majmajka
29.05.09, 12:33
Jest taki facet z ktorym poszlybyscie w tango bez wahania? Tyle, ze nie wirtualny, jakis tak Marek z Brzyduli

, ale taki z naprzeciwka np.?
Bo u mnie jest. I kurde, ciesze sie, ze nie mamy okazji ku temu. W zamian za to laze jak idiotka po chacie i usmiecham sie do siebie jak debilka. Facet do seksu stworzony

... Fakt, moje ostatnio troche zakompleksione ja odzylo. I dzieki mu za to!
Eh, gdybym byla mlodsza, tak o te dwoje dzieci

.
No... macie takich panow gdzies blisko?