deela
30.05.09, 12:31
Ja, deela, świadoma praw i obowiązków oraz w pełni władz umysłowych, powołując
na świadków Julka deelowego oraz dwie durne zeberki oświadczam co następuje:
w mojej rodzinie nie istnieje żaden majątek, o który mogłabym się rzucić do
gardła jakiemukolwiek członkowi rodziny mojej lub mojego męża.
Ja deela wraz z mężem deelowym oraz synem deelowym nr 1 oraz synem deelowym nr
2 (nienarodzonym) oraz dwie durne zeberki deelowe jesteśmy skazani na łaskę
banków oraz kapryśnych kursów walut przy czym chętnie oddamy do podziału nasz
"majątek" dowolnym dwóm idiotom (działającym w porozumieniu lub nie), którzy
zechcą się na niego rzucić.
W związku z powyższym oświadczeniem informuję uprzejmie, iż nie będę wam
średnio raz na tydzień truć dupy o rzeczonym majątku oraz o mendzie
trzymającej go w garści (czyli teściowej).
Uprasza się o potraktowanie powyższego oświadczenia z pełną powagą, gdyż
pisząc je użyłam polskich znaków.
Z poważaniem
deela