semida
30.05.09, 22:24
Jebane faliste.
Popijamy sobie z M wódkę(od tego mnie nie odstrasza-dziś się przekonałam) i M wpadł na pomysł żeby im klatkę otworzyć.
Polazł do kibla,ja faliste trochę nastraszyłam i wyleciały.Obijały się o ściany jak durne,w końcu jedna za szafę spadła.Szafa przykręcana śrubami do mebli-jazda jak chuj.
Złapaliśmy w końcu,M wkurwiony że musiał meble odkręcać,ja podziobana do krwi przy łapaniu(Gdzieś z tym światłem zgaszonym przylukałam to ogona ie oberwałam)
Teraz on wylazł gdzieś wkurwiony i słyszę że na podwórku sąsiada załapał