panna.migotka777
01.06.09, 20:55
Przeglądałam w necie oferty dostępne w moim urzędzie pracy. Zgadnijcie ile pracodawca płaci np. sekretarce z biegłą znajomością arabskiego i angielskiego. Uwaga uwaga, proszę siadać: 1300 brutto. Nie, nie pomyliłam się: jeden tysiąc trzysta polskich nowych złotych brutto. Czy ja żyję w jakiejś alternatywnej czasoprzestrzeni czy w tym kraju kurwa nie ma szansy na normalne życie??!! Takich cudownych ofert jest tam cała masa. A państwo się dziwi że ludzie wolą pracować na czarno a rejestrują się tylko dla ubezpieczenia. Dzisiaj dostałam odpowiedź na wysłane kilka dni temu CV, uwaga uwaga: 1400 (jeden tysiąc czterysta złotych) i tu wielkie zdziwienie - netto. Czy to już Rumunia?? Nic tylko prostytutką zostać...