semida
31.05.09, 18:34
Rano wstajemy a za oknem aura jak z horroru:pada deszcz,ciemno,ponuro.Rodzice mieli nie przyjeżdżać a dzień dziecka mieliśmy zrobić w jakiś ładniejszy dzień.
Godzina 10 rano dzwonek do drzwi.Rodzice

))
Wpadli z prezentami,Młoda zachwycona.Chwila namysłu co robimy.I mimo deszczu i szarugi pojechaliśmy do zamku/pałacu w Mosznej.
Całą drogę lało,GPS nas poprowadził najkrótszą drogą(jezusieńku,jechaliśmy po jakiś dróżkach zapomnianych przez Boga-nawet jechaliśmy samochodem po jeziorze prawie<kałuże>

Dojechaliśmy,wysiadamy z auta i nagle...deszcz przestaje padać,wychodzi słoneczko.Ślicznie.
Zwiedziliśmy zamek/pałac-piękny,a jeszcze piękniejszy park.Młoda zachwycona,my zachwyceni.
Cudnie było-zamek,pachnące kwiatki,piękny park,łabędzie i bociany.Po prostu bosko.
Rodzice przed chwilą wyjechali a ja myślę sobie że ten dzień był ZAJEBISTY

))
Ot tak chciałam się pochwalić