały kupuję na allegro. Odpowiedz Link
margerytka69 Re: anegdota a propos pazurków :-) 28.05.09, 16:12 ło matko, próbowałam sama, ale to co wyszło, to masakra, poza tym przeciez na akryl nie nakładasz żelu? bo jeśli tak, to musisz lampe mieć ale długie to masz, że ho ho ja bym z takimi nic chyba nie zrobiła Odpowiedz Link
patrice7 Re: anegdota a propos pazurków :-) 28.05.09, 16:17 o rety. Jak dla mnei wyglądaja okropnie . Odpowiedz Link
slimakpokazrogi Re: no dobra tomelanka... udało się hihihi 28.05.09, 17:03 ja nosiłam tipsy przez rok (nie miałam wtedy dzieci) i męczyło mnie to , ze co chwila trzeba było coś poprawiać.... na wakacje zabierałam ze sobą super glue... Odpowiedz Link
karra-mia Re: no dobra tomelanka... udało się hihihi 28.05.09, 21:20 jkk fajne te paznkocie, ja co prawda teraz mam moje, krótkie, obgryzione ale juz niedługo, też zakładam tipsy, bo jakoś w tipsach mi łatwiej wszystko idzie. Nie takie długie, ale przyznaję Ci racje, że w paznokciach łatwiej, szybciej, bo tak to mi leci wszystko z rak tyle że ja sama sobie nie zakładam i muszę wydawac kasę, a z tym problem. Odpowiedz Link