to jeszcze jeden wątek z cyklu damsko-męskich

29.05.09, 13:40
z osobistego doświadczenia

znajoma mi para. Dosyć dobrze. Oboje powiedziałam byli mi bliscy po
równo. Lubiłam oboje w zasadzie tak samo
Jak zachowac się gdy facet z tej pary zaczyna mnie wyraźnie uwodzić.
Dwuznaczne sms'y i rozmowy.
Poczekam na Wasze odpowiedzi a później napisze co sama zrobiłam.
Dodam, że takich sytuacji zdarzyło się kilka wmniejszym lub większym
natężeniu.
    • bernimy Re: to jeszcze jeden wątek z cyklu damsko-męskich 29.05.09, 13:43
      Niestety wprost Mu powiedzieć, że Cię to nie bawi!
      Jak nie pomoże to rozluźnić więzy.

      Mam podobne doświadczenie, kontakt się urwał na wiele lat, teraz
      odnawia się z koleżanką (bo doświadczenie dziecięce mamy teraz
      obydwie), z nim nie jestem w stanie sad
      • carrymoon Re: to jeszcze jeden wątek z cyklu damsko-męskich 29.05.09, 13:44
        tylko ze ja oboje bardzo lubilam
        • bernimy Re: to jeszcze jeden wątek z cyklu damsko-męskich 29.05.09, 13:47
          ja też sad
          Ona najpierw moja kumpela, On najpierw tylko męża kumpel, potem ich
          połączyliśmy, ale potem mnie zatkało parę razy!
          • tabakierka2 Re: to jeszcze jeden wątek z cyklu damsko-męskich 29.05.09, 13:49
            powiedziałabym, że sobie nie życzę takich zachowań, a jeśli to się
            nie zmieni, to nie będziemy się spotykać we czwórkę. Tylko ja z
            przyjaciółką. ewentualnie powiedziałabym, że jeśli te zachowania się
            będą powatrzać, to powiem jego żonie/dziewczynie.
            • bernimy Re: to jeszcze jeden wątek z cyklu damsko-męskich 29.05.09, 13:50
              Tylko widzisz, powiedzenie zazwyczaj powoduje, że koleżanka źle
              Ciebie rozumie, bo tak woli, i Ciebie przestaje "lubić". Tak
              jest!
              • carrymoon Re: to jeszcze jeden wątek z cyklu damsko-męskich 29.05.09, 13:52
                dokladnie
            • bei Re: to jeszcze jeden wątek z cyklu damsko-męskich 29.05.09, 14:02
              Doskonale wiem, jak to jest.
              Przychodzisz do znajomej, koleżanki, przyjaciółki, nie masz powodu
              byc niemiła.
              Wychodzisz z domu- więc jestes zawsze zadbana..
              W rozmowie miła, usmiechasz sie, a pan mąż znajomej patrzy na Ciebie.
              Może sie przed chwila kłócił, bo o to straszna zona przyczepia się o
              drobiazgi, albo nie zdażyła w młynie sprzatania zadbac o makijaż...
              Mają trudniejsze dni....

              Kolezanka opowiada Ci o tym, co sie wydarzyło- ty stojąc z boku
              usiłujesz ich pogodzić- znajdujesz jakies wytłumaczenie dla pana,
              tłumaczysz zachowanie znajomej- rozsadnie, bez krzyku, bez wściekłej
              emocji....moze pan znajomy ma chwile wytchnienia i zachwycony ma
              komu powierzyc jakis mały sekret, albo zrzucic kłopoty...Ty
              SŁUCHASZ, jestes miła, poswiecasz mu czas....więc do jakich wniosków
              dochodzi?

              LECISZ na niego!smilesmile


              Wiesz...przeszłam przez to nie raz- wpierw normalne rozmowy i nagle
              pan zaczyna z jakims tam "ajlovju"smile
              doszło do tego, ze wolałam przychodzic do kolezanek jak ich facetów
              nie było w domu, zamknełam sie na "kolegów"- bo bałam sie, ze zaarz
              znowu będzie wyznawanie miłoscisad
              Jestes znajoma, więc mąż znajomy Cie zna, zna zalety, wie, ze nie
              masz nikogo, mały kryzys w małżenstwie i on juz ucieka- chcialby
              takiej cudownej odskoczni od swego codziennego życia, wypełnionego
              obowiazkami, wymaganiami itd...



              WIEM , co zrobiłaś- powiedziałas, ze powiesz Żoniesmile


              Zawsze działało- ale jeden raz to on wtedy oddał słuchawke żonie i
              ona mi powiedziała, ze ja im się podobam i oni chcieliby mnie do
              trojkąta.....zamurowało mnie....pobakałam cos o tym, ze takie
              eksperymenty źle wróżą związkowi...i ja się kompletnie nie nadaję..
    • carrymoon Re: to jeszcze jeden wątek z cyklu damsko-męskich 29.05.09, 13:51
      w pierwszym przypadku powiedziałam facetowi, że jak jeszcze raz tak
      się zachowa mówie wszystkojego kobiecie. Znajomość przetrwała ale ja
      bardzo się pilnowaam aby z nim sam na sam nie zostać.

      Drugi pryzpadek, Niestety na ślubie pary. Pan młody, który już
      wcześniej wykazywał zainteresowanie klepnął mnie w tyłek i rączki
      zbytnio mu chodziły. Dostałw miche ode mnie sad przykre ale zasłużył.
      Oczywiście wina była moja bo na wesele przyszłam w mini. Znajomość
      się skończyła. Zostałam obarczona winą za całe zło
      • bei Re: to jeszcze jeden wątek z cyklu damsko-męskich 29.05.09, 14:03
        aaaaaaaaa, ale ja czytam, dopiero zauważyłam, ze jeszcze Twoje wpisy
        byłysmile
        • carrymoon Re: to jeszcze jeden wątek z cyklu damsko-męskich 29.05.09, 14:08
          Bei czytałam Twój wpis na górze smile
          takiej propoizycji nie dostałam big_grin
          ale też wolałabym się nie pakowac wtedy. Miło, fajnei do czasu aż
          zona poczuje się zagrożóna .I wtedy głónym winowajcą byłabym ja.
          Nie dziękuje wole swój wibrator wink
          • carrymoon Re: to jeszcze jeden wątek z cyklu damsko-męskich 29.05.09, 14:10
            obiecuje poprawe z pisaniem. Musze uważniej czytać przed wysłaniem,
            strasznie myle ustawienia liter. Jedna ręka szybciej pisze big_grin
            • bernimy Re: to jeszcze jeden wątek z cyklu damsko-męskich 29.05.09, 14:12
              big_grin
              ja czasem też się tak zapedzam
    • slimakpokazrogi Re: to jeszcze jeden wątek z cyklu damsko-męskich 29.05.09, 13:54
      nie flirtować. udawać , że się nie rozumie, o co chodzi. unikać sam
      na sam. smsy uznawać za niebyłe. facet bez zachęty nie powinien się
      za bardzo napraszać.
      ja bym była bardziej oschła, ale nie nazywałabym rzeczy po imieniu,
      bo to może zniszczyć przyjaźń. Starałabym się zacieśnic przyjaźń
      bardzoiej z laską i to , co napisałam wyżej. I nie mówiłabym jej.
      faceta może poniosło, a gdybym powiedziała, to jeszcze bym się
      przyczyniła do ich kłopotów... i po co.
    • eyes69 Re: to jeszcze jeden wątek z cyklu damsko-męskich 29.05.09, 13:55
      Gdybym oboje bardzo lubila, to bym sie go zapytala, czy mam tej
      kolezance pokazac te smsy od niego.

      Chociaz znam paru mezczyzn, ktorzy wplataja taka dwuznacznosc w
      slowa, bo taki maja styl bycia.
      I nie maja checi nawiazac romansu.

      Jest tez taka sprawa, ze ludzie, ktorzy sie naprawde bardzo
      lubia/przyjaznia sie, moga ulec chwilowej fastynacji i sie
      zwyczajnie zapomniec.
    • semida Re: to jeszcze jeden wątek z cyklu damsko-męskich 29.05.09, 13:56
      Odpisałabym żeby spierdalał.Wsio.
    • cudko1 Re: to jeszcze jeden wątek z cyklu damsko-męskich 29.05.09, 13:58
      miałam taką sytuację, popukałam pana w czoło, że jest idiotą
      startując do koleżanki, bliskiej kolezanki jego kobiety. pani dałam
      delikatnie do zrozumienia (na zasadzie luźnej rozmowy która wyszła
      przy okazji) żeby rozejrzała się co robi pan.

      Dodam gwoli wyjasnienia, że kolezanka ow była i jest moją najlepszą -
      przyjaciółką, pana znałam długo (poznaliśmy się w jednym okresie) i
      bardzo lubiłam. Gduyby zrobił jakiś wyraźniejszy krok w moją stronę
      nie pozostawiający cienia wątpliwości napewno by sie tego ode mnie
      dowiedziała.

      Dziś nie są razem, zdradził ją w końcusad
    • cudko1 ALE DODAM JESZCZE 29.05.09, 13:58
      DOŚĆ NA DZIŚ JUZ TYCH WĄTKÓW ZGŁIUPIEĆ IDZIEsuspicious
      • tabakierka2 Re: ALE DODAM JESZCZE 29.05.09, 14:00
        ale jeszcze miał być wątek o kobietach mężatkach z dziećmi, które
        zdradzająbig_grin suspicious
        • bernimy Re: ALE DODAM JESZCZE 29.05.09, 14:01
          Nie, nie dziś. Za tydzień big_grin
        • eyes69 To chyba zbyt ciezki temat Tabaka ;P 29.05.09, 14:05
          Za duzo scenariuszy do omowienia. wink
          • tabakierka2 Re: To chyba zbyt ciezki temat Tabaka ;P 29.05.09, 14:11
            Dobra, ale nie zaczynajcie w weekend o tym gadać, bo ja się później
            nie połapię w temaciebig_grin

            Cudek, a Ty miałaś mnie z tronu zrzucićbig_grin
            a ja nadal pierwszabig_grin

            ale wiem dlaczego -> bo ze mną jak z Żubrem, odpowiadam każdemubig_grin
            • cudko1 Re: To chyba zbyt ciezki temat Tabaka ;P 29.05.09, 14:15
              niestety musisz trochę poczekac, bo od cholery roboty mam, w weekend
              przedszkole w domu więc przerąbane.... nic to co się odwlecze to nie
              ucieczesuspicious
              nie chce byc wredna ale wiesz jak mówi powiedzenie co jest do
              wszystkiego to jest.....wink - żart ofkorsbig_grin
              • tabakierka2 Re: To chyba zbyt ciezki temat Tabaka ;P 29.05.09, 14:17
                cudko1 napisała:


                > nie chce byc wredna ale wiesz jak mówi powiedzenie co jest do
                > wszystkiego to jest.....wink - żart ofkorsbig_grin

                Ty draniutongue_out
                powiedz lepiej, że z zawiści to napisałaśtongue_outbig_grin

                przez weekend mnie nie ma, dają Ci szansębig_grin
                • cudko1 Re: To chyba zbyt ciezki temat Tabaka ;P 29.05.09, 14:24
                  poddajesz się walkoweremsuspicious
                  mnie też nie ma więc walka odłożona.... ale strzeż się bo nie znasz
                  ani dnia ani godzinybig_grin
                  tak już mam - mój mózg działa na zasadzie skojarzń - Skojarzenia to
                  przekleństwotongue_out
                  • slimakpokazrogi Re: To chyba zbyt ciezki temat Tabaka ;P 30.05.09, 00:25
                    a ja jestem, ja jestem! i przez weekend napiszę tysiąc postów, o.
    • teqilaa Re: to jeszcze jeden wątek z cyklu damsko-męskich 29.05.09, 14:03
      miałam kiedys taka sytację, powiedziałam kolesiowi prosto w oczy ze
      jesli chce mnie przelciec to nie ma szans i niech lepeij sie swoja
      baba zajmie a nie podrywa obce. Jesli to by nie podziałało
      narobiłabym mu wiochy przy wszystkich.
      • asiaiwona_1 Re: to jeszcze jeden wątek z cyklu damsko-męskich 29.05.09, 14:30
        tabaka i cudak - a co wy tak między wierszami o nieobecności swej
        przez łikend piszecie. wąteczki proszę pozakładać. Zapytać się czy
        można nie przychodzić. Wytłumaczyć się po co z kim gdzie i dlaczego.
        No już. Bo klapsik w pupcię będzie big_grin
    • deela Re: to jeszcze jeden wątek z cyklu damsko-męskich 29.05.09, 14:51
      powiedzialabym mu dosadnie co o tym mysle
      nie obyloby sie bez chujow itp
    • anorektycznazdzira Re: to jeszcze jeden wątek z cyklu damsko-męskich 29.05.09, 20:37
      Spuścić po brzytwie.
      Brzydzą mnie tacy amanci, więc nie miałabym z tym problemu.
      Zresztą- przećwiczyłam... smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja