operowac sie czy nie ? nudne i dlugie

31.05.09, 09:33
Mam chwile zwatpienia. Nie wiem, co zrobic. Troche to powazne i
nudne, a moja przyjaciolka jest tak zapracowana, ze nie odbiera ode
mnie telefonow.
No bo to tak: lekarz francuski chcial mnie ciac i wymieniac dysk.
Neurochirrurg w Krakowie (dobry, polecony) powiedzial, ze lekarz
francuski to swinia, bo protezy dyskow ledzwiowych za dwa lata
zostana zanegowane - korzysci zadne, a operacja bardzo niebezpieczna.
Chirurg krakowski powiedzial, ze w moim przypadku wchodzi w gre
EWENTUALNIE blokada stawow i wkladka miedzy kregi, zeby je rozprezyc
(wtedy nie bedzie bolalo). Warunek - mam isc na psychoterapie,
poniewaz przy chronicznych bolach stres jest juz tak wielki, ze nie
wiadomo ile jest prawdziwego bolu w bolu. Najpierw musi Pani wyleczyc
stres, a potem leczyc kosci. Rozumiecie cos z tego ? Drugi
neurochirurg - prof. Zabek z Warszawy mowi w zasadzie to samo -
blokada stawow miedzykregowych (przy czym podejscie ma wylacznie
medyczne, a nie holistyczne jak ten krakowski).
Moj genialny rehabilitant mowi, zeby czekac z blokada stawow i
jeszcze miesiac - dwa sie rehabilitowac, jezeli nie bedzie znaczacen
poprawy, to wtedy blokada. Wkladki na kregoslup odradza mi - poniewaz
za rok, dwa maja wejsc lepsze modele (one tez sie zuzywaja i raz na
kilka lat trzeba miec reoperacje). Doradza, zebym wytrzymala jeszcze
rok-dwa.
Co do zasady ta rehabilitacja mi pomaga. Wzmocnilam miesnie brzucha i
grzbietu). Ale gdy siedze dluzej niz dwie godziny, to dupa i nogi
bola i musze sie polozyc.
Rehabilitacja zajmuje trzy godziny trzy-cztery razy w tygodniu. Do
tego co drugi dzien chodze na basen i robie jakies 30-35 basenow.
Wiec niby zdrowa jestem.
Tylko siedziec nie moge, bo boli.
No nie wiem co robic. Juz mam dosyc, bo boli mnie od dwoch lat. W FR
nie ma dobrej fizjoterapii i boje sie, ze jak wroce to bedzie taki
sam kanal, jak przed wyjazdem (czyli jazda na silnych
przeciwbolowych). W PL zostaje do konca sierpnia, bo do tej pory moje
ubezpieczenie placi za leczenie. Oznacza to, ze zaplaci rowniez za
operacje, a jezeli sie na nia nie zdecyduje teraz, to za rok-dwa bede
musiala za nia placic (do pracy na razie nie wracam, zamierzam
"pracowac" w domu w miare mozliwosci, oznacza to, ze bede miala
najtansze ubezpieczenie). Z drugiej strony zalozenie tych wkladek
bardzo duzo nie kosztuje, bo ok 3 tysiecy zlotych (w porownaniu z
proteza dysku - 10 tys euro). Wiec moze warto poczekac ?


NO NIE WIEM CO Z TYM ZROBIC !

Aah, a tak w ogole to panicznie boje sie narkozy. Operacja trwa
godzine - dwie i nie dochodza do rdzenia kregowego, tylko do samych
wyrostkow kolczystych....Ale boje sie.
    • renatar-d Re: operowac sie czy nie ? nudne i dlugie 31.05.09, 09:53
      Ja ci moge polecić coś innego, niestety prywatna klinika cudotwórców.
      Mój tata miała bardzo powazne schorzenie kregosłupa, wszyscy lekarze
      z czołówki klinik w polsce kazali operować, tylko operacja miała byc
      od strony brzucha. Nikt nie dawał gwarancji wyzdrowienia a było duże
      ryzyko, że wyląduje na wózku. W koncu trafił do szpitala w
      Bydgoszczy i tam jeden lekarz dał mu namiar na tą klinikę,
      powiedzial, że to ostatnia szansa a na stół zawsze może zdążyć. Dr
      Tomasz Winiecki to najlepszy lekarz jakiego spotkałam, jak tylko
      zobaczył wyniki mojego taty zabrała go do siebie ( klinika zaczynała
      wtedy funkcjonować) nie czekał na kasę, kazał zostac bo zdrowie
      najważniejsz a zapłacic mozna później. Uratowałm tacie zdrowie,
      minęło 20 lat a tata jest zdrowy. Wiem, że moze robię reklamę ale
      naprawdę każdy kto miał problem z kregosłupem i poleciłam ta klinikę
      wracał zdrowy. Dam linka www.krojanty-klinik.pl/
      Ztczę szybkiego powrotu do zdrowiasmile
      • emigrantka34 Re: operowac sie czy nie ? nudne i dlugie 31.05.09, 10:42
        Znam te Krojanty, ale tam nie bylam. Zapytam sie moich lekarzy, co o
        tym sadza. Dziekuje.
    • ololla Re: operowac sie czy nie ? nudne i dlugie 31.05.09, 09:53
      Na chirurgi kręgosłupa to Ja się wcale nie znam ale potwierdzę słowa któregoś
      lekarza : wylecz najpierw stres!
      To prawda że ze stresu może "boleć" nawet życie.

      Nie doradzę ci niczego tylko powiem,nie bój się narkozy.
      ja miałam jedną operację trwającą 4 godziny pod narkozą a druga trwającą 1,5godz
      w miejscowym znieczuleniu - żałuję tej drugiej.
    • guderianka Re: operowac sie czy nie ? nudne i dlugie 31.05.09, 10:22
      1. Stres -ZAWSZE-wchodzi w kręgosłup, człowiek długotrwale
      zestresowany napina mięśnie, napięte mieśnie tworzą przykurcze a
      przykurcze sprawiają , że zmienia się postawa ciała. Jak zmienia się
      powstawa powstają bóle i zwyrodnienia.

      2. Operacja powinna być ostatecznością-postaw na rehabilitację.
      Operacja to coś nieodwracalnego , a i tak nie daje ci gwarancji że
      wszystko będzie ok. Ja mam wadę kręgosłupa-wyszła w rtg gdy miałam
      ogromne bóle, nie mogłam chodzić ani sie schylać, kilka lat
      wcześniej miałam epizod rwy kulszowej. Ortopeda oglądający zdjęcie
      odradził cwiczenia, sprzatanie, dźwiganie, jakąkolwiek ciążę bo
      jeden z kręgów przy wysiłku zbliżał sie do talerza miednicy i
      ocierał o nią powodując ból. Gówno. Pojechałam z córa do santorium a
      przy okazji wykupiłam serię masaży na sucho u niewidomego (to ma
      znaczenie, facet robił cuda )masażysty. 10 zabiegów i..żegnaj bólu.
      Ciążę przeszłam fenomenalnie ale połowa sukcesu jest w głowie
      dlatego poza relaksacją i rehabilitacją pomyśl o pracy nad duchem-
      joga, pozytywne afirmacje, praca nad sobą
      3. W Polsce pod nazwą blokada -którą sie stosuje w takich
      przypadkach-kryje sie po prostu zrobienie zastrzyku sterydowego
      • emigrantka34 Re: operowac sie czy nie ? nudne i dlugie 31.05.09, 10:39
        Guderianka - blokada to jest jedna sprawa, a zalozenie diamu czyli
        wkladki silikonowej rozprezajacej kregi - to jest zupelnie inna.
        Blokada diagnostyczna czyli ostrzykniecie stawow ma na celu
        sprawdzenie, czy ten zabieg w ogole mi pomoze. Kregi mam zanadto
        scisniete, kosteczki ocieraja sie o siebie, jest malo miejsca,
        lordoza za bardzo poglebiona - pracujemy nad tym, zeby to polepszyc,
        ale jest to pewne mechaniczne zwyrodnienie, ktorego nie da sie
        zmienic. Z drugiej strony znam ludzi, ktorzy maja gorsze sprawy z
        kregoslupem i nie maja az takich dolegliwosci bolowych....
        A co do stresu - zawsze bylam zestresowana dziewczynka i mialam
        rodzicow nerwusow, wiec tak jabky nie mialam po kim odziedziczyc
        naturalnego stanu relaksacji....Moze powinnam zaczac cwiczyc techniki
        relaksacyjne, ale doprawdy nie wiem kiedy, poniewaz rehabilitacja
        zajmuje kilka godzin, a tutaj de facto mam status samotnej mamy -
        tata przylatuje raz na dwa - trzy tygodnie. Zreszta ja chodzilam na
        psychoterapie, wiec tak jakby wiem co ze mna jest i dlaczego smile a
        mimo to dupa zbita.
        • guderianka Re: operowac sie czy nie ? nudne i dlugie 31.05.09, 10:43
          A jak technicznie wyglądałoby założenie tego diamu ?


          A co do relaksacji-zacznij może od lektury książek w tej tematyce,
          wieczorami przed snem ćwicz jogę albo pilatesa ?
          A od kiedy masz problem z kręgosłupem ? Bo pogłębiona lorodoza
          związana jest ze słabymi miesniami grzebietu i brzucha. Jeśli
          wzmocnisz brzuch i plecy, miednica pójdzie do przodu i lordoza sie
          zmniejszy-ale to wymaga czasu i wkładu pracy
          A jeszcze powiedz mi- może idź do podologa, niech zrobi ci wkładki
          ortopedyczne, które odciążą trochę kręgosłup poprzez własciwe
          ustawienie stóp ?
          • emigrantka34 Re: operowac sie czy nie ? nudne i dlugie 31.05.09, 11:15
            Guderianka - technicznie zalozenie diamu wyglada w ten sposob, ze
            operacja jest robiona od plecow strony. Jest to taka wkladka
            silikonowa wkladana miedzy wyrostki kolczyste, ktora ma "obraczke"
            przechodzaca pod wiezadlami. Technicznie nie skomplikowany zabieg i
            nie dochodzi sie do rdzenia kregowego. Trwa to godzine i ma na celu
            zmniejszenie lordozy oraz odciazenie przerosnietych stawow.
            Joge kiedys cwiczylam, ale nie relaksacyjna (choc elementy relaksacji
            tez byly), tylko bardziej "wysilkowa" - a bylo to, kiedyt zaczelam
            miec problemy z plecami czyli 10 lat temu, gdy skonczylam studia.
            Przestalam sie ruszac i zasiadlam przy biurki w kancelarii - praca po
            12 godzin dziennie. Do tego samochod. No i wtedy tez przyplatala mi
            sie nerwica, gdyz praca byla stresujaca. Pamietam, ze byl okres ze
            miesnie plecow byly takie spiete, ze chodnik pod nogami falowal mi
            doslownie.
            W FR sa swietni podolodzy i rzeczywiscie jeden lekarz proponowal
            pojscie do takiegoz. Niestety w miedzyczasie przyjechalam do Polski,
            wiec wizyta zostala przelozona. Tutaj natomiast nie znam zadnego
            podologa. Stopki troche wjezdzaja mi do srodka, poniewaz miednica
            wypchnieta jest do przodu (stad brzuszek wystajacy nieco).
            Na rehabilitacji wzmacniamy gorny grzbiet (wtedy odciazy sie dol)
            oraz robimy cwiczenia sensomotoryczne - gleboka stabilizacja i
            uruchomienie miesni przykregoslupowych. Wzmacnianie brzucha - duzo
            cwiczen z Pilatesa jest, ale tylko tych w pozycji lezacej (izometria)
            Praca jest bardzo indywidualna, a gimnastyka jest poprzedzona
            zabiegiem terapii manualnej i przy ostrych stanach nakluwaniem
            doopska iglami (oczywisci emaja uprawnienia). Jest tego potowrnie
            duzo. W domu mam wiekszosc urzadzen (pilka, tasmy theraband i krazki
            do cwiczen...)

            Mysle, ze gdbysmy do PL przeprowadzili sie, to po paru latach
            regularnej rehabilitacji pozzbylabym sie problemu - ale poki co, na
            razie nie mozemy sie przeprowadzic. Dlatego rozwazam zalozenie diamu,
            poniewaz chcialabym zaczac normalnie funkcjonowac. Ale jest to
            ostatecznosc, gdyz badz co badz jest to operacja, a diam zuzywa sie
            po kilku latach.
            • guderianka Re: operowac sie czy nie ? nudne i dlugie 31.05.09, 19:04
              Wiesz co-jeśli od pleców i nie dochodzi sie do rdzenia-to warto
              rozważyć, zwłaszcza że od razu poprawi to komfort życia-chociaż
              nadal będziesz musiała ćwiczyć
              Wkładki koniecznie sobie zrób-od razu odczujesz ulgę smile
              • guderianka Re: operowac sie czy nie ? nudne i dlugie 31.05.09, 19:05
                p.s. no i basen-ćwiczenia w odciążeniu działają cuda
                • emigrantka34 Re: operowac sie czy nie ? nudne i dlugie 31.05.09, 20:41
                  dzienks. basen i cwiczenia sa. jednak za miesiac, jezeli brak bedzie
                  wyraznej poprawy, rozwaze najpierw blokade diagnostyczna - boje sie,
                  ze po powrocie do FR zacznie sie to samo, a tam jest straszny problem
                  z fizjoterapia, niestety.
    • mathiola Re: operowac sie czy nie ? nudne i dlugie 31.05.09, 10:23
      po pierwsze to ci współczuję.
      Po drugie to ja bym chyba posłuchała rehabilitanta. Poćwicz jeszcze skoro
      widzisz efekty, a jak nie pomoże, to wtedy posłuchaj polskiego chirurga. Polscy
      lekarze wbrew pozorom są dobrzy. I rozsądnie to brzmi co mówi smile
      • emigrantka34 Re: operowac sie czy nie ? nudne i dlugie 31.05.09, 10:41
        eh, dzieki....chyba tak zamierzam zrobic - na pociecie zawsze
        znajdzie sie czas ( i pieniadze).
    • mathiola Re: operowac sie czy nie ? nudne i dlugie 31.05.09, 10:24
      narkoza nie jest taka straszna. Po pierwszej trochę rzygałam.
      • emigrantka34 Re: operowac sie czy nie ? nudne i dlugie 31.05.09, 10:40
        ale ja sie boje, ze sie noe obudze smile
        • mathiola Re: operowac sie czy nie ? nudne i dlugie 31.05.09, 12:51
          No ja też się bałam, ale w konsekwencji tylko rzygałam wink
          Już odlatując ostatnia myśl: a chuuj, jak się nie obudzę to i tak się nie dowiem tongue_out
    • ib_k Re: operowac sie czy nie ? nudne i dlugie 31.05.09, 11:00
      wg, mnie każda operacja to absolutna ostateczność, wychodzi na to że jesteś młoda i masz trochę czasu, rehabilituj się!
      Nie wiem dlaczego zajmuje ci to tyle czasu, z mojej wiedzy wynika że nie tyle liczy się czas ćwiczeń co systematyczność, czyli np 45 min ale codziennie, poza tym bardzo ważne jest świadome, higieniczne życie, tak jak powiedział ci jakiś lekarz max redukcja stresu (psychoterapia, relaksacja) oraz zwracanie uwagi na to co robisz, jeśli siedzieć to na prawidłowo wyprofilowanych krzesłach, utrzymywać wagę, nie dźwigać, prawidłowo nosić głowę itd


      co do ubezpieczenia w polsce, prowadząc działalność gospodarczą masz taki sam zakres ubez. jakbyś pracowała na etacie, tzn nie mają znaczenia kwoty wpłacane na NFZ

      WSTRZYMAJ SIĘ Z CHIRURGAMIsmile

      • emigrantka34 Re: operowac sie czy nie ? nudne i dlugie 31.05.09, 11:17
        Dziekuje. No wlasnie jest problem z dzwiganiem, bo dziecko jest
        jeszcze male i na trzecie pietro bez windy nie wyjdzie, a wazy 12 kg.
        Staram sie cwiczyc codziennie, to prawda ze regularnosc kluczem do
        sukcesu, ale poki co, gdy posiedze wieczorem przy komp te 2 h non
        stop, to od razu to czuje. A siedze, bo staram sie troche pracowac,
        o)
        • roksanaa22 Re: operowac sie czy nie ? nudne i dlugie 31.05.09, 11:34
          Emigrantko nie obawiaj się tak bardzo znieczulenia...widzę takie
          znieczulenia codziennie i jeszcze nic sie nie działo złego
          nigdy.Widomo,że to ryzyko ale taki mus jeśli chodzi o zabiegi na
          kręgosłupie.Twoja dolegliwość może byc operowana od tyłu co dużo
          daje.Sporo pacjentów trzeba otwierać od boku i tedy to jest trudne i
          wyczrpujące dla wszystkich.
          A próbowałaś IDET lub IDEA? W niewielu miejscach to w pl robią(nasz
          szpital wykonuje).Mało inwazyjne a wielu pacjentom się polepsza.w
          każdym razie nie zaszkodzi...
          • emigrantka34 Re: operowac sie czy nie ? nudne i dlugie 31.05.09, 11:54
            roksanaa, ja nie mam przepukliny dysku (mialam, ale cofnela sie po
            rehabilitacji). W moim przypadku diam wchodzi w gre, ewentualnie
            najpierw blokada (zeby zobaczyc, jak dlugo bedzie dzialac). Blokada
            jest wykonywana w znieczuleniu miejscowym, a diam to juz operacja. W
            kazdym razie dziekuje za rade smile
    • karra-mia Re: operowac sie czy nie ? nudne i dlugie 31.05.09, 12:53
      na tym, co opisujesz, się nie znam
      ale opowiem ci mój przypadek:
      miałam dwie operacje kręgosłupa, "prostowanie" skoliozy, miałam 14
      lat, operacja trwała 7 godzin, 3 tygodnie po niej leżałam bez ruchu,
      a potem już z górki, było ok, chociaż miewałam straszne bóle
      kręgosłupa,więc...

      po ok 10 latach miałam drugą, usunięcie tego żelastwa, którym mi
      wyprostowali kręgosłup, operacja trwała 3 godziny i przezyłam,
      jednak bóle pojawiają się, ale już nie tak często.

      Nie wiem,c o ci doradzić, na pewno wyleczyć stres i tu przyznam
      rację lekarzowi, bo faktycznie po takich bólach to już sama nie
      wiedziałam, czy boli, czy że myslę, że boli.

      W każdym razie zycze ci zdrowia i podjęcia dobrej decyzjismile
      • emigrantka34 Re: operowac sie czy nie ? nudne i dlugie 31.05.09, 13:08
        Naprawde Cie podziwiam. Operacja skoliozy jest potowrnie
        niebezpieczna i ciesze sie, ze funkcjonujesz i dzielnie to znioslas !
        • doral2 Re: operowac sie czy nie ? nudne i dlugie 31.05.09, 16:01
          ja się za mocno to nie znam, ale wiem, że dr ząbek to wysokiej klasy specjalista...
          • emigrantka34 Re: operowac sie czy nie ? nudne i dlugie 31.05.09, 20:52
            slyszalam na jego temat same pochwaly. troche gburowate wrazenie
            robi, ale to do siebie maja wielcy specjalisci smile
    • fajka7 Re: operowac sie czy nie ? nudne i dlugie 31.05.09, 17:19
      Bylam w Krojantach. No intensywna rehabilitacja, ktora oczywiscie
      dziala i moze bardzo pomoc. Ze stolu ucieklam, ale faktycznie
      zabralam sie konkretnie i z glowa za cwiczenia bez opieprzania. Rok
      doprowadzalam sie do stanu jako takiego, a potem, ze tak powiem
      doskonalilam forme. Basen pomogl niesamowicie, ale plywalam min. 2
      razy w tyg. za kazdym razem kilometr, inaczej nie wychodzilam z wody.
      W tej chwili moge powiedziec, ze sprawa jest pod kontrola, nie
      dopuszczam do ostrych stanow bolowych i to jest priorytet, chocby
      dziecko nie wiem co ode mnie chcialo i reszta swiata tez.
      Podsumowujac - wg mnie warto najpierw wyczerpac wszelkie mozliwe
      opcje rehabilitacji i jesli nie ma zadowalajacej poprawy, wtedy
      ingerowac chirurgicznie. Narkozy sie nie boje - tzn. boje sie jak
      wszyscy, ale nie zrezygnowalabym z zabiegu tylko z powodu tego lęku
      jesli kwestia wazna. Ale z tego co piszesz - rehabilitacja ma
      jeszcze wiele do powiedzenia w Twojej sprawie, wiec pomysl jeszcze
      jak sie zorganizowac, zeby to wykorzystac.
      • emigrantka34 Re: operowac sie czy nie ? nudne i dlugie 31.05.09, 20:50
        Fajka, dzwonilam do Krojant i czas oczekiwania na turnus
        rehabilitacyjny wynosi dwa miesiace, musialabym wiec zdecydowac sie
        juz jutro co tez zrobie po konsultacji z moim rehabilitantem.
        Na razie chodze na rehabilitacje trzy - cztery raz w tygodniu. Do
        tego basen tez trzy razy w tygodniu (przy czym ja robie okolo 700
        metrow, nie mam jeszcze takiej formy, zeby robic wiecej - caly rok
        sie nie ruszalam...). Od polowy czerwca studenci nie maja zajec i
        bede mogla chodzic codziennie, z czego sie ciesze. Do tego zamierzam
        dolozyc kije tzn nordic walking, bo mam pod nosem blonia i
        park....zobaczymy...
        Piszesz, ze rok zajelo Ci doprowadzenie sie do stanu jako takiego -
        mysle, ze u mnie sprawa nie jest beznadziejna, ale zeby zbudowac
        bardzo mocny aparat miesniowy potrzebuje na pewno wiecej niz te trzy
        miesiace.... Potem, po powrocie do FR zostana mi cwiczenia i basen,
        ktore sa ok do momentu, gdy nie zacznie sie cos pierdolic - a mialam
        juz takie ostre bole, ze po przeplynieciu basenu dretwialy mi nogi smile
        Do PL nie mozemy sie na razie przeprowadzic, poniewaz jest straszny
        problem z praca dla malza.

    • emigrantka34 dziewczeta - dzieki wszystkim, ktore odpowiedzialy 31.05.09, 20:51
      na moj smetny post, bo dodaje mi to otuchy, ze jakos wyjde z tego
      dziadostwa, a wierzcie mi, ze humor mialam dzisiaj kiepskawy.
      • karra-mia Re: dziewczeta - dzieki wszystkim, ktore odpowied 31.05.09, 20:54
        a od czego my tu co?
        tys jest inteligentna rozsądna kobita, więc wieszsmile
        • emigrantka34 Re: dziewczeta - dzieki wszystkim, ktore odpowied 31.05.09, 21:07
          jakbym ja taka rozsadna byla, to bym dbala o sporty i inne wczesniej
          smile
    • aga9001 Re: operowac sie czy nie ? nudne i dlugie 31.05.09, 21:01

      OOchh jaki bliski mi temat.sad
      Ja mam problemy z bólem kręgoslupa od ponad 10 lat, Rok temu po paru
      miesiącach ostrego bólu zrobiłam rezonans i wyszła piękna
      przepuklina i inne cuda.
      Wiem jak to jest jak cholernie długo i uciążliwie boli. Próbowałam
      rehabilitacji różnego rodzaju- lasery, magnetronic i inne. Na
      niewiele sie to zdało, Od września 2008 jeżdzę do prof Świderskiego
      we Wrocławiu. Ustawiaja mi odopowiednie cwiczenia dla wzmocnienia
      mięsni, Czuję znaczącą poprawę. Ale tak jak pisala Fajka proces
      dochodzenia do w miarę przyzwoitego stanu trwa dlugo i wymaga od
      cholery samozaparcia.

      Tak jak powiedział mi znajomy prof neurochirurg- każda operacja na
      kręgosłupie wiąże sie z przecinaniem mięśni - wiec rózne są
      konsekwencje dla póxniejszej rehabilitacji. I dodał , że od noża
      trzeba uciekac jak najdalej.

      Bardzo Ci współczuję, bo wiem jak straszny jest ból kregosałupa. Bo
      na wspomnienie złażenia z łóżka na czworaka słabo mi sie robi.


      --------------
      <Żyj szybko, kochaj mocno big_grin >
      • emigrantka34 Re: operowac sie czy nie ? nudne i dlugie 31.05.09, 21:06
        Aga - ja mialam przepukline, a teraz jej nie mam. Zniknela, co jest
        mozliwe. Za to polecial mi dysk nad tym "przepuklinowym", siadly mi
        stawy, a stan pogorszyla jednak ciaza. Dlatego nawet po zniknieciu
        przepukliny trzeba o sibie dbac....Ja chodze do Piechowicza w
        Krakowie (juz od lat) i zawsze mnie wyciagal z tarapatow, a tym razem
        cos cholera wolno to idzie - dlatego siada mi psyche. W FR nie mam
        nikogo, choc szukalismy i odwiedzilismy okolo 30 "specjalistow".
        • aga9001 Re: operowac sie czy nie ? nudne i dlugie 31.05.09, 21:08
          czasami dochodzenie do siebie trwa dłuzej.. więc nie trac nadzieji.
          Będzie dobrze smile
    • aga9001 Re: operowac sie czy nie ? nudne i dlugie 31.05.09, 21:09
      Aa i zapomniałam
      Ja przez kręgosłup jakos boję sie zajsc w drugą ciąże. Jak pomyslę,
      ze może byc znowu źle albo jescze gorzej. To jakoś tak dygam z tego
      powodu sad

      Bo jak wychowac dziecko bez podnoszenia itd sad
      • emigrantka34 druga ciaza 31.05.09, 21:14
        w moim przypadku tez chyba nie. juz dwa lata sie mecze, mam dosyc.
        dziecka nie da sie nie nosic, nawet gdy masz pomagajacego meza smile
Pełna wersja