mathiola
30.05.09, 08:51
Tzn. będzie jak wstanie.
Pojechał wczoraj na spotkanie z kolegami. Przysłał mi sms-a, że będzie późno.
Na pytanie jak późno odpisał: bardzo.
Wrócił o 8.30. Rano.
Proszę o wnioski, rady, próby przeanalizowania sytuacji oraz sposoby na szybką
śmierć nie wzbudzającą podejrzeń.