Albo przeczytal moj watek na forum...

01.06.09, 09:45
... albo sprawdzil archiwum ggtongue_out Malzon mi sie jakby troche naprawil... Przez
weekend wylazil z mlodym na spacery, spratal, pomagal, byl MILY i do rany
przyloz... Grakl, a owszem, ale nie wtedy, kiedy byly inne zajecia. I nie
gadal co chwile "zaraz". A dzis nawet napisal sms nie o tresci " zobacz co na
forum L2" tylko "milego dnia kochanie". Az nie wiem co mam myslectongue_out
    • bernimy Re: Albo przeczytal moj watek na forum... 01.06.09, 09:46
      Hell, SUPER!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      Ale Ty też musisz być cudna dla Niego kiss
      • hellious Re: Albo przeczytal moj watek na forum... 01.06.09, 09:47
        BEDE! Jak tommy lee jones w sciganym tongue_out
      • iskierka40 Re: Albo przeczytal moj watek na forum... 01.06.09, 09:51
        no widzisz oby tak dalejsmile
    • aniuta75 Re: Albo przeczytal moj watek na forum... 01.06.09, 09:48
      big_grinbig_grinbig_grin
      Super big_grin.
      Widzisz? Jednak cuda się zdarzają big_grin.

      I przyznaj się - cieszysz się nie? suspicious
      • hellious Re: Albo przeczytal moj watek na forum... 01.06.09, 09:48
        ciesze sie, barrrrdzo smile Az mi sie geba do tego smsa smiejesmile
        • bernimy Re: Albo przeczytal moj watek na forum... 01.06.09, 09:49
          A co odpisałaś???
          • hellious Re: Albo przeczytal moj watek na forum... 01.06.09, 09:52
            Odpisalam "wzajemnie kochanie kisskisskiss"
            • bernimy Re: Albo przeczytal moj watek na forum... 01.06.09, 09:54
              itd. itd.
              podtrzymaj to big_grin
        • tabakierka2 Re: Albo przeczytal moj watek na forum... 01.06.09, 09:50
          o dopisałaś, że go kochasz?suspicious
        • endi100 Re: Albo przeczytal moj watek na forum... 01.06.09, 09:50
          Ej... No to super!!! I oby tak dalej!
          • cudko1 Re: Albo przeczytal moj watek na forum... 01.06.09, 09:53
            hell trzeba mu było specjalnie ten wątek zostawić na komie otwarty
            niby przypadkiem , żeby mu chociaż nie umknął

            a on zna twego nicka i wiesz że piszesz na forumie??
            • hellious Re: Albo przeczytal moj watek na forum... 01.06.09, 09:56
              zna i wie. I wie rowniez ze traktuje magiel troche jak hmm... swoisty pamietnik
              smile Nawet moze sobie pisac jako ja, bo haslo zapamietanetongue_out
    • hellious Re: Albo przeczytal moj watek na forum... 01.06.09, 10:17
      Tak w ogole, to za dwa tygodnie mamy rocznice... Trzeba by cos wymyslic fajnego
      tongue_out A, i dziecko gdzies sprzedacuncertain
      • papiki Re: Albo przeczytal moj watek na forum... 01.06.09, 10:46
        Cieszę się, że się cieszyszsmile Tak powinno byc zawsze i wszędzie.
        Postarajcie się ten stan podtrzymac.
        • bryanowa-1 Re: Albo przeczytal moj watek na forum... 01.06.09, 11:08
          super,teraz juz tylko lepiej bedziesmile
      • slimakpokazrogi Re: Albo przeczytal moj watek na forum... 01.06.09, 18:52
        no to gratulacjesmile dziecia bym Ci popilnowała w imię rozkwitu
        miłości, ale za daleko mam do Ciebiesmile
    • madame_zuzu Re: Albo przeczytal moj watek na forum... 01.06.09, 11:13
      Hell gratuluje naprawienie sie męża!! Oby w tym stanie wytrwał.
    • ez-aw Re: Albo przeczytal moj watek na forum... 01.06.09, 11:31
      Bardzo się cieszę i trzymam kciuki aby tak dalej było smile
      • agik82 Re: Albo przeczytal moj watek na forum... 01.06.09, 11:38
        super, że ci się męnżu naprawił!
        • ololla Re: Albo przeczytal moj watek na forum... 01.06.09, 12:11
          to sie super ze sie naprawił
    • marva Re: Albo przeczytal moj watek na forum... 01.06.09, 13:00
      No to super, oby mu już tak zostało.
    • exotique Re: Albo przeczytal moj watek na forum... 01.06.09, 16:15
      czyli gwarancja go jeszcze obejmuje heheh big_grin
    • jodi20l Re: Albo przeczytal moj watek na forum... 01.06.09, 18:29
      zupełnie jak mój. W sobotę poszedł na nockę do pracy. Przyjechała
      siostra do mnie więc sobie zrobiłyśmy wieczorek z piwkiem, no dobra z
      litrami piwa, narzekałam na męża, że chyba go uszy paliły żywym ogniem.
      Wrócił w niedzielę rano i do rany przyłóż. Siostra do mnie, że chyba mi
      na głowę padło bo tak narzekam a on taki kochany smile
      Podsłuch mi założył, czy co?
    • karra-mia Re: Albo przeczytal moj watek na forum... 01.06.09, 21:26
      hellka chyba coś w powietrzu, bo mój chłop też od kilku dni do rany
      przyłóż, tak dobzre to dawno nie byłowink
      no to cieszmy się i radujmybig_grin
      • hellious Re: Albo przeczytal moj watek na forum... 02.06.09, 08:38
        Wczoraj to nawet ze mna film obejrzał tongue_out
        • bernimy Re: Albo przeczytal moj watek na forum... 02.06.09, 08:39
          Jak dla mnie to duza zmiana! Pamiętaj, że Ty też musisz
          Go "obdarowywyać" big_grin
          • in-ca Re: Albo przeczytal moj watek na forum... 02.06.09, 08:43
            no to na dobrej drodze wszystko smile))
            trzymam kciuki oby tak dalej smile
          • tabakierka2 Re: Albo przeczytal moj watek na forum... 02.06.09, 08:45
            widzisz Hellik, ja zawsze w Ciebie wierzęwink
            Teraz Ty musisz przejść metamorfozę!

            i opowieść dla Ciebie: w nagrodę!

            Żyło sobie zwyczajne małżeństwo. Mąż miał na imię Jan, a żona
            Helena. Mąż po pracy siadał w fotelu i oglądał telewizor lub czytał
            gazetę. Żona jego, Helena, przygotowywała kolację. Podając mężowi
            kolację, ciągle burczała, że on w domu nic pożytecznego nie robi,
            pieniędzy mało zarabia... Jana denerwowało burczenie żony. Ale nie
            odpowiadał jej obraźliwie, tylko w myślach sam do siebie
            mówił: "Sama – leń i flejtuch, a jeszcze innych poucza. Kiedy
            braliśmy ślub, była całkiem inna – piękna i czuła".

            Pewnego razu, wracając do domu, w myślach zwrócił się do Boga: –
            Boże mój, Boże mój! Nie układa się to moje życie. Czy całe wieki
            będę się męczył z taką zrzędliwą i brzydką żoną? To męczarnia, a nie
            życie.
            I nagle usłyszał Jan cichy głos Boga:
            – Mój synu, twojemu nieszczęściu mógłbym zaradzić i dać ci piękną
            Boginię za żonę, lecz jeśli sąsiedzi zobaczą nagłą odmianę twego
            losu, to w wielkie zdumienie wpadną. Zróbmy tak: ja twoją żonę
            stopniowo będę zmieniał, wcielając w nią ducha Bogini i poprawiając
            jej wygląd zewnętrzny.
            Ale zapamiętaj również to, że gdy z Boginią chcesz żyć, to i twoje
            życie godne Bogini winno być.
            – Dziękuję Ci, Boże. Dla Bogini to każdy mężczyzna swoje życie
            zmieni. Powiedz mi tylko: kiedy zmiany w mojej żonie zaczniesz robić?
            – Nieznacznie zmienię ją już teraz. I z każdą chwilą będę dokonywał
            zmian na lepsze.

            Jan wszedł do domu i usiadł w fotelu, z gazetą przed telewizorem.
            Lecz jakoś mu nie idzie czytanie ani oglądanie. Niecierpliwi się, by
            spojrzeć – czy chociaż ciut, ciut się zmienia jego żona?
            Wstał, otworzył drzwi do kuchni, ramieniem oparł się o futrynę i
            uważnie zaczął się jej przyglądać.
            Stała odwrócona plecami i zmywała naczynia po kolacji. Helena
            poczuła wzrok na sobie i odwróciła się do drzwi. Ich oczy się
            spotkały. Jan, patrząc na żonę, myślał: "Nie, żadne zmiany w mojej
            żonie nie zaszły".
            Helena, widząc niezwykłe zainteresowanie męża i nic nie rozumiejąc,
            odruchowo poprawiła swoje włosy. Rumieńcem oblały się jej policzki,
            gdy zapytała:
            – Co ty, Janie, tak mi się przypatrujesz?
            Nie wymyśliwszy nic lepszego, Jan odrzekł zmieszany
            – Może pomóc ci naczynia zmywać? Tak mi jakoś przyszło do głowy...
            – Naczynia? Pomóc mi? – cicho pytaniem na pytanie odpowiedziała
            zdziwiona żona, zdejmując upaćkany fartuch. – Już je właśnie umyłam.
            "No tak, dosłownie w oczach zachodzą u niej zmiany – pomyślał Jan –
            raptem piękniejsza się zrobiła". I sam zaczął wycierać naczynia.

            Na drugi dzień z niecierpliwością spieszył Jan po pracy do domu.
            Bardzo chciał popatrzeć, jak się przemienia jego zrzędliwa żona.
            "Może dużo już jest w niej z Bogini? A ja wciąż taki sam jak
            dawniej. Na wszelki wypadek kupię kwiaty." Otworzył drzwi do domu i
            osłupiał z wrażenia.

            Przed nim stała Helena w wyjściowej sukni, tej samej, którą kupił
            jej rok temu. Elegancko uczesana, ze wstążką w włosach. Zmieszany,
            niezdarnie podał kwiaty, nie odrywając wzroku od Heleny.
            A ona wzięła kwiaty, wydała cichy okrzyk zaskoczenia i opuszczając
            rzęsy, oblała się rumieńcem.
            "Ach, jakie przepiękne rzęsy mają Boginie! Jakie są wrażliwe! Jakie
            niezwykłe jest ich wewnętrzne piękno i zewnętrzny wygląd!"
            I Jan z kolei wykrzyknął z zaskoczenia, widząc na stole zastawę od,
            serwisu, dwie zapalone świece i dwa kielichy do wina oraz dania
            kuszące boskim aromatem.

            Kiedy oboje siedli za stołem, Helena nagle poderwała się, mówiąc:
            – Zapomniałam włączyć telewizor, gazety masz tutaj.
            – Nie trzeba – odpowiedział Jan szczerze. – Lepiej powiedz, jak
            chciałabyś spędzić jutrzejszy dzień?
            – A ty? – zapytała zdumiona Helena.
            – Przez przypadek kupiłem dwa bilety do teatru. Ale w dzień może
            zechcesz się przejść po sklepach. Trzeba by najpierw pójść do sklepu
            i kupić ci odpowiedni strój. (O mały włos nie powiedział: "strój
            godny Bogini")
            Zmieszał się, spojrzał na żonę i aż krzyknął z zachwytu.

            Przed nim za stołem, z tajemniczym, nieco pytającym uśmiechem,
            z promieniującą szczęściem twarzą i blaskiem w oczach
            siedziała Bogini.

            (W.Megre)
            • bernimy Ryska, piękne! 02.06.09, 09:00

            • agamemnonn Re: Albo przeczytal moj watek na forum... 03.06.09, 16:05
              cudne!
          • hellious Re: Albo przeczytal moj watek na forum... 02.06.09, 09:00
            no, obdarowalam... wygladal na zadowolonego smile
    • ania300708 Re: Albo przeczytal moj watek na forum... 03.06.09, 14:40
      kurde, a u mnie na odwrót. mąż mój - idealny , się zepsuł. Hmmm, powiedzcie co
      ma przeczytać, to mu podrzucę wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja